Witajcie!
Rzadko ostatnio bywam i dopiero teraz powoli zaczynam nabierać chęci do pisania. Jak pisałam ostatnio wiele nieprzyjemnych rzeczy mnie spotkało ale o tym wspomnę za jakiś czas konkretnie.
Dziś mam do opisania dwa produkty przydatne przy goleniu :
1) ISANA żel do golenia aloesowy - sensitiv
2) FOR MEN nawilżający żel do golenia dla mężczyzn - AVON
Najpierw opiszę pierwszy z żeli czyli ISANĘ:
Opakowanie: Metalowa buteleczka z plastikowym dozownikiem. Do samego końca działała bez zarzutu. Plus za to iż opakowanie przy jakimkolwiek upadku nie doznaje żadnych uszkodzeń. Pojemność 150ml.
Konsystencja: Jak to żel na początku wypływa niebieski żel który puchnie i zmienia kolor bardziej na biały. Ma ładny delikatny zapach i po jego użyciu nie zaobserwowałam żadnych podrażnień skóry. Plus jak dla mnie za zapach wersja brzoskwiniowa niestety do tej pory jest dla mnie śmierdząca.
Od producenta
Skład:
Moja opinia: Żel może nie należy do wydajnych jednak u mnie się sprawdził. Do tej pory najczęściej zakupowałam wersje żeli dla mężczyzn i takowe zawsze mam w łazience jednak czasami potrzebna jest jakaś odmiana. Ten żel akurat wygrałam w rozdaniu i paczkę wysyłała mi bezpośrednio firma Rossmann. Do tej pory zakupowałam pianki z tej firmy jednak zraziłam się bardzo wersją brzoskwiniową i przez dość długi czas stosowałam zele do golenia z AVON. Jednak ta wersja sprawdziła się bardzo dobrze, nie pozostawały podrażnienia - co mi się zdarzało po wersji brzoskwiniowej - i nawet nie wysuszała skóry. Myślę że przy częstym stosowaniu wystarczyłoby mi jej na ok 2 miesiące jednak przy moim sporadycznym miałam ją ok 6-8 miesięcy. Mam ten plus iż włoski nie odrastają mi szybko i są dość rzadkie i cienkie wiec z reguły są mało widoczne. Stosowałam równocześnie inny żel do golenia który opiszę poniżej a i zdarzało mi się użyć niechcianej odżywki czy żelu do golenia jak pianki nią miałam pod ręką. Czy sięgnę po nią jeszcze raczej wątpię bo chciałabym wypróbować piani i żele innych firm ta mnie aż tak mocno nie zachwyciła.
Moja ocena: 3,5/5
Cena: w promocji 6,99zł, cena regularna 9,99zł
Dostępność: marka własna Rossmann
A tak wyglądała pianka po otrzymaniu przesyłki - ewidentnie widać iż nie była nowa także dla mnie ogromny minus za to :/
Drugi w kolejności do recenzji był nawilżający żel do golenia FOR MEN z AVON:
Opakowanie: Zwykła plastikowa tubka jest dość miękka więc nie ma problemu z wyciśnięciem żelu. Zamykana na zatrzask który otwiera się bez problemów a nawet przy kilku upadkach na kafelki nie uszkadza się. Pojemność 150ml.
Konsystencja: Jest to typowy żel który jak rozsmarujemy na ciele tworzy niewidoczną warstwę dzięki której maszyna sunie bez problemów. Zapach typowo męski nie utrzymujący się na ciele. Dozujemy tyle ile potrzebujemy.
Od producenta
Skład:
Moja opinia: Często kupuję wersję żelu dla kobiet jednak ten sprawdza się równie dobrze. Nie podrażnia skóry, nie tworzą mi się żadne krostki jak i nie zdarzyło mi się abym się zacięła przy goleniu. Szybko i bez problemu rozprawia się z włoskami. Nie zauważyłam też aby odrastające włoski wrastały w skórę. Dla mnie bardzo dobry żel w przystępnej cenie. Oczywiście z żelu korzystam wraz z moim P. Jest to jeszcze stara wersja opakowania. Dla mnie na plus i mam kolejne opakowanie :) które mam nadzieję spisze się równie dobrze. Jest bardzo wydajny i przy częstym stosowaniu zdecydowanie jest bardziej ekonomiczny jak żel ISANY.
Moja ocena: 4/5
Cena: ok 10zł często w cenie 6-7zł.
Dostępność: konsultantki AVON, Internet.
Ja jednak jestem bardziej przekonana do żeli z AVON jednak jak pisałam mam chęć wypróbować inne drogeryjne specyfiki do depilacji.
A Wy znacie któryś z żeli?
Jakie są wasze odczucia?
Dziś w końcu mam nadzieję troszkę nadrobić zaległości które mi się nazbierały i poczytać co nowego i sprawdzonego jest u Was, jak również czego nie polecacie.
Pozdrawiam!
Aga!!!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AVON. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AVON. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 października 2015
niedziela, 19 lipca 2015
Avon Solutions Sensitive Botanicals - zestaw żel, krem pod oczy, krem na dzień oraz krem na noc.
Witajcie!
Opakowanie: Ja krem na dzień krem zamknity w bardzo eleganckim słoiczku gdzie mozemy bez problem kontrolować ile nam go jeszcze pozostało.
Wiem ze ostatnio mnie bardzo mało jednak w piątek czeka mnie wyjazd na 24 dni rehablitacji która mam nadzieję cokolwiek mi da jednak póki co moje stawy czują sie coraz gorzej a przez to I ja również. Także zamrażalnik wałówki dla meża trzeba przygotować co by nie biadolił ze nie miał co jeść :) A dziś przychodzę z wielką czwórką z AVON a miało być tak pięknie. Dopiero po zaczęciu uzywania okazało sie iż ta seria była kiedyś w AVON jednak nie w serii solutions a liv botanicals - gdybym się zorientowała wcześniej pewnie tylko jeden bądź dwóch gagatków z niej by do mnie zawitało :)
AVON Solutions seria Sensitive Botanicals:
Opakowanie: Tubka z miękkiego plastiku o standardowej pojemniosci 150ml. Nie przeźroczysta jednak pod słońce czy jakiś inny strumień światła jesteśmy w stanie sprawdzić ile nam jeszcze produktu pozostało. Nie trzeba nawet przecinać opakowania ponieważ jesteśmy w stanie zużyć go do samego końca.
Konsystencja: Jest to dość rzadki żel więc może nam przecieknąć przez palce. Zapach dziwny powiedziałąbym ze mi p;rzypomina taki klej w tubce przeźroczystej :) Jednak po umyciu twarzy nie czujemy go nadal a jednak mamy duze uczucie odświerzenia.
Od producenta:
Skład:
Krem pod oczy:
Opakowanie: Niestety nie przepadam za tymi tubkami ponieważ sporo kremu pozostaje w niej jeśli jej nie rozetniemy. Podobnie jak w przypadku zelu aby skontrolować ile nam go jeszcze pozostało musimy umieścić tubkę pod strumień swiatła. Poprzez otwłór wydobywa sie odpowiednia ilość kremu.
Konsystencja: Jest to biały krem bardzo treściwy I znowu dla mnie to zapach kleju który nie utrzymuje się na szczęście na skórze. Jeśli nabierzemy go zbyt dużo to niestety nie wchłonie nam sie w skórę oczu.
Coś od producenta:
Skład: Water (Aqua), Butylene Glycol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Titanium Dioxide, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Silica, Dimethicone, PEG-40 Stearate, Steareth-2, Caprylyl Glycol, C12-15 Alkyl Benzoate, Glycine Soja Sterols, Squalene, Helianthus Annuus Seed Oil, Magnesium Aluminium Silicate, Xanthan Gun, Aluminium Hydroxide, Lecithin, Stearic Acid, Tetresodium EDTA, Glycine Soja Oil, Choleth-24, Portulaca Oleracea Extract, Ceteth-24, Phosphoric Acid, Caprylic/Capric Triglyceride, Pyrus Malus Extract, Cucumis Sativus Extract, Linum Usitatissimum Oil, Anthemis Nobilis Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Rose Extract, Camellia Sinensis Extract, Lagerstroemia Indica Extract, Foeniculum Vulgare Extract
Krem na dzień:
Opakowanie: Szklany słoiczek który się prezentuje bardzo elegancko I przez cały okres używania mozemy kontrolować ile nam go jeszcze pozostało.
Konsystencja: Biały krem o zwartej konsystncji zapach jak wyżej. Mam wrażenie jakby co nieco rozświetlał twarz.
Skład: Aqua (Water), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Benzophenone-3, Butylene Glycol, Glycerin, PEG-8, Dimethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Trisiloxane, Caprylyl Glycol, Ethylhexyl Isononanoate, Cetyl Alcohol, Tromethamine, Glyceryl Stearate, Trimethylsiloxysilicate, Hydrogenated Lecithin, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Carbomer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Isohexadecane, Portulaca Oleracea Extract, Silica, Caprylic/Capric Triglyceride, Polysorbate 60, Cucumis Sativus Extract, Pyrus Malus Extract, Sorbitan Isostearate, Linum Usitatissimum Oil, Propylene Glycol, Anthemis Nobilis Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Rose Extract, Camellia Sinensis Extract, Lagerstroemia Indica Extract, Foeniculum Vulgare Extract
Krem na noc:Opakowanie: Ja krem na dzień krem zamknity w bardzo eleganckim słoiczku gdzie mozemy bez problem kontrolować ile nam go jeszcze pozostało.

Konsystencja: Ma bardziej formę żelu wchłania się szybciutko I zapach niestety tak jak wyżej :/
Skład: Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, PEG-8, Carbomer, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Butyrospermum Parkii Butter, 1,2-Hexanediol, Capryl Glycol, Mica, Titanium Dioxide, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Hydroxyethyl Actrylate, Isohexadecane,Caprylic/Capric Triglyceride, Pyrus Malus Extract, Polysorbate 60, Portulaca Oleracea Extract, Cucumis Sativus Extract, Linum Usitatissimum Oil, Sorbitan Isostearate, Phosphoric Acid, Anthemis Nobilis Extract, Lagerstroemia Indica Extract, Foeniculum Vulgare Extract
Moja opinia:
Żel do mycia twarzy - jest moim zdecydowanym faworytem. Nie wysuszał skóry twarzy I po jego użyciu nie zawsze musiałam używać kremu do twarzy. Dla mie śweitne jest to ze dobrze odświerzał miałąm wrazenie jakby miał dodatek mentolu. Po jego użyciu nic mnie nie szczypało, nie piekło był on u mnie nie pierwszy raz jednak póki co nie planuję do niego powrotu.
Krem po oczy - niestety były dni kiedy po jego zastosowaniu tak piekła mnie skóra pod oczami że nie mogłam wytrzymać ale były też takie kiedy sprawdzał sie rewelacyjnie. Na szczęście nie spowodował u mnie żadnego zapchania skóry ani zaczerwienienia. Jednak poprzez zapach I niezbyt przyjemną aplikację wystarczajaco mnie do siebie uprzedził. Wiecej go nie kupię.
Krem na dzień - Tutatj było najgorzej ponieważ po każdej aplikacji piekły mnie policzki. Nie zaobserwowałam żadnych wyprysków ani tego typu rzeczy. Niestety również śmierdział. Nie bedę się zpizywać ponieważ nie ma nad czym - nie kupie ponowanie a I za darmo nie chcę.
Krem na noc - Ten krem sprawdzał się wręcz bardzo dobrze I miałam go również po raz drugi. Nie sprawiał mi zadnych kłopotów typu pieczenie, zaskórniki itp. Jednak nie wiem dlaczego ta seria tak śierdzi bynajmniej w moim odczuciu. Powrotów nie planuję. wchłaniał sie szybko I faktycznie nie pozostawiał tłustej warstwy na skórze.
Moja ocena całosciowa: 2,5/5
Dostępność: konsultantki AVON, Internet
Cena: Żel ok 11zł, krem pod oczy ok 13zł, krem na dzień I na noc sztuka ok 15zł
Znacie tę serie?
Co o niej sądzicie?
Wracam do gotowania I moze co nieco jeszcze dziś poczytam, Ale pewne jest e bedę musiała napisać kilka postów na mój wyjazd jednak denko zrobie jedno z dwóch miesiecy z lipca I sierpnia:)
Pozdrawiam serdecznie!
Aga!!!
niedziela, 31 maja 2015
AVON Planet Spa mus do ciała Masło shea i trufla czekoladowa
Witajcie!
W tym miesiącu kolejny wpis o produkcie do nawilzania ciała z firmy AVON z serii Planet Spa mus do ciała masło shea i trufla czekoladowa:
Opakowanie: zakrecany pojemnik przezroczysty wiec zawsze wiemy dokładnie ile jeszcze nam produktu pozostalo. Uwielbiam takie opakowania ponieważ nie trzeba nic rozcinac aby zuzyć cały produkt.
Konsystencja: musu o zlocistym kolorze. Zapach jest bardzo słodki i intensywny raczej z niczym konkretnym mi się nie kojarzy.
Jedwabisty mus do ciała Masło Shea i Trufla Czekoladowa to nowa propozycja z profesjonalnej linii Planet Spa Avon. Ma nie tylko odżywiać, wygładzać i upiększać skórę, ale także działać rozpieszczająco na zmysły poprzez swój rozkoszny zapach.
Skład: Aqua, Stearic Acid, Glycerin, Butylene Glicol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Phenoxyethanol, Sesamium Indicum Seed Oil, Parfum, Triethanolamine, Dimethicone, Hydrogenated Polyisobutene, PEG-8, Methylparaben, Glyceryl Stearate Se, Ethylparaben, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Propylene Glycol, Alcohol Denat., Tetrasodium Edta, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Butyrospermum Parkii(Shea) Butter, Theobroma Cacao(Cocoa) Extract, Tuber Magnatum Extract, Yellow5/Cl 19140, Red 33/Cl 17200, Blue 1/Cl 42090.
Moja opinia: mus świetnie by się sprawdził w okresie zimowym ponieważ jest bardzo mocno nawilzajacy i pozostawia skore jakby wilgotna. Ogólnie bardzo dobrze nawilza jednak na te porę roku jest dla mnie jakby trochę zbyt tresciwy. Dlatego tez trochę mi zeszło aby go zużyć ponieważ nie smarowalam się nim częściej niż dwa razy w tygodniu jednak nie chciałam go pozostawić otwartego do zimy staram się zuzuwac teraz wszystko regularnie. Nie zauważyłam żeby na mojej skórze pozostawiał jaką złota poświatę jednak spotkałam się z takimi opiniami. Moja skora raczej naturalnie jest ciemniejsza i może taki efekt jest widoczny u osób z bardzo jasna karnacja? No nie wiem. Ogólnie jestem na tak i bardzo lubię produkty z tej serii . czasami widuje powroty tego musu jednak zdarza się to dość rzadko. Na chwile obecna mam tak dużą ilość smarowidel do wykorzystania ze powrotu w najbliższym czasie nie planuje.
Moja ocena: 4/5
Cena: 20-36zlzl
Dostępność: internet, konsultantka AVON
Przypomina orozdaniu k klik
W tym miesiącu kolejny wpis o produkcie do nawilzania ciała z firmy AVON z serii Planet Spa mus do ciała masło shea i trufla czekoladowa:
Opakowanie: zakrecany pojemnik przezroczysty wiec zawsze wiemy dokładnie ile jeszcze nam produktu pozostalo. Uwielbiam takie opakowania ponieważ nie trzeba nic rozcinac aby zuzyć cały produkt.
Konsystencja: musu o zlocistym kolorze. Zapach jest bardzo słodki i intensywny raczej z niczym konkretnym mi się nie kojarzy.
Jedwabisty mus do ciała Masło Shea i Trufla Czekoladowa to nowa propozycja z profesjonalnej linii Planet Spa Avon. Ma nie tylko odżywiać, wygładzać i upiększać skórę, ale także działać rozpieszczająco na zmysły poprzez swój rozkoszny zapach.
Skład: Aqua, Stearic Acid, Glycerin, Butylene Glicol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Phenoxyethanol, Sesamium Indicum Seed Oil, Parfum, Triethanolamine, Dimethicone, Hydrogenated Polyisobutene, PEG-8, Methylparaben, Glyceryl Stearate Se, Ethylparaben, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Propylene Glycol, Alcohol Denat., Tetrasodium Edta, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Butyrospermum Parkii(Shea) Butter, Theobroma Cacao(Cocoa) Extract, Tuber Magnatum Extract, Yellow5/Cl 19140, Red 33/Cl 17200, Blue 1/Cl 42090.
Moja opinia: mus świetnie by się sprawdził w okresie zimowym ponieważ jest bardzo mocno nawilzajacy i pozostawia skore jakby wilgotna. Ogólnie bardzo dobrze nawilza jednak na te porę roku jest dla mnie jakby trochę zbyt tresciwy. Dlatego tez trochę mi zeszło aby go zużyć ponieważ nie smarowalam się nim częściej niż dwa razy w tygodniu jednak nie chciałam go pozostawić otwartego do zimy staram się zuzuwac teraz wszystko regularnie. Nie zauważyłam żeby na mojej skórze pozostawiał jaką złota poświatę jednak spotkałam się z takimi opiniami. Moja skora raczej naturalnie jest ciemniejsza i może taki efekt jest widoczny u osób z bardzo jasna karnacja? No nie wiem. Ogólnie jestem na tak i bardzo lubię produkty z tej serii . czasami widuje powroty tego musu jednak zdarza się to dość rzadko. Na chwile obecna mam tak dużą ilość smarowidel do wykorzystania ze powrotu w najbliższym czasie nie planuje.
Moja ocena: 4/5
Cena: 20-36zlzl
Dostępność: internet, konsultantka AVON
Przypomina orozdaniu k klik
Znacie ten produkt?
Co o nim sadzicie?
Pozdrawiam!
Aga!!!
poniedziałek, 25 maja 2015
AVON odżywczo-nawilżające masło do ciała cocoa butter
Witajcie!
Chciałam dziś wspomnieć o maśle do ciała firmy AVON które mnie osobiście zaskoczyło na plus a jest to masło odżywczo-nawilżające cocoa butter.
Opakowanie: Jest to ulubione dla mnie opakowanie balsamów czyli zamknięte w słoiczku. Zawsze wiemy ile nam go jeszcze pozostało i nie zostaniemy niemile zaskoczeni. Może być nieco mało higieniczne ale zresztą i tak zawsze używamy je po kąpieli. Jesteśmy zawsze również pewni że zużyjemy je do ostatniej kropli.

Konsystencja: Gęsta, mocno zbita. O mlecznym kolorze. Zapach takiego właśnie mlecznego kakao jednak mało intensywnego.
Od producenta
ciąg dalszy
Skład
Moja opinia: Teraz napiszę za co polubiłam masło a za to iż nawilżanie było na tak dobrym poziomie iż smarować się nim wystarczało raz dziennie a i na dwa dni by wystarczyło. Uwielbiam je również za praktycznie natychmiastowe wchłonięcie w skórę i nie pozostawianie żadnej tłustej warstwy. Zapach utrzymywał sie również przez dość długi czas. Zapach również był nienachalny ale wyczuwalny. Ogólnie średnio lubię balsamy z AVON jednak to mnie zaskoczyło na plus i sprawuje się niejednokrotnie lepiej jak niektóre produkty z serii Planet Spa. Stało się moim ulubieńcem i mam nadzieję że nie wycofają go za szybko.
Moja ocena: 5/5
Cena: 10zł - 13zł
Dostępność: konsultantki, Internet
Przypomnienie o rozdaniu
A Wy znacie to masło?
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
Chciałam dziś wspomnieć o maśle do ciała firmy AVON które mnie osobiście zaskoczyło na plus a jest to masło odżywczo-nawilżające cocoa butter.
Opakowanie: Jest to ulubione dla mnie opakowanie balsamów czyli zamknięte w słoiczku. Zawsze wiemy ile nam go jeszcze pozostało i nie zostaniemy niemile zaskoczeni. Może być nieco mało higieniczne ale zresztą i tak zawsze używamy je po kąpieli. Jesteśmy zawsze również pewni że zużyjemy je do ostatniej kropli.

Konsystencja: Gęsta, mocno zbita. O mlecznym kolorze. Zapach takiego właśnie mlecznego kakao jednak mało intensywnego.
Od producenta
ciąg dalszy
Skład
Moja opinia: Teraz napiszę za co polubiłam masło a za to iż nawilżanie było na tak dobrym poziomie iż smarować się nim wystarczało raz dziennie a i na dwa dni by wystarczyło. Uwielbiam je również za praktycznie natychmiastowe wchłonięcie w skórę i nie pozostawianie żadnej tłustej warstwy. Zapach utrzymywał sie również przez dość długi czas. Zapach również był nienachalny ale wyczuwalny. Ogólnie średnio lubię balsamy z AVON jednak to mnie zaskoczyło na plus i sprawuje się niejednokrotnie lepiej jak niektóre produkty z serii Planet Spa. Stało się moim ulubieńcem i mam nadzieję że nie wycofają go za szybko.
Moja ocena: 5/5
Cena: 10zł - 13zł
Dostępność: konsultantki, Internet
Przypomnienie o rozdaniu
A Wy znacie to masło?
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
piątek, 10 kwietnia 2015
AVON - Bali Botanica - peeling do ciała
Witajcie!
Ostatnio staram się zużywać to co mam i kupować raczej mniej kosmetyków do pielęgnacji jednak różnie mi to wychodzi :)
Ale dziś o peelingu z AVON planet spa Bali Botanica.
Opakowane: Miękka tuba zamykana na 'klik'. Myślę że przy tym produkcie trochę było ono mało funkcjonalne a do tego bardzo ciężko się otwierało i nie raz ucierpiał na tym mój paznokieć. Szata graficzna jak dla mnie typowo wiosenna i mi się podoba.
Konsystencja: Żel był bardzo gęsty jednak drobinki ścierające raczej należały do tych słabszych. Jednak polubiłam go bardzo za zapach który jak dla mnie był bardzo odświeżający i lekki.
Co nieco od producenta
Skład
Moja opinia: Nie można nazwać tego produktu peelingiem czy scrubem raczej żelem. Mi się trafił raczej w bardzo dobrej promocji bo tak pewnie bym się na niego nie skusiła. Jednak w tej chwili nie żałuję ze go miała. Bardzo dobrze oczyszczał ciało z zanieczyszczeń. Nie wysuszał skóry i do tego cudnie pachniał. Czego chcieć więcej. Jednak w cenie regularnej jak za żel byłoby to za drogo. I niestety z wydajnością również było kiepsko bo gdybym używała go codziennie wystarczyłby co najwyżej na dwa tygodnie. Nie uczulił mnie i nie musiałam po jego zastosowaniu koniecznie używać balsamu bądź masła. Ogólnie jestem na tak. Niestety został wycofany i raczej z dostępnością będzie trudno.
Moja ocena: 4/5
Cena: w promocji ok 10zł - bez promocji ok 30zł
Dostępność: Internet, konsultantki AVON
Miałyście go?
Przepiękna wiosna jest u mnie od wczoraj ale od poniedziałku zapowiadają znowu deszcze :/
Pozdrawiam!
Aga!!!
Ostatnio staram się zużywać to co mam i kupować raczej mniej kosmetyków do pielęgnacji jednak różnie mi to wychodzi :)
Ale dziś o peelingu z AVON planet spa Bali Botanica.
Opakowane: Miękka tuba zamykana na 'klik'. Myślę że przy tym produkcie trochę było ono mało funkcjonalne a do tego bardzo ciężko się otwierało i nie raz ucierpiał na tym mój paznokieć. Szata graficzna jak dla mnie typowo wiosenna i mi się podoba.
Konsystencja: Żel był bardzo gęsty jednak drobinki ścierające raczej należały do tych słabszych. Jednak polubiłam go bardzo za zapach który jak dla mnie był bardzo odświeżający i lekki.
Co nieco od producenta
Skład
Moja opinia: Nie można nazwać tego produktu peelingiem czy scrubem raczej żelem. Mi się trafił raczej w bardzo dobrej promocji bo tak pewnie bym się na niego nie skusiła. Jednak w tej chwili nie żałuję ze go miała. Bardzo dobrze oczyszczał ciało z zanieczyszczeń. Nie wysuszał skóry i do tego cudnie pachniał. Czego chcieć więcej. Jednak w cenie regularnej jak za żel byłoby to za drogo. I niestety z wydajnością również było kiepsko bo gdybym używała go codziennie wystarczyłby co najwyżej na dwa tygodnie. Nie uczulił mnie i nie musiałam po jego zastosowaniu koniecznie używać balsamu bądź masła. Ogólnie jestem na tak. Niestety został wycofany i raczej z dostępnością będzie trudno.
Moja ocena: 4/5
Cena: w promocji ok 10zł - bez promocji ok 30zł
Dostępność: Internet, konsultantki AVON
Miałyście go?
Przepiękna wiosna jest u mnie od wczoraj ale od poniedziałku zapowiadają znowu deszcze :/
Pozdrawiam!
Aga!!!
wtorek, 31 marca 2015
Malinowe szaleństwo do włosów.
Witajcie!
Bardzo chciałabym Was na wstępie przeprosić za to iż jestem tutaj tak rzadko. Ale zebrało mi sie mnóstwo wizyt lekarskich, przeróżnych komisji i do tego jak na złość wypadają mi plomby z zębów i dziady jeszcze mnie bolą. Ale mam nadzieję że już po świętach się wszystko unormuje. Pogoda zresztą Nas również nie rozpieszcza. Do tego jak wpadnę w manie seriali i jeszcze się okazuje że mam ok 70 odcinków do obejrzenia to kompletnie przepadam - zresztą mogę Wam polecić bardzo lekki serial Hart of Dixie bądź Saving Hope.
Dziś post nie będzie długi ale o produktach któr bardzo polubiłam i teraz sobie zrobię ich zapas bo wróciły do katalogu.
A mowa o:
AVON szampon i mgiełka do włosów cienkich hibiskus i malina.
Opakowanie:
Mgiełka - plastikowe przeźroczyste opakowanie dzięki któremu jesteśmy w stanie sprawdzić ile jeszcze produktu nam pozostało. Forma z atomizerem co bardzo ułatwia nam stosowanie.
Szampon - Butelka z twardego plastiku niestety nie przeźroczysta jednak podsuwając pod strumień światła jesteśmy w stanie dojrzeć ile nam jeszcze go pozostało. Otwór przez który wydobywa sie szampon jest w sam raz a zamkniecie na klik wytrzymało u mnie 4 miesiace czyli cały okres stosowania.
Konsystencja:
Mgiełka ma formę wodnistą o malinowym zabarwieniu. Pachnie bardzo ładnie i świeżo.
Szampon ma barwę perłową lekko zabarwioną na różowo. Pachnie mniej intensywnie aniżeli mgełka jednak razem w połączniu zapach utrzymuje się przez dość długi czas.
Co nieco o produktach
Składy:
Moja opinia: Muszę przyznać iż obawiałam się zacząć stosować ten szampon ponieważ mało który z AVON mi pasuje. Jednak przeczytałam wiele dobrego o nim u dakoty i postanowiłam jednak zaryzykować i wypróbować. I tutaj ogromne zaskocznie faktycznie po zastosowaniu szamponu włosy były nienagannie swieże przez dwa dni a czasami nawet wytrzymywały 3. Piękny zapach i zero poplątanych kosmyków gdzie również skutkowało to mniej wyrwanymi włosami i mniejszą iloscią odżywek czy serum stosowanych już bez spłukiwania. Ogólnie ten szampon bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mgiełka potęgowałą zapach i była wystarczajaca bez stosowania odżywek bez spłukiwania czy tych do spłukiwania. Przypuszczam ze osoby które mają suche włosy jednak będą takimi musiały się sposiłkować. I najważniejsze czy nadawał ten zestaw objętość a nadawał włos wydawał sie grubszy przez co moja czupryna wyglądała tak jakby było jej dwa razy więcej a niestety moje włosy są bardzo cieniutkie. Ogólnie dla mnie ogromny plus a że teraz można taki zestaw nabyć w fajnej promocji to ja na pewno się skuszę.
A Wy?
Moja ocena: 4,5/5
Cena: szampon ok 6-8zł, mgiełka ok 9-10zł
Dostępność: Konsultantki AVON, Internet
Miałyście?
Jak u Was sie spisał ten zestaw?
A tak na koniec dziś mija 2 lata jak juz coś tam próbuję skrobać. Dla mnie to wielkie zaskoczenie iż tak długo wytrwałam i mam nadzieję iż jeszcze trochę będzie mi sie chciało skrobać. Także bądźcie czujne bo na dniach rozdanie :)
Pozdrawiam cieplutko!
U mnie właśnie wyszło słoneczko :) Zaraz idę co nieco ponadraniać u Was :)
Buziaki!
AGA
Bardzo chciałabym Was na wstępie przeprosić za to iż jestem tutaj tak rzadko. Ale zebrało mi sie mnóstwo wizyt lekarskich, przeróżnych komisji i do tego jak na złość wypadają mi plomby z zębów i dziady jeszcze mnie bolą. Ale mam nadzieję że już po świętach się wszystko unormuje. Pogoda zresztą Nas również nie rozpieszcza. Do tego jak wpadnę w manie seriali i jeszcze się okazuje że mam ok 70 odcinków do obejrzenia to kompletnie przepadam - zresztą mogę Wam polecić bardzo lekki serial Hart of Dixie bądź Saving Hope.
Dziś post nie będzie długi ale o produktach któr bardzo polubiłam i teraz sobie zrobię ich zapas bo wróciły do katalogu.
A mowa o:
AVON szampon i mgiełka do włosów cienkich hibiskus i malina.
Opakowanie:
Mgiełka - plastikowe przeźroczyste opakowanie dzięki któremu jesteśmy w stanie sprawdzić ile jeszcze produktu nam pozostało. Forma z atomizerem co bardzo ułatwia nam stosowanie.
Szampon - Butelka z twardego plastiku niestety nie przeźroczysta jednak podsuwając pod strumień światła jesteśmy w stanie dojrzeć ile nam jeszcze go pozostało. Otwór przez który wydobywa sie szampon jest w sam raz a zamkniecie na klik wytrzymało u mnie 4 miesiace czyli cały okres stosowania.
Konsystencja:
Mgiełka ma formę wodnistą o malinowym zabarwieniu. Pachnie bardzo ładnie i świeżo.
Szampon ma barwę perłową lekko zabarwioną na różowo. Pachnie mniej intensywnie aniżeli mgełka jednak razem w połączniu zapach utrzymuje się przez dość długi czas.
Co nieco o produktach
Składy:
Moja opinia: Muszę przyznać iż obawiałam się zacząć stosować ten szampon ponieważ mało który z AVON mi pasuje. Jednak przeczytałam wiele dobrego o nim u dakoty i postanowiłam jednak zaryzykować i wypróbować. I tutaj ogromne zaskocznie faktycznie po zastosowaniu szamponu włosy były nienagannie swieże przez dwa dni a czasami nawet wytrzymywały 3. Piękny zapach i zero poplątanych kosmyków gdzie również skutkowało to mniej wyrwanymi włosami i mniejszą iloscią odżywek czy serum stosowanych już bez spłukiwania. Ogólnie ten szampon bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mgiełka potęgowałą zapach i była wystarczajaca bez stosowania odżywek bez spłukiwania czy tych do spłukiwania. Przypuszczam ze osoby które mają suche włosy jednak będą takimi musiały się sposiłkować. I najważniejsze czy nadawał ten zestaw objętość a nadawał włos wydawał sie grubszy przez co moja czupryna wyglądała tak jakby było jej dwa razy więcej a niestety moje włosy są bardzo cieniutkie. Ogólnie dla mnie ogromny plus a że teraz można taki zestaw nabyć w fajnej promocji to ja na pewno się skuszę.
A Wy?
Moja ocena: 4,5/5
Cena: szampon ok 6-8zł, mgiełka ok 9-10zł
Dostępność: Konsultantki AVON, Internet
Miałyście?
Jak u Was sie spisał ten zestaw?
A tak na koniec dziś mija 2 lata jak juz coś tam próbuję skrobać. Dla mnie to wielkie zaskoczenie iż tak długo wytrwałam i mam nadzieję iż jeszcze trochę będzie mi sie chciało skrobać. Także bądźcie czujne bo na dniach rozdanie :)
Pozdrawiam cieplutko!
U mnie właśnie wyszło słoneczko :) Zaraz idę co nieco ponadraniać u Was :)
Buziaki!
AGA
piątek, 13 marca 2015
Dwufazowy balsam do ciała od AVON.
Witajcie!
U mnie ostatnio kiepsko z organizacją i muszę koniecznie nad sobą popracować. Ale wracam do tematu czyli balsamu o którym chciałam dzis wspomnieć.
AVON naturals - dwufazowy balsam do ciała Rozgrzewajace przyprawy i Wanilia.
Opakowanie: plastikowa tuba na moje nieszczęście zakręcana co jest czasami problematyczne. Z miękkiego plastiku więc praktycznie do samego końca jesteśmy w stanie wydobyć kosmetyk. Ja jednak nie byłabym sobą gdybym go nie przecieła - a tak już niebawem sie stanie :) Podoba mi sie szata graficzna.
Konsystencja: Jak widać jest to dość gęsty balsam dwukolorowy, posiadający drobinki brokatu, które nadaja skórze promienny wygląd. Na mojej dłoni widać jak to wygląda po jego rozsmarowaniu. Mi akurat nie przeszkadza ten efekt ponieważ nbie jest u mnie mocno widoczny. Zapach wanili jest boski i chyba jest to pierwszy waniliowy kosmetyk z AVON który polubiłam.
Od producenta:
Skład
Moja opinia: Efekt nawilżenia jak dla mnie jest na bardzo dobrym poziomie, kompozycja zapachowa słodka i otulająca wręcz idealna na zimowe wieczory. Przypuszczam iż osoby które maja mocno przesuszona skórę nie będą z niego zadowolone lecz takie bez większych problemów powinny już być. Powiem szczerze iż od samego początku byłam pewna iż kompletnie się on u mnie nie sprawdzi i jak widać zostałam mile zaskoczona. Wydajnością może nie grzeszy jednak i pojemność jest mniejsza niz standardowych balsamów bo ma 150ml. Mam jeszcze wersję z owocami leśnymi i zastanawiam się czy będę podobnie zadowolona. Akurat z serii naturals do tej pory średnio przepadałam za balsamami jednak ten myślę iż jest godny uwagi. Stosuję aktualnie 3 różne samrowidła do ciała balsam z AVON, balsam z AA oraz masło Alterra - o reszcie opowiem niebawem Także w katalogu bodajże 5/2015 jest fajna promocja ogólnie na serię naturals i 3 produkty będzie mozna nabyć za ok 18zł także myślę iż wtedy warto sie skusić.
Moja ocena: 4,5/5
Dostępność: Konsultantki AVON, internet
Cena: w zależności od promocji waha się między 10 a 12 zł.
Post piszę od wczoraj i na swoje wytłumaczenie mam tylko to iż mojej koszatniczce przerósł tylni ząb i dzisiaj musimy jej go przyciąć także jeździłam dwa dni i szukałam przyrządku który się do tego nada. Mam nadzieję tylko że wszystko pójdzie gładko.
A po drugie ostatnio mam takie przeraźliwe bóle w biodrze że kompletnie nie mogę stanąć na lewą nogę - jak dobrze ze istnieją rowery bo niestety bym była przykuta do łóżka - przestaje mnie boleć tylko jak mam wyprostowaną nogę :/
Dobra nie marudzę Wam więcej ale mogę tylko zapowiedzieć iż niebawem będzie mijać dwa lata jak sobie popisuję i szykuję małe rozdanie na tę okazję :)
Pozdrawiam!
Aga!!!
U mnie ostatnio kiepsko z organizacją i muszę koniecznie nad sobą popracować. Ale wracam do tematu czyli balsamu o którym chciałam dzis wspomnieć.
AVON naturals - dwufazowy balsam do ciała Rozgrzewajace przyprawy i Wanilia.
Opakowanie: plastikowa tuba na moje nieszczęście zakręcana co jest czasami problematyczne. Z miękkiego plastiku więc praktycznie do samego końca jesteśmy w stanie wydobyć kosmetyk. Ja jednak nie byłabym sobą gdybym go nie przecieła - a tak już niebawem sie stanie :) Podoba mi sie szata graficzna.
Konsystencja: Jak widać jest to dość gęsty balsam dwukolorowy, posiadający drobinki brokatu, które nadaja skórze promienny wygląd. Na mojej dłoni widać jak to wygląda po jego rozsmarowaniu. Mi akurat nie przeszkadza ten efekt ponieważ nbie jest u mnie mocno widoczny. Zapach wanili jest boski i chyba jest to pierwszy waniliowy kosmetyk z AVON który polubiłam.
Od producenta:
Skład
Moja opinia: Efekt nawilżenia jak dla mnie jest na bardzo dobrym poziomie, kompozycja zapachowa słodka i otulająca wręcz idealna na zimowe wieczory. Przypuszczam iż osoby które maja mocno przesuszona skórę nie będą z niego zadowolone lecz takie bez większych problemów powinny już być. Powiem szczerze iż od samego początku byłam pewna iż kompletnie się on u mnie nie sprawdzi i jak widać zostałam mile zaskoczona. Wydajnością może nie grzeszy jednak i pojemność jest mniejsza niz standardowych balsamów bo ma 150ml. Mam jeszcze wersję z owocami leśnymi i zastanawiam się czy będę podobnie zadowolona. Akurat z serii naturals do tej pory średnio przepadałam za balsamami jednak ten myślę iż jest godny uwagi. Stosuję aktualnie 3 różne samrowidła do ciała balsam z AVON, balsam z AA oraz masło Alterra - o reszcie opowiem niebawem Także w katalogu bodajże 5/2015 jest fajna promocja ogólnie na serię naturals i 3 produkty będzie mozna nabyć za ok 18zł także myślę iż wtedy warto sie skusić.
Moja ocena: 4,5/5
Dostępność: Konsultantki AVON, internet
Cena: w zależności od promocji waha się między 10 a 12 zł.
Post piszę od wczoraj i na swoje wytłumaczenie mam tylko to iż mojej koszatniczce przerósł tylni ząb i dzisiaj musimy jej go przyciąć także jeździłam dwa dni i szukałam przyrządku który się do tego nada. Mam nadzieję tylko że wszystko pójdzie gładko.
A po drugie ostatnio mam takie przeraźliwe bóle w biodrze że kompletnie nie mogę stanąć na lewą nogę - jak dobrze ze istnieją rowery bo niestety bym była przykuta do łóżka - przestaje mnie boleć tylko jak mam wyprostowaną nogę :/
Dobra nie marudzę Wam więcej ale mogę tylko zapowiedzieć iż niebawem będzie mijać dwa lata jak sobie popisuję i szykuję małe rozdanie na tę okazję :)
Pozdrawiam!
Aga!!!
wtorek, 24 lutego 2015
Kompleksowa pielęgnacja stóp
Witajcie!
Wy macie ostatnio podobnie jak Ja że komletnic nic Wam się nie chce? No właśnie posta piszę od soboty i w końcu zmoblizowałam się aby go dokończyć :) Ale ostatnio nudno bo wszystko u mnie z AVON - mają oni swoje perełki lecz nie zawsze. A jak będzie z produktami do stóp poczytacie poniżej.
1. AVON - Foot Works - Chłodzący spray do stóp mięta i aloes.
2. AVON - Foot Works -Relaksująca kąpiel do stóp jagody i wanilia.
3. AVON - Foot Works -Pedikiur doskonały.
Opakowanie:
1. Typowe dla sprayi - czyli zakończone atomizerem. U mnie nie zacinało się do samego końca. Ubytek zobaczycie pod źródło światła.
2. Kąpiel do stóp ma opakowanie ze zbyt twardego jak dla mnie plastiku mogliby to zmienić. I tutaj podobnie zużycie zobaczycie jak podsuniecie opakowanie pod źródło światła.
3. Tubka z miękkiego plastiku gdzie znowu aby zobaczyć ile produkty pozostało należy przysunąć ją pod źródło światł. Zużyjemy ten produkt praktycznie do samego końca bez rozcinania opakowania.
Konsystencja:
2. Kąpiel ma formę gęstego żelu o cudowanym zapachu jagód i wanili gdzie wanilia jest słabiej wyczuwalna. Gdyby była dostępna zdecydowanie kupiłabym jej więcej.
1. Jak to spray wodnistą ma formę :) Zapach miety i aloesu jes faktycznie bardzo orzeźwiający i chłodzący. Tej wersji zapachowej zapewne także nie dostaniecie jednak AVON z reguły zmienia tylko wersje zapachowe cała reszta jest bez zmian :)

3. Zaś peeling jest zbyt rzadki i posiada za mało drobinek scierających. Raczej nie posiada konkretnego zapachu.
Co nieco o sprayu i kapieli oraz ich skłądy
Co nieco o peelingu:
Skład peelingu.
Moja opinia:
Zacznę może w takiej kolejności w jakiej dane produkty stosowałam.
1. Kąpiel do stóp zawsze była pierwsza. Świetie relaksowała po całym dniu w butach czy też po całodniowej jeździe na rowerze. Odprężający zapach czego chcieć więcej. Minimalna ilość wystarczy aby dobrze się pieniła takze do tego jest jeszcze wydajna. W sumie podobne rezultaty otrzymam wlewając mydło bądź żel do kąpieli do wody. JEdnak od czasu do czasu warto na taki produkt się skusić.
2. Pod koniec kapieli stóp zawsze używam peelinu i tutaj właśnie stosowałąm pedikiur doskonały. Ja się tylko chcę zapytać gdzie on jest? Ścieranie minimalne i gdyby był troszkę gęstszy to faktycznie byłby prawie idealny a tak zwykły zdzierak który jest za drogi. Myślę że nie warto go kupować - no chyba że macie gładziutkie stopy jak pupcia niemowlaka :)
3. Na koniec żeby całkowicie sie zrelaksować używałąm sprayu do stóp. I ten zdecydowanie bardzo łądnie pachnie a ukojnie stóp po jego użyciu jest dość długie. W sumie wiele wrsji spreyów używałam z AVON i do tej pory na żadnym się jeszcze nie zawiodłam.
Właśnie tak wygląda pielęgnacja moich stóp ok 2 razy w tygodniu. Wszystko zależy od chęci i dobrego samopoczucia.
Moja ocena:
sprey do stóp: 4,5/5
kąpiel do stóp: 4/5
pedikiur doskonały: 2/5
Dostępność: Konsultantki AVON, Internet
Cena: w zależności od promocji każdy produkt kosztuje w granicach 9-10zł.
A Wy jak dbacie o swoje stopy?
Mam chęć na jakąś sól do moczenia stóp - moze coś polecicie?
Pozdrawiam!
Aga!!!
Wy macie ostatnio podobnie jak Ja że komletnic nic Wam się nie chce? No właśnie posta piszę od soboty i w końcu zmoblizowałam się aby go dokończyć :) Ale ostatnio nudno bo wszystko u mnie z AVON - mają oni swoje perełki lecz nie zawsze. A jak będzie z produktami do stóp poczytacie poniżej.
1. AVON - Foot Works - Chłodzący spray do stóp mięta i aloes.
2. AVON - Foot Works -Relaksująca kąpiel do stóp jagody i wanilia.
3. AVON - Foot Works -Pedikiur doskonały.
Opakowanie:
1. Typowe dla sprayi - czyli zakończone atomizerem. U mnie nie zacinało się do samego końca. Ubytek zobaczycie pod źródło światła.
2. Kąpiel do stóp ma opakowanie ze zbyt twardego jak dla mnie plastiku mogliby to zmienić. I tutaj podobnie zużycie zobaczycie jak podsuniecie opakowanie pod źródło światła.
3. Tubka z miękkiego plastiku gdzie znowu aby zobaczyć ile produkty pozostało należy przysunąć ją pod źródło światł. Zużyjemy ten produkt praktycznie do samego końca bez rozcinania opakowania.
Konsystencja:
2. Kąpiel ma formę gęstego żelu o cudowanym zapachu jagód i wanili gdzie wanilia jest słabiej wyczuwalna. Gdyby była dostępna zdecydowanie kupiłabym jej więcej.
1. Jak to spray wodnistą ma formę :) Zapach miety i aloesu jes faktycznie bardzo orzeźwiający i chłodzący. Tej wersji zapachowej zapewne także nie dostaniecie jednak AVON z reguły zmienia tylko wersje zapachowe cała reszta jest bez zmian :)

3. Zaś peeling jest zbyt rzadki i posiada za mało drobinek scierających. Raczej nie posiada konkretnego zapachu.
Co nieco o sprayu i kapieli oraz ich skłądy
Co nieco o peelingu:
Skład peelingu.
Moja opinia:
Zacznę może w takiej kolejności w jakiej dane produkty stosowałam.
1. Kąpiel do stóp zawsze była pierwsza. Świetie relaksowała po całym dniu w butach czy też po całodniowej jeździe na rowerze. Odprężający zapach czego chcieć więcej. Minimalna ilość wystarczy aby dobrze się pieniła takze do tego jest jeszcze wydajna. W sumie podobne rezultaty otrzymam wlewając mydło bądź żel do kąpieli do wody. JEdnak od czasu do czasu warto na taki produkt się skusić.
2. Pod koniec kapieli stóp zawsze używam peelinu i tutaj właśnie stosowałąm pedikiur doskonały. Ja się tylko chcę zapytać gdzie on jest? Ścieranie minimalne i gdyby był troszkę gęstszy to faktycznie byłby prawie idealny a tak zwykły zdzierak który jest za drogi. Myślę że nie warto go kupować - no chyba że macie gładziutkie stopy jak pupcia niemowlaka :)
3. Na koniec żeby całkowicie sie zrelaksować używałąm sprayu do stóp. I ten zdecydowanie bardzo łądnie pachnie a ukojnie stóp po jego użyciu jest dość długie. W sumie wiele wrsji spreyów używałam z AVON i do tej pory na żadnym się jeszcze nie zawiodłam.
Właśnie tak wygląda pielęgnacja moich stóp ok 2 razy w tygodniu. Wszystko zależy od chęci i dobrego samopoczucia.
Moja ocena:
sprey do stóp: 4,5/5
kąpiel do stóp: 4/5
pedikiur doskonały: 2/5
Dostępność: Konsultantki AVON, Internet
Cena: w zależności od promocji każdy produkt kosztuje w granicach 9-10zł.
A Wy jak dbacie o swoje stopy?
Mam chęć na jakąś sól do moczenia stóp - moze coś polecicie?
Pozdrawiam!
Aga!!!
czwartek, 19 lutego 2015
Kompleksowa pielęgnacja ciała od AVON.
Witajcie!
Zauważyłam ze w tym miesiacu ogólnie przeważają u mnie kosmetyki z AVON nie wiem jak to wyszło. A dziś chciałabym wspomnieć o dwóch produktach do pielęgnacji jeden z nich będzie do mycia ciała a drugi do 'smarowania' ciała.
Wpierw chciałabym wspomnieć o
AVON - Planet Spa - peeling do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy.
0
Opakowanie: Miękka plastikowa tubka. niestety nie widać ile nam kosmetyku pozostało jednak nie stwarza to problemu. Zamykany na 'zatrzask' który niemiłosiernie mocno trzyma i nie powiem paznokieć nie raz mi przez to ucierpiał. Jednak z opakowaniem przez cały okjres używania nic się nie dzieje. Pojemność 150ml.
Konsystencja: Bardzo gęsta i przy wyciskaniu należy użyć siły. Jedno co mi w niem nie odpowiadało to zapach może nigdzie nie czułam kwietu pomarańczy ale jakiś taki sztuczny był.
Co nieco o produkcie
Skład:
Moja opinia: Gdyby nie zapach to bym pokochała ten peeling ogromną miłością. Nie dość ze gęsty to ma dużo drobinek ścierających które są bardzo mocne. Osobiscie byłam zaskoczona jego działaniem bardzo pozytywnie. Stosowałam go i na wilgotną i na suchą skórę a różnica była tylko taka iż na suchej skórze kompletnie się nie pienił a na mokrej w minimalnym stopniu. Cieszę się również iż w tym przypadku zapach nie pozostaje na skórze bo kompletnie nie przypadł mi do gustu. Uwielbiam mocne zdzieraki a ten taki jest :) Przy używaniu 3 razy w tygodniu wystarczył mi na ok 1,5 miesiąca.
Moja ocena: 4/5
Cena: między 10 a 20 zł ależy od promocji
Dostępność: raczej tej wersji już nie ma ale z samą oliwką tak, Internet, konsultantki.
Drugi produkt to
AVON - Solutions - wyszczuplajacy krem antycellulitowy.
Opakowanie: Również jest to miękka tubka z nieprzeźroczystego plastiku. Jednak w tym wypadku podsuwając pod źródło światła jesteśmy w stanie dojrzeć ile jeszcze pozostało nam balsamu. Zatrzask znowu bardzo mocno trzymający i moje paznokcie nie raz przez niego ucierpiały więc musiałąm znaleźć sobie na niego sposób.
Konsystencja: Balsam jest dość rzadki jednak nie przeleje nam się przez palce. Zapach dziwny jakby miętowo ziołowy jednak słabo wyczuwalny. Mi osobiscie nie przeszkadza ponieważ krótko utrzymuje się na ciele.
Co nieco o balsamie:
Skład:
Moja opinia: Każdy wie że cellulitu się nie pozbędziemy samym balsamem a trzeba na dokładkę trochę poćwiczyć. I tak jest w tym wypadku. Jednak spłyca go trochę i skóra tak mocno się nie marszczy. Dużym jego minusem będzie wydajność ponieważ przy codziennym smarowaniu nóg wystarczył mi na ok 2,5 tygodnia. Niektórym z Was również nie spodobał by się efekt chłodzenia który daje jednak nie jest on bardzo mocny (w moim odczuciu). Ogólnie nieźle się spisał jednak wydajność przemawia na jego niekorzyść. Szybciutko się wchłania i nie smuży podczas smarowania ciała. Do niego raczej nie wrócę.
Moja ocena: 3,5/5
Cena: ok 22zł
Dostępność: Internet, konsultantki
Miałyście któryś z tych produktów?
Który u Was lepiej sie spisał?
Zaraz jadę na zabiegi ale przed muszę jeszcze odebrać jedną rzecz i ciekawi mnie jak mi się uda tam dotrzeć rowerm :/
Pozdrawiam!
Aga!!!
Zauważyłam ze w tym miesiacu ogólnie przeważają u mnie kosmetyki z AVON nie wiem jak to wyszło. A dziś chciałabym wspomnieć o dwóch produktach do pielęgnacji jeden z nich będzie do mycia ciała a drugi do 'smarowania' ciała.
Wpierw chciałabym wspomnieć o
AVON - Planet Spa - peeling do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy.
0
Opakowanie: Miękka plastikowa tubka. niestety nie widać ile nam kosmetyku pozostało jednak nie stwarza to problemu. Zamykany na 'zatrzask' który niemiłosiernie mocno trzyma i nie powiem paznokieć nie raz mi przez to ucierpiał. Jednak z opakowaniem przez cały okjres używania nic się nie dzieje. Pojemność 150ml.
Konsystencja: Bardzo gęsta i przy wyciskaniu należy użyć siły. Jedno co mi w niem nie odpowiadało to zapach może nigdzie nie czułam kwietu pomarańczy ale jakiś taki sztuczny był.
Co nieco o produkcie
Skład:
Moja opinia: Gdyby nie zapach to bym pokochała ten peeling ogromną miłością. Nie dość ze gęsty to ma dużo drobinek ścierających które są bardzo mocne. Osobiscie byłam zaskoczona jego działaniem bardzo pozytywnie. Stosowałam go i na wilgotną i na suchą skórę a różnica była tylko taka iż na suchej skórze kompletnie się nie pienił a na mokrej w minimalnym stopniu. Cieszę się również iż w tym przypadku zapach nie pozostaje na skórze bo kompletnie nie przypadł mi do gustu. Uwielbiam mocne zdzieraki a ten taki jest :) Przy używaniu 3 razy w tygodniu wystarczył mi na ok 1,5 miesiąca.
Moja ocena: 4/5
Cena: między 10 a 20 zł ależy od promocji
Dostępność: raczej tej wersji już nie ma ale z samą oliwką tak, Internet, konsultantki.
Drugi produkt to
AVON - Solutions - wyszczuplajacy krem antycellulitowy.
Opakowanie: Również jest to miękka tubka z nieprzeźroczystego plastiku. Jednak w tym wypadku podsuwając pod źródło światła jesteśmy w stanie dojrzeć ile jeszcze pozostało nam balsamu. Zatrzask znowu bardzo mocno trzymający i moje paznokcie nie raz przez niego ucierpiały więc musiałąm znaleźć sobie na niego sposób.
Konsystencja: Balsam jest dość rzadki jednak nie przeleje nam się przez palce. Zapach dziwny jakby miętowo ziołowy jednak słabo wyczuwalny. Mi osobiscie nie przeszkadza ponieważ krótko utrzymuje się na ciele.
Co nieco o balsamie:
Skład:
Moja opinia: Każdy wie że cellulitu się nie pozbędziemy samym balsamem a trzeba na dokładkę trochę poćwiczyć. I tak jest w tym wypadku. Jednak spłyca go trochę i skóra tak mocno się nie marszczy. Dużym jego minusem będzie wydajność ponieważ przy codziennym smarowaniu nóg wystarczył mi na ok 2,5 tygodnia. Niektórym z Was również nie spodobał by się efekt chłodzenia który daje jednak nie jest on bardzo mocny (w moim odczuciu). Ogólnie nieźle się spisał jednak wydajność przemawia na jego niekorzyść. Szybciutko się wchłania i nie smuży podczas smarowania ciała. Do niego raczej nie wrócę.
Moja ocena: 3,5/5
Cena: ok 22zł
Dostępność: Internet, konsultantki
Miałyście któryś z tych produktów?
Który u Was lepiej sie spisał?
Zaraz jadę na zabiegi ale przed muszę jeszcze odebrać jedną rzecz i ciekawi mnie jak mi się uda tam dotrzeć rowerm :/
Pozdrawiam!
Aga!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































