Witajcie!
Jak zwykle miałam pisać częściej a tu kicha. Teraz mam nawet porządniejsze wytłumaczenie dlaczego ale o tym na końcu posta :/
A dziś opowiem co nieco o owocowej soli do kąpieli z TESCO - ALL ABOUT BEAUTY
Opakowanie: Plastikowa buteleczka zakręcana nakrętką - która służy nam do odmierzania ilości produktu. Ja wsypywałam do wanny 2 lub 3 nakrętki a sól pomimo wszystko wystarczyła mi na ok 3 tygodnie stosowania. Koloru krwiście czerwonego - woda również była zabarwiona na czerwono.:)
Konsystencja: Trochę dziwna ta sól bo nie posiada kryształków a takie pudrowe drobinki, które w wodzie chwilę się rozpuszczają. Zapach ma oczywiście owocowy który unosi się w łazience podczas kąpieli. Ja dolewałam do wody trochę żelu do kąpieli aby ciut piany wytworzyć - choć na te 5 minut :)
Co nieco od producenta:
Skład:
Moja opinia: Sól taka nisko półkowa. Rewelacji nie ma choć umila jakoś kąpiel. Wydajność również dobra. Ale ja osobiście raczej do niej nie wrócę. Wodę zmiękcza choć jak pisałam ja zawsze ciut żelu bądź płynu do kąpieli jeszcze trochę dolewałam. Rozpuszcza się do samego końca nie pozostawiając nic drapiącego na dnie wanny.
Moja ocena: 2,5/5
Cena: ok 4 zł
Dostępność: TESCO
Z braku laku można kupić.
A teraz co się u mnie wydarzyło. Wczoraj zachorowała mi jedna koszatniczka, którą jakimś cudem udało sie odratować jednak w stadzie miałam ich 3 - bo czwarta żyje osobno. No właśnie żyły trzy bo przed chwilą jedna mi zdechła. Pomimo próbowania odratowania jej nie byliśmy w stanie jej pomóc. A co sie z nią stało od rana była osowiała więc wyciągnęłam ją z klatki i poiłam przez strzykawkę, o jakimkolwiek jedzeniu nie było mowy. Ogólnie wody więcej mi wypluwał niż łykała ale walczyliśmy do końca. U mnie w mieście niestety nie ma weterynarza który znałby się na gryzoniach. Myślę że to jakieś zatrucie ale no cóż :/ Także smutna jestem bardzo i dzis już nie ale jutro idę zakopać ją na działkę obok szynszyla którego musiałam uśpić w tamtym roku. Nie wiem ale tak sobie myślę że 3,5 roku życia to jak na koszatniczkę dość sporo. Ach nade mną ostatnio krąży jakieś fatum normalnie. Najgorsze jest patrzenie na konanie. Smutno mi bardzo dlatego tak okrojona recenzja ale to co najważniejsze myślę ze ujęłam. Mam tylko nadzieje że reszcie mojej z mojej gromadki nic już nie będzie :/
Pozdrawiam Was ciepło!
Aga!!!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TESCO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TESCO. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 22 maja 2014
niedziela, 6 października 2013
Zakupoholizm września :)
Witajcie!
To że miałam przedłużony weekend bo trwał od piątku to i tak jakoś tak mało czasu miałam na wszystko, lekarze, szpital czyli rzeczy które strasznie dużo pochłonęły mi czasu. Teraz się zebrałam i postanowiłam co nieco napisac a o zakupach powinnam już bazgrac tych co poczyniłam w tym miesiącu - mi powinni zabrac kartę bankomatową :)
Do rzeczy:
pierwsze zakupy z Biedronki:
1.,2. - żele i szampon 2w1 dla dzieci powyżej 1 roku życia - była jakaś promocja w Biedrze i kosztowały one coś ok 3,70zł ja planuję używac je jako żele pod prysznic a warianty zapachowe jakie sobie wybrałam to truskawka i malina :)
3. FA żel pod prysznic również sprzedawany w Biedronce w dwupaku cena jego to 6,99zł :)
Zakupy AVON:
4. Zestaw szampon oraz maska do włosów żółtko i drożdże - cena 8,50zł
5. Zestaw arbuzowy - żel po prysznic, balsam do ciała, mgiełka oraz pomadka - cena 14zł
6. Płyn do kąpieli kwiat jabłoni 500ml, cena 5zł
7. Zestaw Tusz do rzęs czarny LUXE, woda toaletowa Little Black Dress, olejek do ciała z drobinkami rozświetlającymi - cena 40zł
8. Balsam po goleniu dla mężczyzn - oczywiście ten produkt nie jest dla mnie - cena 8zł
9. Szampon do włosów malina i hibiskus - cena 5zł
Zakupy Rossmann:
10., 13 - płyn do kąpieli z Isany jabłkowo-waniliowy oraz płyn do kąpieli na dobranoc - czas marzeń 0- cena za sztukę 4,99zł
11.,12.- Żel pod prysznic czarna orchidea - cena za sztukę 3,59zł
14., 15., - patyczki kosmetyczne Lilibe - cena za sztukę 1,59zł.
Zakupy książkowe:
1) Przed Świtem, Cmętarz Zwieżąt, Misery, Hobbit - kupione w Biedronce każda za 7,99zł
2) Stephen King - Rose madder - 10zł kupiona w TESCO
3) Stephen King - Mroczna połowa - 9,99zł kupiona w świat książki stoisko w Auchan :)
To że Kinga uwielbiam to widac, oprócz tego oczywiście Graham Masterton, Robin Cook, Paulo Coelho oraz Dean Koontz i wielu innych - czytam i mam prawie wszystko co napisali - Kinga oczywiście brakuje mi nowości ale ok 40 zł szkoda mi jednak na książkę wydac :)
Także czy coś Was urzekło w moim zakupowym szale ?
Jak tam Wam minął weekend?
Pozdrawiam!
Aga!!!
To że miałam przedłużony weekend bo trwał od piątku to i tak jakoś tak mało czasu miałam na wszystko, lekarze, szpital czyli rzeczy które strasznie dużo pochłonęły mi czasu. Teraz się zebrałam i postanowiłam co nieco napisac a o zakupach powinnam już bazgrac tych co poczyniłam w tym miesiącu - mi powinni zabrac kartę bankomatową :)
Do rzeczy:
pierwsze zakupy z Biedronki:
1.,2. - żele i szampon 2w1 dla dzieci powyżej 1 roku życia - była jakaś promocja w Biedrze i kosztowały one coś ok 3,70zł ja planuję używac je jako żele pod prysznic a warianty zapachowe jakie sobie wybrałam to truskawka i malina :)
3. FA żel pod prysznic również sprzedawany w Biedronce w dwupaku cena jego to 6,99zł :)
Zakupy AVON:
4. Zestaw szampon oraz maska do włosów żółtko i drożdże - cena 8,50zł
5. Zestaw arbuzowy - żel po prysznic, balsam do ciała, mgiełka oraz pomadka - cena 14zł
6. Płyn do kąpieli kwiat jabłoni 500ml, cena 5zł
7. Zestaw Tusz do rzęs czarny LUXE, woda toaletowa Little Black Dress, olejek do ciała z drobinkami rozświetlającymi - cena 40zł
8. Balsam po goleniu dla mężczyzn - oczywiście ten produkt nie jest dla mnie - cena 8zł
9. Szampon do włosów malina i hibiskus - cena 5zł
Zakupy Rossmann:
10., 13 - płyn do kąpieli z Isany jabłkowo-waniliowy oraz płyn do kąpieli na dobranoc - czas marzeń 0- cena za sztukę 4,99zł
11.,12.- Żel pod prysznic czarna orchidea - cena za sztukę 3,59zł
14., 15., - patyczki kosmetyczne Lilibe - cena za sztukę 1,59zł.
Zakupy książkowe:
1) Przed Świtem, Cmętarz Zwieżąt, Misery, Hobbit - kupione w Biedronce każda za 7,99zł
2) Stephen King - Rose madder - 10zł kupiona w TESCO
3) Stephen King - Mroczna połowa - 9,99zł kupiona w świat książki stoisko w Auchan :)
To że Kinga uwielbiam to widac, oprócz tego oczywiście Graham Masterton, Robin Cook, Paulo Coelho oraz Dean Koontz i wielu innych - czytam i mam prawie wszystko co napisali - Kinga oczywiście brakuje mi nowości ale ok 40 zł szkoda mi jednak na książkę wydac :)
Także czy coś Was urzekło w moim zakupowym szale ?
Jak tam Wam minął weekend?
Pozdrawiam!
Aga!!!
wtorek, 3 września 2013
Lawendowe ukojenie - czyli relaksujący płyn do kąpieli .
Witajcie!
Jak tam minął weekend. Ja właśnie "wróciłam" do pracy po chorobowym i nie wiem w co ręce włożyć. Papierów mam co nie miara sprawozdanie powinny być gotowe a ja w przysłowiowej "dupie" jestem :) Ale na tyle jestem dumna że chociaż pokończyłam wczoraj sprawy z Urzędem Pracy jeszcze tylko parę kserówek zrobić i będzie cacy. Ale nie wiem czy Wy też macie czasem wrażenie że toniecie w pracy a efektów wcale nie widać, bo ja mam nagminnie. A kurcze przez te cholerne wiatry i deszcz to moje stawy łamią jak starego paralityka :) Oj muszę zaraz gorset założyć (co niektórzy się śmieją że kupiłam sobie aby się wyszczuplić) :)
A wracając do tematu, bo przecież chciałam Wam przedstawić płyn do kąpieli Lawendowy ALL ABOUT BEAUTY z Tesco :) Ciekawi Was co o nim sądzę to czytajcie dalej :)
Wygląda on sobie tak oto:
Co pisze o produkcie producent: Lawendowy płyn do kąpieli ALL ABOUT BEAUTY 1L. Specjalna formuła z naturalnymi składnikami zapewnia delikatną pielęgnację skóry pomaga ją nawilżać i odżywiać. Delikatny lawendowy zapach pomaga się zrelaksować podczas kąpieli i pozostawia skórę pachnącą.
Sposób użycia: płyn wlać pod strumień ciepłej wody w celu wytworzenie piany.
Opakowanie:
Jak widać jest duże ale poręczne, nie wyślizguje się z ręki i dozujemy produkt w ilości jaka nam odpowiada dzięki temu ze nie ma zbyt dużego otworu :)
Skład: Aqua, sodiumlaureth sulfate, cocamide DEA, sodium chloride glycol distearate, laureth-4, cocamidopropyl betaine, sodium styrene/acrylates copolymer, polysorbate 20, citric acid, parfum, coumarin, hexil cinnamal, linalool, alpha-isomethyllonone, DMDMhydantoin, methylisothiazolinone, mrthylchloroisothiazolinone, CI 17200, CI42051
Odczytanie czegokolwiek z butelki granicy z cudem takim maczkiem popisali :)
Konsystencja:
Jak widać lejąca się o pięknym fioletowym kolorku (a jakież piękne bąbelki mi wyszły) .
Moja opinia: Wiadomo od płynu do kąpieli nie wymagam cudów dla mnie najważniejsze jest to aby wytwarzał jak największą pianę i niestety tutaj lipa, jest ona znikoma i bez różnicy ile płynu nalejemy. Zapach jest po prostu przepiękny i unosi się długo w łazience a jeszcze że jest on lawendowy to mnie na maxa relaksuje. Ponieważ nie tworzył takiej piany jakbym chciała zużyłam go jako żel pod prysznic ponieważ całkiem fajnie się pienił na gąbce i faktycznie przez chwilkę ciało pięknie pachniało lawendą. Szczerze nawilżenia nie zauważyłam ale też nie wymagam cudów od takiego produktu. Najważniejsze jest to że zapachem się nie zawiodłam (nie otwieram opakowań w sklepie aby sprawdzić zapach). Przypuszczam ze kiedyś go kupię chociażby dla samego zapachu.
Dostępność: TESCO
Cena: 5-6zł za 1L
A Wy miałyście go już może kiedyś?
A może macie jakiś swój ulubiony płyn godny polecenia?
Pozdrawiam!
Aga!!!
Jak tam minął weekend. Ja właśnie "wróciłam" do pracy po chorobowym i nie wiem w co ręce włożyć. Papierów mam co nie miara sprawozdanie powinny być gotowe a ja w przysłowiowej "dupie" jestem :) Ale na tyle jestem dumna że chociaż pokończyłam wczoraj sprawy z Urzędem Pracy jeszcze tylko parę kserówek zrobić i będzie cacy. Ale nie wiem czy Wy też macie czasem wrażenie że toniecie w pracy a efektów wcale nie widać, bo ja mam nagminnie. A kurcze przez te cholerne wiatry i deszcz to moje stawy łamią jak starego paralityka :) Oj muszę zaraz gorset założyć (co niektórzy się śmieją że kupiłam sobie aby się wyszczuplić) :)
A wracając do tematu, bo przecież chciałam Wam przedstawić płyn do kąpieli Lawendowy ALL ABOUT BEAUTY z Tesco :) Ciekawi Was co o nim sądzę to czytajcie dalej :)
Wygląda on sobie tak oto:
Co pisze o produkcie producent: Lawendowy płyn do kąpieli ALL ABOUT BEAUTY 1L. Specjalna formuła z naturalnymi składnikami zapewnia delikatną pielęgnację skóry pomaga ją nawilżać i odżywiać. Delikatny lawendowy zapach pomaga się zrelaksować podczas kąpieli i pozostawia skórę pachnącą.
Sposób użycia: płyn wlać pod strumień ciepłej wody w celu wytworzenie piany.
Opakowanie:
Jak widać jest duże ale poręczne, nie wyślizguje się z ręki i dozujemy produkt w ilości jaka nam odpowiada dzięki temu ze nie ma zbyt dużego otworu :)
Skład: Aqua, sodiumlaureth sulfate, cocamide DEA, sodium chloride glycol distearate, laureth-4, cocamidopropyl betaine, sodium styrene/acrylates copolymer, polysorbate 20, citric acid, parfum, coumarin, hexil cinnamal, linalool, alpha-isomethyllonone, DMDMhydantoin, methylisothiazolinone, mrthylchloroisothiazolinone, CI 17200, CI42051
Odczytanie czegokolwiek z butelki granicy z cudem takim maczkiem popisali :)
Konsystencja:
Jak widać lejąca się o pięknym fioletowym kolorku (a jakież piękne bąbelki mi wyszły) .
Moja opinia: Wiadomo od płynu do kąpieli nie wymagam cudów dla mnie najważniejsze jest to aby wytwarzał jak największą pianę i niestety tutaj lipa, jest ona znikoma i bez różnicy ile płynu nalejemy. Zapach jest po prostu przepiękny i unosi się długo w łazience a jeszcze że jest on lawendowy to mnie na maxa relaksuje. Ponieważ nie tworzył takiej piany jakbym chciała zużyłam go jako żel pod prysznic ponieważ całkiem fajnie się pienił na gąbce i faktycznie przez chwilkę ciało pięknie pachniało lawendą. Szczerze nawilżenia nie zauważyłam ale też nie wymagam cudów od takiego produktu. Najważniejsze jest to że zapachem się nie zawiodłam (nie otwieram opakowań w sklepie aby sprawdzić zapach). Przypuszczam ze kiedyś go kupię chociażby dla samego zapachu.
Dostępność: TESCO
Cena: 5-6zł za 1L
A Wy miałyście go już może kiedyś?
A może macie jakiś swój ulubiony płyn godny polecenia?
Pozdrawiam!
Aga!!!
wtorek, 2 lipca 2013
Zakupoholizm czerwca :)
Witajcie!
Właśnie wróciłam do domu a miałam burzliwy dzień. Rano ortopeda powiedział żebym się namyśliła nad rehabilitacją leżącą w szpitalu tak gdzieś miesięczną więc zonka miałam strasznego. I o dziwo dostałam skierowanie na rezonans magnetyczny ale niestety u nas terminy dopiero na 2 grudnia (będę szukała coś wcześniej ale tak na wszelki wypadek już się zarejestrowałam.) i oczywiście jeszcze zabiegi rehabilitacyjne. A teraz dopiero co wróciłam z pracy bo jeszcze u dentysty byłam. Tak mnie wymęczyła że mam pół szczęki spuchnięte :)
A teraz powrót do tematu. W tym miesiącu nie kupię żadnych balsamów, kremów do twarzy czy żeli do mycia twarzy bo zwyczajowo mam zapasy przynajmniej na półtora roku. A teraz popatrzcie to co zakupiłam:
W Auchanie:
1. Zestaw balsamów z Kolastyny za cenę 7zł
2. Venus żel do higieny intymnej za 4,37zł
3. Balsam do ciała Joanna KIWI za 4,84zł
4. Balsam do ciała Joanna Czarna porzeczka za 4,84zł
5. Balsam do ciała Evitte regenerujący z oliwką w cenie 4,59zł
6. Balsam do ciała Evitte przeciwcellulitowy z pomarańczą w cenie 4,59zł
7. 3 sztuki żelu męskiego Radox w zawrotnej cenie 3zł (szkoda że damskich nie było)
8. Mrs. Potter's odżywka do włosów z arniką do włosów przetłuszczających się w cenie 6,99zł
9. 3 sztuki żelu do mycia twarzy z SORAYA za cenę 5zł.
Z AVON:
1. Krem koloryzujący, mgiełka do ciała, olejek do opalania, woda toaletowa, podkład w cenie 40zł
2. 2 sztuki zestawów żel do mysia twarzy oraz krem do rąk w cenie 6,59zł
3. Żel-krem do twarzy z ogórkiem w cenie 5zł
4. Zestaw pomadka powiększająca usta + tusz SUPR FULL (mój ulubiony) w cenie 13,99.
Z Biedronki:
1. Krem pielęgnacyjny dla dzieci NIVEA w cenie 6,99zł (ale to jest dla mojej ukochanej Amelii jak niebawem przyjedzie)
2. Pomadka ochronna Oeparol za 3,59zł (nie jestem z niej zadowolona).
3. 2 sztuki kremu Bambino dla dzieci po 2,99zł (i to znowu na prezent dla Amelii :*)
4. 2 sztuki pomadek ochronnych z Bell w cenie 2,59zł
5. 2 sztuki lakierów Bell French Nude w cenie 4,99zł
Rossmann:
1. Szampon ze skrzypem polnym i rozmarynem Joanna 2,99zł
2. Garnier Fructis lekka odżywka do włosów w cenie 5,49zł
3. Żel na ukąszenia komarów 5,39zł
TESCO:
1. NIVEA odświeżający krem do twarzy na dzień za 8,11zł
2. NIVEA regenerujący krem do twarzy na noc za 8,11zł
3. Ziaja Intima płyn do higieny intymnej konwalia za 5,31zł
4. Płyn do kąpieli lawendowy za 5,49zł
5. Szampon regenerujący do włosów za 5zł.
To już wszystko. Na prawdę sporo mi się tego nazbierało. A w sumie wydałam ok 211zł.
Jak na mnie to sporo ale jestem zadowolona z tego co kupiłam.
A wy któryś z tych kosmetyków miałyście?
A może coś wam się podoba z tego co kupiłam?
Pozdrawiam!
Aga
Właśnie wróciłam do domu a miałam burzliwy dzień. Rano ortopeda powiedział żebym się namyśliła nad rehabilitacją leżącą w szpitalu tak gdzieś miesięczną więc zonka miałam strasznego. I o dziwo dostałam skierowanie na rezonans magnetyczny ale niestety u nas terminy dopiero na 2 grudnia (będę szukała coś wcześniej ale tak na wszelki wypadek już się zarejestrowałam.) i oczywiście jeszcze zabiegi rehabilitacyjne. A teraz dopiero co wróciłam z pracy bo jeszcze u dentysty byłam. Tak mnie wymęczyła że mam pół szczęki spuchnięte :)
A teraz powrót do tematu. W tym miesiącu nie kupię żadnych balsamów, kremów do twarzy czy żeli do mycia twarzy bo zwyczajowo mam zapasy przynajmniej na półtora roku. A teraz popatrzcie to co zakupiłam:
W Auchanie:
1. Zestaw balsamów z Kolastyny za cenę 7zł
2. Venus żel do higieny intymnej za 4,37zł
3. Balsam do ciała Joanna KIWI za 4,84zł
4. Balsam do ciała Joanna Czarna porzeczka za 4,84zł
5. Balsam do ciała Evitte regenerujący z oliwką w cenie 4,59zł
6. Balsam do ciała Evitte przeciwcellulitowy z pomarańczą w cenie 4,59zł
7. 3 sztuki żelu męskiego Radox w zawrotnej cenie 3zł (szkoda że damskich nie było)
8. Mrs. Potter's odżywka do włosów z arniką do włosów przetłuszczających się w cenie 6,99zł
9. 3 sztuki żelu do mycia twarzy z SORAYA za cenę 5zł.
Z AVON:
1. Krem koloryzujący, mgiełka do ciała, olejek do opalania, woda toaletowa, podkład w cenie 40zł
2. 2 sztuki zestawów żel do mysia twarzy oraz krem do rąk w cenie 6,59zł
3. Żel-krem do twarzy z ogórkiem w cenie 5zł
4. Zestaw pomadka powiększająca usta + tusz SUPR FULL (mój ulubiony) w cenie 13,99.
Z Biedronki:
1. Krem pielęgnacyjny dla dzieci NIVEA w cenie 6,99zł (ale to jest dla mojej ukochanej Amelii jak niebawem przyjedzie)
2. Pomadka ochronna Oeparol za 3,59zł (nie jestem z niej zadowolona).
3. 2 sztuki kremu Bambino dla dzieci po 2,99zł (i to znowu na prezent dla Amelii :*)
4. 2 sztuki pomadek ochronnych z Bell w cenie 2,59zł
5. 2 sztuki lakierów Bell French Nude w cenie 4,99zł
Rossmann:
1. Szampon ze skrzypem polnym i rozmarynem Joanna 2,99zł
2. Garnier Fructis lekka odżywka do włosów w cenie 5,49zł
3. Żel na ukąszenia komarów 5,39zł
TESCO:
1. NIVEA odświeżający krem do twarzy na dzień za 8,11zł
2. NIVEA regenerujący krem do twarzy na noc za 8,11zł
3. Ziaja Intima płyn do higieny intymnej konwalia za 5,31zł
4. Płyn do kąpieli lawendowy za 5,49zł
5. Szampon regenerujący do włosów za 5zł.
To już wszystko. Na prawdę sporo mi się tego nazbierało. A w sumie wydałam ok 211zł.
Jak na mnie to sporo ale jestem zadowolona z tego co kupiłam.
A wy któryś z tych kosmetyków miałyście?
A może coś wam się podoba z tego co kupiłam?
Pozdrawiam!
Aga
niedziela, 9 czerwca 2013
ALL ABOUT BEAUTY - zmywacz do paznokci - nail polish remover - od TESCO!
Witajcie!
Dzisiaj chciałabym wam co nieco powiedziec o zmywaczu do paznokci zakupionym w TESCO - All About Beauty. Jakaś przypuszczam marka tego marketu.
Tak wygląda ten zmywacz:
Zmywacz radzi sobie bardzo dobrze z każdym lakierem. Ja z reguły paznokcie maluję tylko lakierami ciemnymi bądź różnymi odcieniami czerwieni. Rzadko sięgam po pastelowe kolorki bądź perłowe (ale nie powiem także zdarza mi się to). Faktem jest że śmierdzi niemiłosiernie ale oprócz zmywacza z Biedronki te starej wersji 200ml wszystkie zmywacze raczej niezbyt ładnie pachnę. Jest on naprawdę wydajny. Wysusza troszkę płytkę paznokcia ale mi to akurat nie przeszkadza.
Co pisz o nim producent oraz skład:
Skład jak skład. Akurat przy zmywaczach mnie on średnio interesuje. Mają po prostu zmywac dobrze lakier z paznokci. A jeszcze przy cenie 3,99zł to już w ogóle nie mam zamiaru się jego czepiac.
Lubię też zmywacz do paznokci z ISANy ale kupuję go tylko jak jest w promocji. Te z pompkami do tej pory mnie niestety nie przekonały.
A teraz muszę się wziąśc za testowanie balsamów do ciała bo mam bardzo duże ich zapasy. A to co dojdę do wniosku że nie uda mi się wykorzystac pójdzie w świat :)
Wczorajszy grill mogę powiedziec że był udany. Oj nażarłam się różnego rodzaju jadła świetnie przypieczonego (czasami wręcz zwęglonego). Popiło się to wszystko piwkiem i było OK. A po powrocie do domu LOL - owałam i wysączyłam jeszcze jednego browara. Odpoczęłam troszkę a jutro do pracy :P
A dzisiaj odwiedziłam kotki na działce i zbierałam pokrzywę, mlecz i inne zielsko na suszki dla moich szynszyli i koszatniczek.
A Wam jak minął weekend?
Miałyście może ten zmywacz?
Pozdrawiam!
Aga
Dzisiaj chciałabym wam co nieco powiedziec o zmywaczu do paznokci zakupionym w TESCO - All About Beauty. Jakaś przypuszczam marka tego marketu.
Tak wygląda ten zmywacz:
Zmywacz radzi sobie bardzo dobrze z każdym lakierem. Ja z reguły paznokcie maluję tylko lakierami ciemnymi bądź różnymi odcieniami czerwieni. Rzadko sięgam po pastelowe kolorki bądź perłowe (ale nie powiem także zdarza mi się to). Faktem jest że śmierdzi niemiłosiernie ale oprócz zmywacza z Biedronki te starej wersji 200ml wszystkie zmywacze raczej niezbyt ładnie pachnę. Jest on naprawdę wydajny. Wysusza troszkę płytkę paznokcia ale mi to akurat nie przeszkadza.
Co pisz o nim producent oraz skład:
Skład jak skład. Akurat przy zmywaczach mnie on średnio interesuje. Mają po prostu zmywac dobrze lakier z paznokci. A jeszcze przy cenie 3,99zł to już w ogóle nie mam zamiaru się jego czepiac.
Lubię też zmywacz do paznokci z ISANy ale kupuję go tylko jak jest w promocji. Te z pompkami do tej pory mnie niestety nie przekonały.
A teraz muszę się wziąśc za testowanie balsamów do ciała bo mam bardzo duże ich zapasy. A to co dojdę do wniosku że nie uda mi się wykorzystac pójdzie w świat :)
Wczorajszy grill mogę powiedziec że był udany. Oj nażarłam się różnego rodzaju jadła świetnie przypieczonego (czasami wręcz zwęglonego). Popiło się to wszystko piwkiem i było OK. A po powrocie do domu LOL - owałam i wysączyłam jeszcze jednego browara. Odpoczęłam troszkę a jutro do pracy :P
A dzisiaj odwiedziłam kotki na działce i zbierałam pokrzywę, mlecz i inne zielsko na suszki dla moich szynszyli i koszatniczek.
A Wam jak minął weekend?
Miałyście może ten zmywacz?
Pozdrawiam!
Aga
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















