czwartek, 1 sierpnia 2013

A co tam denko musi być i już :)

Witajcie!

Po wielkich trudach i mozołach znowu piszę ale szczerze to nie chce mi się :) A tak poważnie wróciły u mnie również upały i dzień pracy mam 9-10 godzinny tak że mam wszystkiego dosyć. Teoretycznie jeszcze tydzień i urlop a praktycznie co drugi dzień w pracy będę , na rehabilitację też będzie trzeba biegać, przy okazji trochę lekarzy poodwiedzać. Także myślę że jakiś konkretniejszy urlop sobie wykorzystam pod koniec roku coby odpocząć w domowym zaciszu :)

A teraz cóż chciałabym Wam pokazać moje denko z tego miesiąca. Postanowiłam również że nie otwieram nowych kosmetyków dopóki nie wykończę tego wszystkiego co pootwierałam , bo mam z 8 balsamów otwartych gdzie zostało ich na maksymalnie perę użyć.

A denko wygląda sobie tak oto:

A teraz troszkę bardziej wybiórczo:
1. Luksja zapas mydła do rąk 500ml o zapachu zielone jabłuszko. Tak uwielbiam ten zapach że jestem ciekawa czy jest gdzieś dostępny balsam do ciała o takowym aromacie. Jak byście coś wiedziały to piszcie. Kosztowało mnie ono jakoś ok 3zł :)
2. Inimelle płyn do higieny intymnej  z ekstraktem z róży, 400ml tego cuda kosztowało mnie coś ok 8zł a na pewno jeszcze kiedyś go zakupię bo mi bardzo odpowiadało i wydajność też była dobra :)
3. Kamill żel do ciała o zapachu rabarbaru po prostu rewelacja, wszystko mi w nim odpowiadało i jak tylko trafi mi się promocja to kupuję :) On mnie kosztował ok 3zł.
4. AVON żel do golenia, starczył mi na kilkanaście użyć (ok 2 miesiące stosowania), pojemność 150ml, Ale pomimo wszystko w porównaniu z Isanowską pianką jest chyba jednak lepszy więc zastanawiam się nad jego kupnem, aczkolwiek teraz pianki z Gilette w Rossmannie są w promocji więc mam ciężki orzech do zgryzienia :)
5. Szampon Petite Fleur, ogórek i aloes, dla mnie bomba, już mam jeden w zapasie i pewnie nie raz go jeszcze kupię, 500ml kosztowało mnie coś ok 4zł :)
6. Timotei, próbka szamponu 50ml z jakąś gazetą dostała, dla mnie średniak i raczej nie zakupię pełnowymiarowego opakowania :)
7. EVA, Herbal Garden, żel do mycia twarzy, nie był jakiś nie wiadomo jaki rewelacyjny ale dla mnie wystarczający a że mam jego zapas to zużyję. 150ml tego żelu kosztowało coś ok 5,50zł :)
8. Ziaja krem do twarzy z masłem kakaowym, dla mnie istna tragedia, fakt ładnie pachniał, zużyłam na wysuszone łokcie czy pięty mi do twarzy się nie nadawał, za 50ml tego kremu zapłaciłam niecałe 3zł więc tak czy siak nie żałuję :)
9. Avon, Solutions krem rozświetlająco - nawilżający do twarzy, ja go bardzo lubię już mam kolejny tylko w nowym opakowaniu, za 50 ml tego kremu płacę ok 8-10zł :)
10. AVON, Planet Spa, żel do ciała ujędrniający, produkt nie był jakiś zły ale bardzo mało wydajny i dość drogi, raczej nie zakupię ponownie. 150 ml kosztowało mnie w promocji ok 10zł :)
11. Gąbka do masażu ciała podczas kąpieli z Biedronki, one są bardzo tanie i fajne, kosztują poniżej 1zł, ja jakoś nie wyobrażam sobie bez nich mycia :)
12. All About Beaty, zmywacz do paznokci, taki zwykły najtańszy, dla mnie wystarczający, za 200ml zapłacimy coś ok 4zł w TESCO  :) Już mam kolejny.
13. AVON, Foot Works spray chłodzący do stóp, zawsze zakupuję produkty do stóp z tej firmy bo je zwyczajowo bardzo lubię, za 150ml takiego produktu zapłacimy między 7 a 10zł :) Ja mam kolejne opakowanie aczkolwiek innej wersji zapachowej :)
14. AVON, zapachowy antyperspirant, jak dla mnie świetny i często je zakupuję zmieniając tyko wersję zapachową, za 50ml zapłacimy coś pomiędzy 5 a 8zł :)
15. AVON, Anew pomadka do usta ostatnio niestety trafiłam na gorszy produkt więc od niej muszę sie jednak odczepić aczkolwiek nigdy więcej nie zakupię, kosztowała coś ok 8-10zł :)
16. Skrzyp polny, akurat przerwałam na chwilkę kurację ale zapewne za miesiąc do niej wrócę, zakupuję zawsze i jakoś nie zwracam uwagi na firmę ale tylko na to coby wystarczyło łykanie jednej tabletki dziennie, akurat ten kosztował 8zł za 45 tabletek, mam jeszcze jedno opakowanie w zapasie
17. Lecytyna sojowa, raczej również kupuję taką do 20zł i aby łykało się jej tylko jedną kapsułkę dziennie :) Mam kolejne opakowanie aczkolwiek innej firmy :)
 18. Szczoteczka do zębów Colgate, teraz przerzucam się na te Biedronowskie bo moim zdaniem są o niebo lepsze :) kosztowała mnie coś ok 5zł bo ja na nie zawsze polowałam na promocji :)
19. Pasta wybielająca Colgate, kosztowała coś pomiędzy 3-4zł za 100ml, teraz mam inną z Biedronki  która wydaje mi się lepsza :)
20. Próbka pasty do zębów Signal odświeżającej, przydawała mi się pracy jak musiałam opłukać szczękę przed pójściem do dentysty - sadysty :) Rewelacji z niej nie było a dostałam przy okazji jakiś zakupów w Rossmannie :)

To już wszystko ale kurcze 17 lipca miałam tylko 2 zużyte opakowania, ale co jak co mas produktów u mnie jest na wykończeniu a ja jak ten chomik non stop coś otwieram i otwieram a późnej kurde masa wszystkiego mi leży także sierpień musi być miesiącem na zużycie wszystkiego tego co już mam poroztwierane :)

Ale kurcze dzisiaj nie wytrzymałam i w Biedronce oprócz pączków, wafelków, delicji i biszkoptów musiałam w końcu zakupić żel pod prysznic SPA BALI, jakie było moje zdziwienie jak w domu zerkam a tam go produkuje firma Forte Sweden :) Ale ma zapach tak obłędny że przypuszczam iż jeszcze w tym tygodniu poczynię jego zapasy bo akurat tej wersji jest najmniej i dzisiaj zgarnęłam ostatnią buteleczkę :) Ale ja oczywiście cieszę się tak jak szczerbaty do sera :)

W każdym bądź razie życzę Wam dobrej nocy a ja jutro znowu maraton do pracy na 6 rano do 16-tej masakra :)

Pozdrawiam!
Aga!




13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. AA i żeby było lepiej to z apteki :)

      Usuń
  2. sporo tego zużyłaś :-)
    trzymam kciuki za zużywanie tych pootwieranych kosmetyków i już spodziewam się mega wielkiego denka w sierpniu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie popłynę i nie pootwieram kolejnych :)

      Usuń
  3. To i tak, że masz pootwierane balsamy, ale tylko na dnie :P Ja mam pełne prawie :P
    Ten rabarbarowy żel mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tylko zostawiam tak na 3 użycia i otwieram kolejny i tak w kółko a tera się uparłam jak zużyję to otwieram nowe :) Żel dla mnie świetny więc jak trafię promocję to kupię kolejne :)

      Usuń
  4. no ba, denko to podstawa ;)
    jestem strasznie ciekawa tego rabarbaru od kamila - koniecznie muszę zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę,że nawet kosmetyk AVON znalazł się gościnnie :) Jestem konsultantką i kosmetyków AVON na moim blogu jest bardzo duuużo :) Dodałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie w ostatnim denku to przeważały kosmetyki z AVON ale musi być jakaś odmiana :) Dziękuję :)

      Usuń
  6. ale zaszalałaś! gratulacje denka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakbym w sumie zapłaciła 3 zł za to masło z ziaji to też bym dużo nie żałowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładne denko :) ostatnio kupiłam to samo mydło do rąk Luksja o zapachu zielonego jabłuszka - nie wiem dlaczego, ale mi to pachnie lakierem do włosów :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Też próbuje tak zrobić. Póki co u mnie na pierwszy ogień zużyć idą balsam do ciała, bo mam jeszcze 2 masła i dwie odżywki do włosów, bo chcę już nową jakąś :D

    OdpowiedzUsuń