Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Higiena intymna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Higiena intymna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2015

Facelle płyn do higieny intymnej sensitive

Witajcie!u
Dziś chciałabym wspomnieć o lubianym przez większość z Was żelu do higieny intymnej z Facelle a jak jest ze mną poczytacie poniżej.



Opakowanie: Biała plastikowa butelka, nieprzeźroczysta przez co ciężej monitorować zużycie, plastik jest też zbyt twardy jak dla mnie. Ogólnie design nie jest zły. Zamknięcie działa do samego końca bez oderwania i niejednokrotnie ucierpiały na nim moje paznokcie.





Konsystencja: Przeźroczysty żel jak dla mnie bezzapachowy. Gęsty więc wystarczy jego odrobinka. Otwór przez który dozujemy żel idealnej wielkości.





Co nieco od producenta


Skład:










Moja opinia: Żel niestety nie przypadł mi go gusty. Pomimo iż jest bezzapachowy ja czasami mam wrażenie jakby pachniał jak klej SuperGlue bądź jakiś inny tego typu. Niby dobrze oczyszcza miejsca intymne jednak ja nie zawsze miałam takie wrażenie. Skład również jest długi i jak dla mnie żel Venus sprawdzał się o niebo lepiej gdzie pojemność jego większa a cena różni się ok 1 zł. Osobiście nie próbowałam nim myć włosów bo wystarczająco mam z nimi problemów jednak mój P. mył i żadnej rewelacji nie zaobserwował. Dla mnie typowy przeciętniak a ponoć te nowsze wersje jakoś ulepszyli i są gorsze więc ja się na niego więcej nie skuszę. Mył, nie wysuszał miejsc intymnych jednak brakowało mi w nim czegoś.

Moja ocena: 2/5
Cena: ok 5zł
dostępność: Rossmann

A Wy co nim sądzicie?

Przypomnienie o rozdaniu klik które jutro o północy się kończy :)

Dla mnie ostatnio jest ciut za gorąco człowiekowi jest ciężko dogodzić :)

Pozdrawiam!
Aga!!!

czwartek, 7 maja 2015

VENUS hipoalergiczny żel do higieny intymnej łagodzący

Witajcie!

Post miał się ukazać ciut wcześniej dlatego jeszcze jajeczka w tle - ale u mnie ostatnio z mobilizacją okropnie i przez to że 'nie pracuję' popadłam w nałóg oglądania seriali :)

A dziś o:
VENUS hipoalergiczny żel do higieny intymnej z alantoliną - łagodzący:




Opakowanie - takie jakie uwielbiam czyli z pompką. Wydobędziemy go do ostatniej kropli. Design minimalistyczny ale mi się podoba. I ogromny plus za przeźroczyste opakowanie. Pojemność 500ml.




Konsystencja: Ma być żelem jednak dla mnie jest taka bardziej 'glutowata'. Zapach praktycznie nie wyczuwalny i nie kojarzy mi się z niczym konkretnym. Pompka przez cały okres użytkowania nie zacięła sie ani razu ani się nie popsuła.



O produkcie



Skład:











Moja opinia: Z żelu jestem na tyle zadowolona że jak już skończę Lactacyd który mam jeszcze w zapasie to będę do niego wracała. A dlaczego: po pierwsze jest bardzo wydajny ja przy codziennym używaniu miałam go pół roku - choć przez ostatni okres był raczej używany sporadycznie bo pozostał na starym adresie gdzie czasami jeżdżę (co by nie tachać ze sobą po prostu kosmetyków), faktycznie łagodzi podrażnienia, nie powoduje żadnych swędzeń czy innych niepożądanych efektów. Dla mnie okazał się po prostu świetny i w swojej grupie cenowej raczej nic lepszego nie znajdę.

Moja ocena: 5/5
 Cena: ok 6zł
Dostępność: markety i drogerie.


Przypominam o rozdaniu

Ponoć w tym terminie będę miała wyjazd na rehabilitacje na ok 3 tygodnie więc nie jestem pewna czy nie będę musiała rozdania o ten czas przedłużyć ale to dam jeszcze znać :)

W końcu dziś nie pada więc czas iść odpalić rower :)

Aga!!!

sobota, 27 grudnia 2014

Joanna Naturia żel do higieny intymnej - ekstrakt z babki lancetowatej.

Witajcie!


I jak tam po Świętach nie jesteście przejedzeni?
Dziś lekki post o żelu do higieny intymnej z którym u mnie było różnie jednak suma summarum polubiliśmy się :
 Joanna Naturia - żel do higieny intymnej - ekstrakt z babki lancetowatej.




Opakowanie: Mała 100ml buteleczka, z twardego plastiku i z zamknieciem na 'zatrzask' które przez cały okres używania pozostaje na swoim miejscu. Dzięki przeźroczystemu opakowaniu jesteśmy w stanie do samego końca kontrolować zużycie produktu.












Konsystencja: Żel jest dość rzadki i moze niezauważenie przelać się przez palce do wanny. Zapach ziołowy jednak niezbyt intensywny. Bardzo dobrze się pieni i nie trzeba go dużo :)














Co nieco od producenta












Skład:





 Moja opinia: Na samym początku używania go byłam święcie przekonana że był przyczyną wkurzającej infekcji. Podchodziłam do niego drugi raz jak pies do jeża i muszę przyznać że skończyło się to o wiele lepiej niż przy pierwszym razie. Bardzo dobrze oczyszcza miejsca intymne przy czym jest również wydajny. Ja sój żel używałam ok 2 miesięcy także jak na 100ml bardzo dobry wynik. Pieni się bardzo dobrze i delikatnie pachnie. Przypuszczam ze do niego nie powrócę ponieważ u mnie prym teraz ma Lactacyd :)


Moja ocena: 3,5/5
Dostępność: Markety
Cena: za swój akurat zapłaciłam 2,50zł

Miałyście?
Lubicie?


Pozdrawiam!
Aga!!!
 

wtorek, 27 maja 2014

Lactacyd Femina - emulsja do higieny intymnej - wybawienie :)

Witajcie!

Bardzo dziękuje za ostatnie słowa otuchy co do mojej koszatniczki - no niestety zwierzaki wiecznie nie będą żyły ale wolałabym by była to śmierć naturalna :/ Ale wiecie co nie będę Wam o tym truła i od razu przejdę do tematu postu a mianowicie:

Lactacyd - emulsja do higieny intymnej - do codziennego stosowania.

Opakowanie: Emulsja zamknięta jest w kartonowym pudełku czy kupujemy wersję 200 ml czy też 400 ml (ja posiadam obie). Niestety sam plastik w którym jest produkt należy do tych twardszych z których czasami ciężko go wydobyć - dlatego między innymi zakupiłam większą wersję w Biedronce bo ona właśnie posiadała pompkę. Opakowanie jest białe z minimalistyczną grafiką i pomarańczową zatyczką - właśnie ona jest typu 'zatrzask' no i można sobie nieźle poharatać nią paznokcie więc ja często otwieram ją zębami :) Wersja z pompką jest już bardziej minimalistycznie kolorowa aczkolwiek i tak bardziej do mnie przemawia.







Konsystencja: Jak widać jest to dość gęsty żel biało - perłowy. Pieni się rewelacyjnie i jest bardzo wydajny. Ja to małe opakowanie używam od marca (może nawet lutego) i jeszcze nie dobiło dna. Wersja z pompką trafiła do mnie bo była między innymi na nią promocja a po drugie złamałam rękę i ciężko było mi tamten żel wydobyć a żeby spływał do kanału też było szkoda :/ Oba żele są takie same różnią się tylko pojemnością i zamknięcie. Zapach ja albo mam zwidy ale wyczuwam rumianek - jak dla mnie jest to bardzo świeży zapach który umila mi mycie :)

Co nieco od producenta:
I jeszcze skład:
Moja opinia: Nie powiem, że sięgnęłam po niego w momencie jak zaszkodziła mi Ziaja intima z kwasem laktobionowym i nie wiedziałam czym się ratować. Ta emulsja nie zawiodła mnie a wręcz bardzo pomogła. Wszystko się unormowało i co najważniejsze problemy nie powróciły. Zapach bardzo mi odpowiada bo jest świeży i dość długo się utrzymuje. Zdecydowanie najwydajniejszy produkt jaki miałam do tej pory. Myślę że wpisze się na stałe do mojej pielęgnacji aczkolwiek nadal będę testować inne produkty bo jeszcze parę żeli mam w zapasach. Oby tylko się nie przytrafiło abym musiała do niego wracać z podkulonym ogonem. Oczywiście do zakupu skłoniły mnie pozytywne opinie i ja jak najbardziej się do nich przyłączam.
Cena: Mała buteleczka kosztuje ok 10-12 zł zaś duża ok 15 zł.
Dostępność: Drogerie, markety, dyskonty.
Moja ocena: 5/5

A Wy lubicie tą emulsję czy macie innych ulubieńców w tej dziedzinie higieny?

Nie wiem jak u Was ale u mnie dziś coś deszcz popaduje co jakiś czas no i co za tym idzie stawy dają o sobie znać :/

Miłego dnia!
Aga!!!

czwartek, 16 stycznia 2014

Ziaja - płyn do zadań specjalnych!

Witajcie!

Jak tam u Was samopoczucie?
U mnie po wczorajszych opadach deszczu i nasilonej gorączce jakby ciut lepiej :)
Nie wiem jak u Was ale ja mam w pracy tak niemiłosierny nawał papierów i wszyscy chcą wszystko na już a najlepiej na wczoraj a ja niestety chora myślę ciut wolniej niż zazwyczaj :P

A wracając do tematu chciałam Wam dzisiaj przedstawić mojego ulubieńca do higieny intymnej
Ziaja - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym - ochronny.
Opakowanie: Jak widać wielka butla o pojemności 500ml - u mnie niestety było brak pompki ale właśnie dlatego kupiłam go w takiej cenie jak widać na zdjęciu. Nie powiem Wam czy opakowanie poręczne ponieważ przelałam do innego bardziej funkcjonalnego.
 Konsystencja: Jak widać dość rzadka koloru białego (tylko bez skojarzeń). Bardzo dobrze się pieni. Na ręce mam dwa naciśnięcia pompki i tyle wystarcza mi do odświeżenia sią. Lubię też bardzo jego zapach jest taki jakby mydlany.
Poniżej obietnice producenta oraz skład:
Moja opinia: Bardzo polubiłam się z tym płynem szczególnie poprzez to że nie podrażnia mnie ani nie mam nieprzyjemnego uczucia po jego użyciu. Dla mnie mega wydajny bo wystarczył mi na pół roku stosowania codziennie czasem więcej niż raz dziennie - w zależności od potrzeb. Umyłam nim nawet parę razy pędzle i muszę przyznać że świetnie je oczyszczał i nie niszczył. Miałam już różne płyny ale ten szczególnie polubiłam - teraz będę wypróbowywała wersję jego niebieską ciekawe czy też mnie zadowoli. Szczerze nie stosowałam go ani do mycia włosów ani twarzy bo jednak wolę to robić produktami do tego przeznaczonymi. Dla mnie jak najbardziej na tak i myślę że nie raz do niego wrócę.
Dostępność: Drogerie, markety - DOZ
Cena: Ja akurat na przecenie zakupiłam za 4,99zł - a z tego co widziałam normalna cena wynosi ok 9zł.
Ocena: Póki co mój ideał więc daję mu 5/5 :)

A tak właśnie wyglądał brak pompki:

A Wam jak się podoba ten płyn?

Pozdrawiam!
Aga!!!

niedziela, 18 sierpnia 2013

Haul zakupowy - w tym miesiącu nie wytrzymałam

Witajcie!

Jak Wam weekend minął?
Bo u mnie nic nadzwyczajnego kości pobolały przez co mam skrócony sen aż do 2-3 godzin na dobę ale mam nadzieję że po zabiegach troszku zelży :)
A teraz wracamy do tematu posta, ponieważ przez upał jakoś nie mam siły na kombinowanie.
Ale najpierw chciałabym Wam pokazac mojego kochanego kocurka jak sobie odpoczywa na moim plecaku i cholery nie ma szans coby z niego zabrac bo od razu chce gryźc :)
A teraz zakupy przywiezione przez przyjaciółkę :
1. Proszek Vizir - kosztował 9 euro za 1 sztukę
2. Płyny do płukania Kuschelweich - 1 euro za sztukę
3. Żele pod prysznic Isana - 0,65 euro za sztukę
4. Płyn do kąpieli Isana - 1,30 euro
Niestety nie miała czasu mi podjechac do DM bo nie ma zbytnio po drodze ale obiecała kolejnym razem cuś przywieźc (ale szczerze i tak jestem mega zadowolona). Ciekawe czy żele będą lepsze niż te nasze Polskie :)
5. W końcu udało mi się zkupic zachwalany żel pod prysznic SPA z Biedry za 5zł
6. W PoloMarket zakupiłam jakąś pastę wybielającą w cenie 2,50 :)
Zakupy Natura:

7. Pędzel kosztował 4,99zł
8. Gąbeczka kosztowała 1,49zł
9. Z Pierre Rene zakupiłam utwardzacz, bazę w cenie 9,99zł
10. Z Farmony Peeling do ciała wiśnia  porzeczka za 3,49 - -obłędny
11. Ziaja kremowy płyn do higieny intymnej - ktoś urwał dozownik a ja skorzystałam z buteleczki która mi pozostała po ostatnim płynie a kosztował 4,99zł
12. Z Green Pharmacy kupiłam 3 kremy do stóp nie dośc że była promocja to jeszcze 25ml gratis dawali - kosztowały 3,50 - 4 zł
Po wyniuchaniu peelingu wiśnia i porzeczka musiałam udac się kolejny raz do Natury i oczywiście zakupiłam więcej aniżelibym chciała:
13. Farmona peeling do ciała melon i arbuz, oraz jeżyna i malina - każdy po 3,49zł
14. Farmona peeling do ciała liczi i rabarbar w cenie 7.99zł
15. Farmona masełko do ciała melon i arbuz w cenie 9,49zł
16. Sensique zmywacz do paznokci z winogronem w cenie 6.99 - a muszę zaznaczyc że mój pierwszy zmywacz z pompką :)
17. Dostałam próbkę żelu pod prysznic Palmolive :)
Przypuszczam że z Farmony wzięłabym wszystkiego więcej ale mam takie zapasy że muszę najpierw to co mam spożytkowac :)

I to byłoby już wszystko i mam nadzieję że już nic więcej mi nie wpadnie w oko. W każdym bądź razie mam co zużywac i ciekawa jestem czy niemieckie Isany są jakieś lepsze. Obada, zobaczę i na pewno nie omieszkam napisac :)

Pozdrawiam!
Aga!!!

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Bezzapachowy płyn do higieny intymnej - AVON

Witajcie!

Pierwszy dzień rehabilitacji zaliczony a ból w krzyżu po prostu niemiłosierny. Nie mogę siedzieć i chodzić ale leżenie jeszcze jako tako więc za chwilkę biorę książkę i kładę się czytać. Nie wiem czy widziałyście ale teraz są promocje na książki w Biedronce i kosztują one 7,99zł i dzięki temu wczoraj zakupiłam sobie jedną z nich ale to pokażę Wam jutro.

Przejdźmy do tematu czyli Bezzapachowego płynu do higieny intymnej (który z AVON lubię najbardziej):
Opis producenta:
Skład:
Konsystencja:
Opakowanie: Bardzo wygodne ponieważ posiada pompkę co ułatwia z aplikacją żelu :)

Konsystencja: Jak na płyn do higieny intymnej jest gęstszy od np. Intimelle  czy Ziaji :)

Moja opinia: Ja zawsze używam dwa razy tego typu produktów do umycia się i akurat tego AVON - owskiego wystarczy mi 2-4 pompki. Niestety innych firm rzadszych produktów używam do 6-8 pompek także jak dla mnie wydajniejszy. Płynu z wyciągiem z kory dębu niestety nie mogę używać bo mam po nim jakieś swędzenia ale ten  mi bardzo przypadł do gustu. Jest delikatny i bardzo dobrze odświeża. Taki płyn wystarcza mi przy codziennym używaniu ok 4 miesięcy a czasami nawet do roku zależy jak często go używam i ile razy dziennie :) Nie wyobrażam sobie dbania o miejsca intymne bez tego typu produktów. Mam do przetestowania jeszcze kilka płynów które mi zalegają na półce i chciałabym to zrobić jak najszybciej. Wiem że niektóre z Was myją nimi włosy ja jednak na taki krok się jeszcze nie zdecydowałam i chyba raczej się nie pokuszę  Przypuszczam ze w najbliższym czasie nie zakupię go ponownie ponieważ muszę zużyć właśnie te moje zapasy :)

Dostępność: katalog AVON, Internet, Centra AVON

Cena: waha się pomiędzy 7 a 10zł, ja za niego zapłaciłam jeszcze mniej :)

Miałyście może ten produkt?

Pozdrawiam!
Aga!



piątek, 14 czerwca 2013

Intimelle - kremowy płyn do higieny intymnej z ekstraktem z róży :)

A witam!

Na wstępie od razu przepraszam ale dzisiaj jestem kłębkiem nerwów. Mój kochany Szynszyl zachorował i nie wiadomo czy nie ma przypadkiem zapalenia płuc. Więc dzisiaj po 16-tej jak wrócę z pracy wsiadam w samochód z szylkiem i moim kocurem i jedziemy na badania. Strasznie nie lubię jak mi zwierzaki chorują bo nie mogę im mimo szczerych chęci pomóc. Tak więc mam nadzieje że wszystko będzie w porządku i wyliże mi się z tego. Ale tak szczerze z chęcią bym wzięła wolne w pracy i już pojechała do weterynarza :(

A wracając do tematu dzisiaj w końcu jakiś post kosmetyczny. A chciałam Wam przedstawić Kremowy płyn do higieny intymnej - Intimelle (marka własna drogerii Natura):

Oczywiście na zdjęciu nie widać ale ten produkt posiada pompkę która to ułatwia nam aplikowanie kosmetyku. Jak wskazuje nazwa jest to płyn więc niestety jest rzadki. Kolorek ma taki perłowy. Ładnie delikatnie pachnie tymi różami co jak dal mnie nie przeszkadza, a chwalę sobie właśnie to, że zapach nie jest bardzo intensywny.

A jego konsystencja:

Takiej właśnie ilości używam do jednego umycia się.Używam tego produktu od początku kwietnia więc przez 2,5 miesiąca zużyłam jego większą część. Przypuszczam że starczy mi go na jeszcze ok miesiąc czasu.

Co pisze o nim producent + skład:

Mam nadzieję że doczytacie się składu :)

Opakowanie jest bardzo wygodne ponieważ wyposażone jest w pompkę. Ja używam 3 kliknięcia żelu na jedno użycie.

Konsystencja jest raczej wodnista (jak pisałam wyżej) i to jest mój jedyny minus.

Cena produktu jest dość przystępna bo ja zapłaciłam za jego 400ml coś ok 7-8zł (a wiem, że czasami zdarzają się promocje i kosztuje on ok 5zł)

Opinia: Żel może nie jest bardzo wydajny (najwydajniejsze wg mnie są żele do higieny intymnej z AVON - u ale szczerze za bardzo za nimi nie przepadam oprócz wersji kremowej :)) ale mi odpowiada. Raczej w najbliższym czasie nie planuję jego zakupu ponieważ poczyniłam zakup innych żeli do higieny intymnej z VENUS oraz ZIAJI ( to na pewno opiszę w osobnych postach) ale nie mówię mu nie i zapewne jeśliby trafił się w promocji za 5zł bez wahania go wezmę jako zapas. Jego zaletą naprawdę jest to że jest bardzo delikatny i nawet po depilacji nie podrażnia skóry. Mi się od samego początku nie zdarzyło żadne swędzenie czy pieczenie. Moje wrażenia są bardzo pozytywne co do tego kosmetyku i jestem ciekawa jak sprawdzą się jego zastępcy. Wydajność jego też nie jest zła bo wystarcza na ok 4 miesiące.Jeśli chodzi o datę ważności to trafiłam akurat na produkt który kończył swoją przydatność we wrześniu dlatego też skłoniło mnie to do szybkiego testowania go. Mój problem to to, ze rzadko sprawdzam datę ważności i czasami okazuje się że zakupiłam kosmetyk który jest ważny np przez miesiąc. Oj muszę się za siebie wziąść. Produkt kiepsko się pieni ale to dla mnie nie ma większego znaczenia, aczkolwiek mnie to zaskoczyło. Nie wysusza skóry. Naprawdę godny polecenia :)

A wy miałyście żele bądź płyny do higieny intymnej z tej firmy?
A może macie swoich faworytów, których możecie polecić?

Przepraszam że Wam głowę zawracam swoimi problemami ale jakoś lżej mi się zrobiło.

Pozdrawiam was serdecznie!
Aga




środa, 10 kwietnia 2013

Projekt denko - marzec

Witajcie!
Chciałabym wam dzisiaj pokazać zużycia z miesiąca marca (wiem że to już trochę na to za późno).
To do dzieła:

1. Żel pod prysznic ISANA kokosowy - bardzo przyjemny zapach, zresztą ja bardzo lubię zapach kokosa kupiłam już następny i na pewno kupię jeszcze nie raz, jeżeli chodzi o działanie pieni się dobrze, nie zauważyłam aby przesuszał skórę, dla mnie jak najbardziej na tak.
2. AVON krem do masażu stóp z lawendą FOOT WORKS - bardzo lubię kremy do stóp z tej firmy, przyjemnie pachnie, dobrze się wchłania i co najważniejsze działa tak jak powinien, skóra stóp przy codziennym stosowaniu staje się miękka i gładka, na pewno zakupię ponownie.
3. Pianka do mycia twarzy AVON SOLUTIONS - różne są opinie tego produktu mi on odpowiada, faktem jest że przesusza trochę skórę twarzy ale po to nakładamy na nią krem, a przy skórze mieszanej minimalizuje powstawanie sebum na twarzy, jej plusem jest również to, że na dość długi czas wystarcza, zakupiłam już następną i będę kupowała nadal.
4. Termoaktywne serum wyszczuplające, antycellulitowe EVELINE Slim - nie powiem skóra po nim jest bardziej elastyczna i jędrniejsza, ale mi bardzo przeszkadza chwila kiedy zaczyna ono rozgrzewać, bardzo uciążliwe jak dla mnie, wymęczyłam go najszybciej jak mogłam i niestety więcej już nie zakupię.
5. Żel do mycia twarzy dla skóry wrażliwej AVON SOLUTIONS - fajny żel, dobrze oczyszcza twarz, po umyciu czuje się lekkie ściąganie skóry i jakby minimalne chłodzenie, mi to nie przeszkadza, a plusem jest to że żel jest wydajny, zakupiłam już kolejny i przypuszczam że będę do niego wracała w przyszłości.
6. Krem do twarzy nawilżająco - rozświetlający AVON SOLUTIONS - niestety krem nie spełnił moich oczekiwań, kiepsko nawilżał i może nawet przesuszał trochę skórę twarzy, ale najbardziej jednak przeszkadzało mi błyszczenie, raczej nie zakupię go ponownie.
7. Tonik oczyszczający z białą herbatą AVON PLANET SPA - bardzo przyjemny tonik, nie przesusza skóry twarzy, troszkę nawet jakby ją nawilżał, jestem z niego zadowolona, zakupiłam go już ponownie, nie wiem czy będę go kupowała nadal ponieważ został wycofany z katalogu.
8. Nawilżająca maseczka do twarzy truskawkowa AVON NATURALS - nie mogę powiedzieć że maseczka jest zła bo większej szkody mi nie zrobiła, zapach truskawki jest taki trochę chemiczny, mi to jakoś szczególnie nie przeszkadzało, raczej nie kupię ponownie.
9. Mgiełka do ciała  Fiołek i liczi AVON NATURALS - bardzo lubię te mgiełki do ciała, w sumie w większości przypadków stosuję je jako dezodorant do ciała, bardzo fajnie pachną, co niektóre wersje zapachowe zajeżdżają bardziej alkoholem ale jest to znośne, zakupiłam już kolejną sztukę z tym, że o innej nucie zapachowej, na pewno zakupię jeszcze w przyszłości.





10. Szampon do włosów przeciwłupieżowy drzewo herbaciane AVON NATURALS - ja łupieżu osobiście nie mam a używałam go jako oczyszczający szampon, dobrze się pieni, oj taki zwykły szampon, zakupiła już inny szampon z tej serii.
11. Odżywka do włosów wzmacniająca, JOANNA z apteczki babuni - ja mam pozytywne odczucia co do tej odżywki, mam włosy raczej cienkie i delikatne i muszę uważać aby ich nie obciążać, i odżywka ta dobrze do tego celu się spisała, możliwe że zakupię ją w przyszłości.
12. Preparat do demakijażu oczu z odżywką AVON - średnio jestem zadowolona z tego produktu, na pewno dużym plusem jest to iż fajnie oczyszcza twarz z makijażu przy użyciu małej ilości produktu, minusem jest to że moje oczy niestety nie bardzo lubią ten produkt i trochę łzawią i są zaczerwienione po jego zastosowaniu. Nie wiem czy zakupię ponownie.
13. Podkład do twarzy "Idealna równowaga" kolor natural beige, AVON - powiem że całkiem fajny podkład, nie jest mocno kryjący, chyba bym mogła nawet powiedzieć że jest nawilżający, bardzo fajny, rozpoczęłam już kolejny, nie wiem czy zakupię ponownie ponieważ na dzień dzisiejszy nie jest dostępny w katalogu.
14. Odżywczy żel pod oczy AVON NATURALS - nie jest rewelacyjny ale też nie szkodzi, raczej nie kupię ponownie, więcej o kremie TUTAJ

15. Kremowy płyn do higieny intymnej AVON SIMPLY DELICATE - trzeba mu przyznać że jest bardzo wydajny, akurat ta wersja jest bezzapachowa, męczył mnie tylko dlatego że na bardzo długo wystarczał a ja chciałam wypróbować już inny płyn, zakupiłam już kolejne opakowanie.
16. Pianka do włosów NIVEA - dostałam ją gratis przy zakupie szamponu, nie powiem zużycie jej zajęło mi ok roku czasu, ale to tylko dlatego że ja stosuję tego typu produkty gdy suszę włosy suszarką do włosów, nie była rewelacyjna, nie zakupię ponownie.
17. Dezodorant antyperspiracyjny w kulce PUR BLANCA AVON - bardzo lubię kulki tej firmy, nie pozostawiają białych śladów na ubraniach, a najważniejsze jak dla mnie jest to że są skuteczne, ich cena nie jest wygórowana, nie podrażniają skóry, zakupiłam kolejne opakowanie ale o innym zapachu, na pewno będę kupować w przyszłości.
18. Szampon do włosów TIMOTEI intensywna odbudowa - bardzo fajnie pienił się ten szampon, dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy, ogólnie jestem zadowolona, zakupiłam już inny szampon z tej serii, przypuszczam że w przyszłości zakupię ten produkt ponownie.



Wiadomo nie wszystkie kosmetyki byłam w stanie zużyć w jeden miesiąc tylko w dłuższy okres czasu. Jestem zadowolona z ilości zakończonych produktów.





A wy co uważacie? Kupujecie niektóre z tych produktów? Jakie macie o nich zdanie?