Witajcie!
Bardzo chciałabym Was na wstępie przeprosić za to iż jestem tutaj tak rzadko. Ale zebrało mi sie mnóstwo wizyt lekarskich, przeróżnych komisji i do tego jak na złość wypadają mi plomby z zębów i dziady jeszcze mnie bolą. Ale mam nadzieję że już po świętach się wszystko unormuje. Pogoda zresztą Nas również nie rozpieszcza. Do tego jak wpadnę w manie seriali i jeszcze się okazuje że mam ok 70 odcinków do obejrzenia to kompletnie przepadam - zresztą mogę Wam polecić bardzo lekki serial Hart of Dixie bądź Saving Hope.
Dziś post nie będzie długi ale o produktach któr bardzo polubiłam i teraz sobie zrobię ich zapas bo wróciły do katalogu.
A mowa o:
AVON szampon i mgiełka do włosów cienkich hibiskus i malina.
Opakowanie:
Mgiełka - plastikowe przeźroczyste opakowanie dzięki któremu jesteśmy w stanie sprawdzić ile jeszcze produktu nam pozostało. Forma z atomizerem co bardzo ułatwia nam stosowanie.
Szampon - Butelka z twardego plastiku niestety nie przeźroczysta jednak podsuwając pod strumień światła jesteśmy w stanie dojrzeć ile nam jeszcze go pozostało. Otwór przez który wydobywa sie szampon jest w sam raz a zamkniecie na klik wytrzymało u mnie 4 miesiace czyli cały okres stosowania.
Konsystencja:
Mgiełka ma formę wodnistą o malinowym zabarwieniu. Pachnie bardzo ładnie i świeżo.
Szampon ma barwę perłową lekko zabarwioną na różowo. Pachnie mniej intensywnie aniżeli mgełka jednak razem w połączniu zapach utrzymuje się przez dość długi czas.
Co nieco o produktach
Składy:
Moja opinia: Muszę przyznać iż obawiałam się zacząć stosować ten szampon ponieważ mało który z AVON mi pasuje. Jednak przeczytałam wiele dobrego o nim u dakoty i postanowiłam jednak zaryzykować i wypróbować. I tutaj ogromne zaskocznie faktycznie po zastosowaniu szamponu włosy były nienagannie swieże przez dwa dni a czasami nawet wytrzymywały 3. Piękny zapach i zero poplątanych kosmyków gdzie również skutkowało to mniej wyrwanymi włosami i mniejszą iloscią odżywek czy serum stosowanych już bez spłukiwania. Ogólnie ten szampon bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mgiełka potęgowałą zapach i była wystarczajaca bez stosowania odżywek bez spłukiwania czy tych do spłukiwania. Przypuszczam ze osoby które mają suche włosy jednak będą takimi musiały się sposiłkować. I najważniejsze czy nadawał ten zestaw objętość a nadawał włos wydawał sie grubszy przez co moja czupryna wyglądała tak jakby było jej dwa razy więcej a niestety moje włosy są bardzo cieniutkie. Ogólnie dla mnie ogromny plus a że teraz można taki zestaw nabyć w fajnej promocji to ja na pewno się skuszę.
A Wy?
Moja ocena: 4,5/5
Cena: szampon ok 6-8zł, mgiełka ok 9-10zł
Dostępność: Konsultantki AVON, Internet
Miałyście?
Jak u Was sie spisał ten zestaw?
A tak na koniec dziś mija 2 lata jak juz coś tam próbuję skrobać. Dla mnie to wielkie zaskoczenie iż tak długo wytrwałam i mam nadzieję iż jeszcze trochę będzie mi sie chciało skrobać. Także bądźcie czujne bo na dniach rozdanie :)
Pozdrawiam cieplutko!
U mnie właśnie wyszło słoneczko :) Zaraz idę co nieco ponadraniać u Was :)
Buziaki!
AGA
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka do włosów. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 31 marca 2015
środa, 5 listopada 2014
Odżywka błyskawiczna i olejek wzmacniający to to co moje włosy uwielbiają :)
Witajcie!
Miał być post książkowy ale jednak mi nie wyszło i jest włosowy :)
Marion - błyskawiczna odżywka w sprayu do włosów łamliwych i rozdwajających się:
Opakowanie: plastikowa buteleczka z atomizerem. Trzeba zaznaczyć że z trwałego plastiku po po kilku upadkach na kafelki nie doznała żadnego uszczerbku :) Bardzo podoba mi design nie jest ani przesadzony ani za ubogi.
Konsystencja: Wodnista lekko tłustawa ponieważ jest z jedwabiem. Jest ona dwufazowa. Nie ma problemu z rozpylaniem - atomizer działa wciąż i się nie zacina.
Co nieco o produkcie:
Skład:
Moja opinia: Przyznać jej trzeba że faktycznie ma bardzo lekką formułę która nie obciąża włosów. Rewelacyjnie po niej rozczesują się włosy, nie puszą się i muszę przyznać że dłużej są świeże. Bardzo ładnie delikatnie pachnie i zapach utrzymuje się nawet na drugi dzień od mycia. Jestem bardzo z niej zadowolona i na pewno trefi jeszcze nie raz na moją półkę łazienkową. A z nią używam na zabezpieczanie końcówek:
Marion - olejek orientalny - wzmocnienie włosów - kokos i tamanu.
Opakowanie: plastikowa buteleczka z której bez problemu wydobędziemy olejek poprzez pompkę w niej zainstalowaną. Czy jes ona odporna to Wam nie powiem ponieważ nigdy mi jeszcze nie upadła.
Konsystencja: Oleista. Zapach na początku mnie drażnił a teraz stał się neutralny.
Co nieco o produkcie i skład :
Moja opinia: Świetnie sprawdza się do końcówek włosów - stosuję ją już parę miesięcy i nie zauważyłam żeby zaczeły mi się one rozdwajać. Wydaje mi się że ich kondycja nawet się poprawiła. Co do wypadania włosów raczej nie zauważyłam zmniejszenia ale też gorzej nie jest. Jest ona dopełnieniem odżywki pokazanej powyżej. Ja osobiście stosuję ją tak nakładam na końcówki a to co pozostało na dłoni wsmarowuję jeszcze we włosy i powiem Wam że w żadnym wypadku nie obciążył mi on włosów. Ogólnie jestem bardzo zadowolona choć pewnie wypróbuję inną wersję.
Oba produkty u mnie się świetnie sprawdziły.
Koszt w promocji ok 5-6 zł
Dostępność: Natura
Ocena: 4,5/5
A Wy znacie te produkty?
Pozdrawiam!
Aga!!!!
Miał być post książkowy ale jednak mi nie wyszło i jest włosowy :)
Marion - błyskawiczna odżywka w sprayu do włosów łamliwych i rozdwajających się:
Opakowanie: plastikowa buteleczka z atomizerem. Trzeba zaznaczyć że z trwałego plastiku po po kilku upadkach na kafelki nie doznała żadnego uszczerbku :) Bardzo podoba mi design nie jest ani przesadzony ani za ubogi.
Konsystencja: Wodnista lekko tłustawa ponieważ jest z jedwabiem. Jest ona dwufazowa. Nie ma problemu z rozpylaniem - atomizer działa wciąż i się nie zacina.
Co nieco o produkcie:
Skład:
Moja opinia: Przyznać jej trzeba że faktycznie ma bardzo lekką formułę która nie obciąża włosów. Rewelacyjnie po niej rozczesują się włosy, nie puszą się i muszę przyznać że dłużej są świeże. Bardzo ładnie delikatnie pachnie i zapach utrzymuje się nawet na drugi dzień od mycia. Jestem bardzo z niej zadowolona i na pewno trefi jeszcze nie raz na moją półkę łazienkową. A z nią używam na zabezpieczanie końcówek:
Marion - olejek orientalny - wzmocnienie włosów - kokos i tamanu.
Opakowanie: plastikowa buteleczka z której bez problemu wydobędziemy olejek poprzez pompkę w niej zainstalowaną. Czy jes ona odporna to Wam nie powiem ponieważ nigdy mi jeszcze nie upadła.
Konsystencja: Oleista. Zapach na początku mnie drażnił a teraz stał się neutralny.
Co nieco o produkcie i skład :
Moja opinia: Świetnie sprawdza się do końcówek włosów - stosuję ją już parę miesięcy i nie zauważyłam żeby zaczeły mi się one rozdwajać. Wydaje mi się że ich kondycja nawet się poprawiła. Co do wypadania włosów raczej nie zauważyłam zmniejszenia ale też gorzej nie jest. Jest ona dopełnieniem odżywki pokazanej powyżej. Ja osobiście stosuję ją tak nakładam na końcówki a to co pozostało na dłoni wsmarowuję jeszcze we włosy i powiem Wam że w żadnym wypadku nie obciążył mi on włosów. Ogólnie jestem bardzo zadowolona choć pewnie wypróbuję inną wersję.
Oba produkty u mnie się świetnie sprawdziły.
Koszt w promocji ok 5-6 zł
Dostępność: Natura
Ocena: 4,5/5
A Wy znacie te produkty?
Pozdrawiam!
Aga!!!!
czwartek, 16 października 2014
Intensywna pielęgnacja włosów.
Witam!
Dziś szybko, konkretnie i na temat a więc o:
Odżywce Schauma - krem i olejek do włosów łamliwych i z rozdwajającymi się końcówkami.
Opakowanie: Tubka z grubego plastiku, która nie wyślizguje się z rąk. Zamknięcie na 'zatrzask' które ani nie zagraża paznokciom ani się nie wyłamuje podczas stosowania. Pojemność 200ml.
Konsystencja: Gęsta koloru białego o intensywnym powiedziałabym kadzidełkowatym zapachu. Może być dla niektórych dusząca.
O produkcie
Skład:
Moja opinia: Ogólnie odżywka radzi sobie całkiem nieźle. Nie spływa z włosów pozostawia je błyszczące i nie puszące się. Jednak jeśli przesadzimy z jej ilością może spowodować przyklapnięcie i mycie już na drugi dzień. Nie wiem czy stan końcówek poprawił się po niej czy po olejku którym je zabezpieczam. Ale ogólnie włosy wyglądają po niej zdrowiej. Osobiście nie mam dużego przekonania do produktów Schaumy ale zainwestowałam w nią bo aktualnie nie miałam żadnej innej odżywki w zanadrzu. Nie powiem Wam czy u każdej z Was się sprawdzi ja jednak jestem zadowolona z jej działania i możliwe że sięgnę po inną odżywkę z ich asortymentu.
Moja ocena: 4/5
Dostępność: drogerie, markety
Cena: ja zapłaciłam za nią poniżej 6zł.
A jeszcze coby nie było muszę sie trochę wygadać.
Byłam we wtorek u ortopedy i jeśli nie poprawi się mój stan zdrowia czyli jeśli nie będę nadal w stanie przejść dalej niż 100 metrów bez bóli które mnie zatrzymają w miejscu to będę musiała zainwestować w kule. Dla mnie to praktycznie wyrok ale lepsze to niż wózek inwalidzki. Także biorę się za swoje zdrowie i niestety czeka mnie dłuższe zwolnienie lekarskie. Dla mnie tragedia ale lepiej przeciwdziałać póki jeszcze jest możliwość niż później obudzić się z 'ręką w nocniku'.
Mam nadzieję że Was nie zanudziłam ale cóż człowiek czasem chce się po prostu wygadać :/
Jeśli miałyście inne odżywki z tej firmy i są godne polecenia to piszcie :)
Staram się do Was zaglądać jak jestem w stanie usiedzieć chwilę dłużej ale póki co więcej niestety leżę.
Pozdrawiam!
Aga!!!
Dziś szybko, konkretnie i na temat a więc o:
Odżywce Schauma - krem i olejek do włosów łamliwych i z rozdwajającymi się końcówkami.
Opakowanie: Tubka z grubego plastiku, która nie wyślizguje się z rąk. Zamknięcie na 'zatrzask' które ani nie zagraża paznokciom ani się nie wyłamuje podczas stosowania. Pojemność 200ml.
Konsystencja: Gęsta koloru białego o intensywnym powiedziałabym kadzidełkowatym zapachu. Może być dla niektórych dusząca.
O produkcie
Skład:
Moja opinia: Ogólnie odżywka radzi sobie całkiem nieźle. Nie spływa z włosów pozostawia je błyszczące i nie puszące się. Jednak jeśli przesadzimy z jej ilością może spowodować przyklapnięcie i mycie już na drugi dzień. Nie wiem czy stan końcówek poprawił się po niej czy po olejku którym je zabezpieczam. Ale ogólnie włosy wyglądają po niej zdrowiej. Osobiście nie mam dużego przekonania do produktów Schaumy ale zainwestowałam w nią bo aktualnie nie miałam żadnej innej odżywki w zanadrzu. Nie powiem Wam czy u każdej z Was się sprawdzi ja jednak jestem zadowolona z jej działania i możliwe że sięgnę po inną odżywkę z ich asortymentu.
Moja ocena: 4/5
Dostępność: drogerie, markety
Cena: ja zapłaciłam za nią poniżej 6zł.
A jeszcze coby nie było muszę sie trochę wygadać.
Byłam we wtorek u ortopedy i jeśli nie poprawi się mój stan zdrowia czyli jeśli nie będę nadal w stanie przejść dalej niż 100 metrów bez bóli które mnie zatrzymają w miejscu to będę musiała zainwestować w kule. Dla mnie to praktycznie wyrok ale lepsze to niż wózek inwalidzki. Także biorę się za swoje zdrowie i niestety czeka mnie dłuższe zwolnienie lekarskie. Dla mnie tragedia ale lepiej przeciwdziałać póki jeszcze jest możliwość niż później obudzić się z 'ręką w nocniku'.
Mam nadzieję że Was nie zanudziłam ale cóż człowiek czasem chce się po prostu wygadać :/
Jeśli miałyście inne odżywki z tej firmy i są godne polecenia to piszcie :)
Staram się do Was zaglądać jak jestem w stanie usiedzieć chwilę dłużej ale póki co więcej niestety leżę.
Pozdrawiam!
Aga!!!
piątek, 19 września 2014
Jantar - Farmona czy aby na pewno cudowny środek na pomoc we wzroście włosów?
Witajcie!
Dziś chciałabym co nieco Wam wspomnieć o produkcie w sumie to wcierce na skórę głowy, która ma nam zapewnić bujną czuprynę. Ale czy na pewno tak jest w moim przypadku poczytacie niżej :)
Farmona - Jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy.
Opakowanie: Szklana butelka - kompletnie niewygodna. Nie dam sobie ręki uciąć że ze spotkaniem bezpośrednio z podłogą i położonej na niej kafelkami wyjdzie bez uszczerbku. Plus że buteleczka jest przeźroczytsa bo widać ile produktu pozostało. Dziubek przez który wylewamy produkt jest kompletnym nieporozumieniem jak dla mnie :/ Pojemność 100ml.
Konsystencja: Taka wodnisto - żelowa bym powiedziała. O intensywnym męskim zapachu - który nie każdemu będzie odpowiadał. Ogólnie konsystencja ok .
Obietnice
Opis obietnic
Skład:
Moja opinia: Powiem szczerze że nie wiem jak do końca odnieść się do tego specyfiku. Nie zauważyłam przy regularnym stosowaniu zahamowania wypadania włosów. Bardzo mi je obciążała i po zastosowaniu jej najlepiej jakbym umyła głowę - dlatego wypracowałam technikę nakładania jej na świeżo umyte włosy gdzie były jeszcze wilgotne. Stosowałam tylko i wyłącznie na skórę głowy na całej długości się nie odważyłam. Bardzo mała wydajność bo opakowanie wystarcza mi ledwo na te 3 tygodnie stosowania. Oczywiście ja swój produkt przelałam do innego opakowania z dzióbkiem przez który dozowałam odżywkę bezpośrednio na skórę głowy i tylko ja wmasowywałam. Jedno co bym się mogła zgodzić to to że włosy po niej rosną wręcz jak szalone - bo w tej chwili długość mojej kitki jest identyczna jak 5 miesięcy temu jak byłam u fryzjera - no i właśnie chyba pora sie wybrać na podcięcie :) Ogólnie efektu WOW nie zaobserwowałam - aktualnie przerywam jej stosowanie na rzecz leków dermatologicznych ale za ok 2 miesiące wracam do niej i jeśli zaobserwuję jakieś zmiany na plus czy minus zaktualizuje swój wpis. Uważam jednak że po miesięcznej kuracji powinnam być w stanie więcej powiedzieć niż jest faktycznie :/
Moja ocena: 3,5/5 (no neutralna)
Cena: apteka Gemini ok 7,50zł
Dostępność: apteki, drogerie, sklepy zielarskie
A jak u was ona sie sprawdziła?
Może ja źle ją stosowałam - napiszcie jak Wy to robiłyście :)
Pozdrawiam!
I życzę udanego weekendu - u mnie póki co cały tydzień przepiękna pogoda - oby identycznie było jutro :)
Aga!!!
Dziś chciałabym co nieco Wam wspomnieć o produkcie w sumie to wcierce na skórę głowy, która ma nam zapewnić bujną czuprynę. Ale czy na pewno tak jest w moim przypadku poczytacie niżej :)
Farmona - Jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy.
Opakowanie: Szklana butelka - kompletnie niewygodna. Nie dam sobie ręki uciąć że ze spotkaniem bezpośrednio z podłogą i położonej na niej kafelkami wyjdzie bez uszczerbku. Plus że buteleczka jest przeźroczytsa bo widać ile produktu pozostało. Dziubek przez który wylewamy produkt jest kompletnym nieporozumieniem jak dla mnie :/ Pojemność 100ml.
Konsystencja: Taka wodnisto - żelowa bym powiedziała. O intensywnym męskim zapachu - który nie każdemu będzie odpowiadał. Ogólnie konsystencja ok .
Obietnice
Opis obietnic
Skład:
Moja opinia: Powiem szczerze że nie wiem jak do końca odnieść się do tego specyfiku. Nie zauważyłam przy regularnym stosowaniu zahamowania wypadania włosów. Bardzo mi je obciążała i po zastosowaniu jej najlepiej jakbym umyła głowę - dlatego wypracowałam technikę nakładania jej na świeżo umyte włosy gdzie były jeszcze wilgotne. Stosowałam tylko i wyłącznie na skórę głowy na całej długości się nie odważyłam. Bardzo mała wydajność bo opakowanie wystarcza mi ledwo na te 3 tygodnie stosowania. Oczywiście ja swój produkt przelałam do innego opakowania z dzióbkiem przez który dozowałam odżywkę bezpośrednio na skórę głowy i tylko ja wmasowywałam. Jedno co bym się mogła zgodzić to to że włosy po niej rosną wręcz jak szalone - bo w tej chwili długość mojej kitki jest identyczna jak 5 miesięcy temu jak byłam u fryzjera - no i właśnie chyba pora sie wybrać na podcięcie :) Ogólnie efektu WOW nie zaobserwowałam - aktualnie przerywam jej stosowanie na rzecz leków dermatologicznych ale za ok 2 miesiące wracam do niej i jeśli zaobserwuję jakieś zmiany na plus czy minus zaktualizuje swój wpis. Uważam jednak że po miesięcznej kuracji powinnam być w stanie więcej powiedzieć niż jest faktycznie :/
Moja ocena: 3,5/5 (no neutralna)
Cena: apteka Gemini ok 7,50zł
Dostępność: apteki, drogerie, sklepy zielarskie
A jak u was ona sie sprawdziła?
Może ja źle ją stosowałam - napiszcie jak Wy to robiłyście :)
Pozdrawiam!
I życzę udanego weekendu - u mnie póki co cały tydzień przepiękna pogoda - oby identycznie było jutro :)
Aga!!!
sobota, 24 maja 2014
DOVE linia Nutritive Solutions - szampon i odżywka.
Witajcie!
Dziś chciałam przedstawić Wam duet szampon i odżywkę z DOVE Nourishing Oil Care z Linii Dove Nutritive Solutions. Zaczęłam używać tego zestawu po 3 miesiącach stosowania mocno ziołowych specyfików które trochę przesuszyły mi włos. A jak się sprawdziły te produkty z DOVE poczytacie poniżej.
Tak się prezentują oba kosmetyki:
Opakowanie: Opiszę oba produkty ponieważ jak widać na zdjęciu różnią się tylko tym że odżywka stawiana jest na 'głowie' i ma pojemność 200 ml a szampon ma pojemności 250 ml. Dla mnie byłoby lepiej jakby obie były takie same bo zużyłabym oba produkty jednocześnie a tak odżywki mam jeszcze na jedno użycie a szamponu na kilka może nawet kilkanaście. Zamknięcia typu 'klik' z wgłębieniami dzięki którym nasze paznokcie nie ucierpią a także nie ma sytuacji w których by się zacinały. Plastik gruby i mam wrażenie że w przypadku szamponu czasami trochę przedobrzymy w wyciśnięciu go.
Zamknięcie i konsystencja szamponu:
Jak widać kolor ma żółty ze złotymi drobinkami. Ni gęsty ni rzadki - taka ilość spokojnie wystarcza na dwa a nawet trzy mycia włosów. Pachnie tak słodkawo - choć ja nie jestem w stanie określić co by mi ten zapach przypominał. Pieni się bardzo mocno - choć ziołowe szampony lepiej oczyszczają włosy. Ten nie jest zły a wręcz na samym początku bardzo byłam z niego zadowolona a teraz trochę zbyt obciąża mi włos ale nie jest tragiczny. Po umyciu głowy włosy są sypkie i zdyscyplinowane - bez odżywki nie używałam :)
Skład szamponu:

Co nieco od producenta o szamponie:
Co nieco o odżywce oraz skład (jego część uzupełnię obok ponieważ nijak dobre zdjęcie mi nie chciało wyjść ):
Benzyl Alcohol, ButylphenylMethylpropional, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Linalool, CI 17200, CI 19140, CI 42090
Na samym początku składu alkohol le i nieopodal widać już olejki. Myślę że skład sporo za długi ale znawcą jakimś nie będę. Mój błąd nadal zdarza mi się kupić coś pod wpływem impulsu nie patrząc właśnie na skład :/
Cóż no więcej opisywać duetu nie będę jak zaczynałam do używać w marcu i były jeszcze chłodniejsze dni spisywał się świetnie i włosy miałam po nim świeże nawet dwa dni - teraz myślę że z upałami średnio im się współpracuje choć do najgorszych produktów nie należy. Miałam chęć jeszcze na tą niebieską serię Intense Repair :)
Moja ocena: 3,5/5
Dostępność: doz.pl, markety, drogerie
Cena: w doz.pl zapłaciłam ok 7zł za sztukę - w drogeriach przypuszczam że ok 10 zł za jeden produkt zapłacicie.
Nie była zła przygoda ale teraz wracam do olejków i ziołowych szamponów oraz lekkich odżywek bez spłukiwania :)
A Wy miałyście te produkty ?
Gdybym o czymś zapomniała napisać a was interesuje to piszcie w komentarzach na pewno odpowiem :)
U mnie leje od wczoraj i burze przelotne są - także wracam zaraz do książki aktualnie czytam opowieści z Narnii - lekka fantastyka dla dzieci ale co tam dzieckiem jest sie w końcu całe życie :)
Pozdrawiam cieplutko!
Udanego weekendu!
Aga!!!
Dziś chciałam przedstawić Wam duet szampon i odżywkę z DOVE Nourishing Oil Care z Linii Dove Nutritive Solutions. Zaczęłam używać tego zestawu po 3 miesiącach stosowania mocno ziołowych specyfików które trochę przesuszyły mi włos. A jak się sprawdziły te produkty z DOVE poczytacie poniżej.
Tak się prezentują oba kosmetyki:
Opakowanie: Opiszę oba produkty ponieważ jak widać na zdjęciu różnią się tylko tym że odżywka stawiana jest na 'głowie' i ma pojemność 200 ml a szampon ma pojemności 250 ml. Dla mnie byłoby lepiej jakby obie były takie same bo zużyłabym oba produkty jednocześnie a tak odżywki mam jeszcze na jedno użycie a szamponu na kilka może nawet kilkanaście. Zamknięcia typu 'klik' z wgłębieniami dzięki którym nasze paznokcie nie ucierpią a także nie ma sytuacji w których by się zacinały. Plastik gruby i mam wrażenie że w przypadku szamponu czasami trochę przedobrzymy w wyciśnięciu go.
Zamknięcie i konsystencja szamponu:
Jak widać kolor ma żółty ze złotymi drobinkami. Ni gęsty ni rzadki - taka ilość spokojnie wystarcza na dwa a nawet trzy mycia włosów. Pachnie tak słodkawo - choć ja nie jestem w stanie określić co by mi ten zapach przypominał. Pieni się bardzo mocno - choć ziołowe szampony lepiej oczyszczają włosy. Ten nie jest zły a wręcz na samym początku bardzo byłam z niego zadowolona a teraz trochę zbyt obciąża mi włos ale nie jest tragiczny. Po umyciu głowy włosy są sypkie i zdyscyplinowane - bez odżywki nie używałam :)
Zamknięcie i konsystencja odżywki:
Odżywka zaś jest koloru jasno żółtego i ma identyczny słodkawy zapach jak szampon. Na początku świetnie mi dyscyplinowała włosy aczkolwiek dziś je trochę obciąża (myślę że dodatkowo upały skracają świeżość włosów). Niestety dość sporo należy jej nałożyć na włosy żeby był fajny efekt. Producent pisze aby trzymać ją 1-3 minut mi się czasami zdarzało 30 min trzymać i też było OK. Na początku włos jest świetny i sypki lecz następnego dnia niestety już jest oklapnięty. Choć nie są to włosy tłuste a takie jakby obciążone. Myślę że więcej do niej nie wrócę.Skład szamponu:

Co nieco od producenta o szamponie:
Co nieco o odżywce oraz skład (jego część uzupełnię obok ponieważ nijak dobre zdjęcie mi nie chciało wyjść ):
Benzyl Alcohol, ButylphenylMethylpropional, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Linalool, CI 17200, CI 19140, CI 42090
Na samym początku składu alkohol le i nieopodal widać już olejki. Myślę że skład sporo za długi ale znawcą jakimś nie będę. Mój błąd nadal zdarza mi się kupić coś pod wpływem impulsu nie patrząc właśnie na skład :/
Cóż no więcej opisywać duetu nie będę jak zaczynałam do używać w marcu i były jeszcze chłodniejsze dni spisywał się świetnie i włosy miałam po nim świeże nawet dwa dni - teraz myślę że z upałami średnio im się współpracuje choć do najgorszych produktów nie należy. Miałam chęć jeszcze na tą niebieską serię Intense Repair :)
Moja ocena: 3,5/5
Dostępność: doz.pl, markety, drogerie
Cena: w doz.pl zapłaciłam ok 7zł za sztukę - w drogeriach przypuszczam że ok 10 zł za jeden produkt zapłacicie.
Nie była zła przygoda ale teraz wracam do olejków i ziołowych szamponów oraz lekkich odżywek bez spłukiwania :)
A Wy miałyście te produkty ?
Gdybym o czymś zapomniała napisać a was interesuje to piszcie w komentarzach na pewno odpowiem :)
U mnie leje od wczoraj i burze przelotne są - także wracam zaraz do książki aktualnie czytam opowieści z Narnii - lekka fantastyka dla dzieci ale co tam dzieckiem jest sie w końcu całe życie :)
Pozdrawiam cieplutko!
Udanego weekendu!
Aga!!!
niedziela, 16 lutego 2014
RADICAL wzmacniający duet do włosów :)
Witajcie!
Dzisiaj chciałabym znowu napisać co nieco o tym co aktualnie używam do moich włosów. Zwracam większą uwagę na to co kupuję i w sumie wygrywają t ziołowe kosmetyki. Choć po kilku miesiącach kuracji skrzypem czas na lekki odpoczynek i zaserwuję sobie troszkę nawilżenia. A w moim otoczeniu osoby, które widzą mnie co jakiś czas mówią że ogólnie kondycja moich włosów się polepszyła stały się jakby 'grusze' czyli nie są piórkowate jak wcześniej. Kolejny plus że głowę myję co drugi dzień a nic wielkiego by się nie stało jakbym robiła to co trzeci. Tylko drugiego dnia właśnie skóra głowy mnie zaczyna swędzieć i to znak że trzeba czuprynkę umyć.
A teraz czym ją traktowałam przez ostatnie 2,5 miesiąca:
RADICAL - szampon wzmacnoiający ze skrzypem i ekstraktem z szałwi do włosów przetłuszczajacych się:
Opakowanie: Plastikowa butelka zakręcana - przez to użytkowanie jej staje się bardzo niewygodne a do tego zuzywamy za dużo produktu. Ja poradziłam sobie w ten sposób że przelałam szampon do opakowania po mydle do rąk i dozuję poprzez popmpkę. Potrafił mi się również szampon 'wysmyknąć' z rąk podczas mycia głowy i wpadał do wanny gdzie wylewało mi się go trochę. Także moja opcja z przelewaniem go jest idealna i umożliwia mi stosowanie go przez dłuższy czas.
Konsystencja: Niestety szampon jest bardzo rzadki przez co może nam uciec przez palce - a także moze nam się go wylać na rękę zbyt dużo przez otwór. Koloru żółtawego. O zapachu ziołowym.
Obietnice producenta:
Skład: mam nadzieję że się doczytacie :)
Moja opinia: Osobiście z całej serii jestem bardzo zadowola jedynie trzeba pamiętać aby użyć odżywki po tych szamponach bo niemiłosiernie one plączą włosy. U mnie wydajność bardzo dobra bo jedna butelka wystarcza na ok 2,5 miesiąca używania. Fakt przy pierwszym myciu włosów bez znaczenia jest ile szamponu nalejemy bo on praktycznie w ogóle się nie pieni. Dopiero przy drugim podejściu wytwarza się ogromna piana. Dlatego dla niektórych może on się wydawać mało wydajny ale po prostu trzeba nauczyć się go używać - szczególnie że ja raczej kupowałam tańsze szampony więc przy tym zaczęłam być oszczędna. Uwielbiam wszelkie ziołowe zapachy więc ten jest prawie rajem dla mego nosa. Wkurzające może być to plątanie ale przy użyciu jakiejkolwiek odżywki nie ma to już miejsca. Fajnie współpracuje mi on z Serum z AVON ale o nim napiszę kiedy indziej i z odżywką wzmacniającą również RADICAL. Ja mam kolejne opakowanie w zapasie choć teraz troszkę nawilżenia dam moim włosom.
Cena: ok 10zł - ja jednak zakupiłam w promocji za 6,50zł
Dostępność: Drogerie, Internet
Ocena: 4+/5
Zdecydowanie będę do niego wrcała.
Teraz kolej na sprzymierzeńca szamponu czyli odżywkę również RADICAL z wyciągiem ze skrzypu polnego wzmacniająco - regenerującą:
Opakowanie: szklana zakręcana buteleczka. Ponieważ ja nie lubię tego typu dozowania produktu przelałam go do opakowania z atomizerem po mgiełce z AVON - i tutaj już użytkuje mi się go o niebo lepiej. Zresztą sama buteleczka jest mega niewygodna i w nerwicę chciała mnie wprawić :)
Konsystencja: No wodnista jest i trzeba troszkę się naspikać coby jakiś efekt był - stosuję ją zamiennie z dwoma innymi odżywkami także na każda przypada średnio jedno użycie w tygodniu. Kolor żółtawy (cobym nie rzekła że jak siuśki się prezentuje :)) zapach znowu ziołowy dla mnie idealny.
Co pisze producent:
Skład: aqua, alcohol denat, PG 40 hydrogenated
castor oil, panthenol, citric acid, methylchloroisothiazolinone (and)
methylisothiazolinone, herba equiseti arvenseb extracy, phytantriol
Moja opinia: Odżywka świetnie współgra z szamponem a sama używam ją już od grudnia - ale jak pisałam na zmianę z dwoma innymi odżywkami jednym serum z AVON oraz maską Kallos - wszystkie trzy możliwe że nawet wyzioną ducha w tym miesiącu - ale maska na pewno :) Świetny produkt bo bardzo lekki nawet przy nim stosuję olejek Biosilk bo mam zbyt suche włosy a i tak są w bardzo dobrym stanie jeszcze pod koniec drugiego dnia. Akurat samej odżywki nie zakupiłam tylko otrzymałam jako prezent. Ale zdecydowanie będę musiała ją sobie zakupić jak tylko znajdę ja na promocji. Moje włosy ostatnio otrzymują wielką bobmbę ziołowych specyfików przez co ich kondycja również bardzo się poprawiła. Nie wiem tylko dlaczego tak strasznie wysuszają mi włosy. Ale po zastosowaniu Biosilka nie ma mowy o puszeniu a wręcz są świetnie wygładzone i błyszczące. Żałuję tylko że zapach nie utrzymuje się na włosach :/ Bardzo się z nią polubiłam i wole jak mnie troszkę przesuszy niż miałaby mi pomagać w przetłuszczaniu mojego włosia. Dla mnie super :)
Dostępność: Drogerie, Internet
Cena: ok 12zł
Moja ocena: 4+/5
Ja do tego zestawu przypuszczam że jeszcze nie raz wrócę ale póki co ponawilżam troszkę moje włosy i dam im odpocząć od tej bomby skrzypu :)
A wiecie do całości codziennie wypijam herbatkę ze skrzypu polnego - zauważyłam już po ok 1,5 miesiąca stosowania że w końcu moje paznokcie się zregenerowały i co więcej zdziałałam z nią myślę że opiszę kiedy indziej :)
Chyba to już koniec mojego dziś długiego pisania - ciekawe czy dorwaliście do końca :)
A Wy co powiecie o tym duecie ?
A Ci co jeszcze nie czytali o kuracji deramtoloicznej na włosy a są ciekawi zapraszam tutaj :)
Pozdrawiam!
Aga!!!
Dzisiaj chciałabym znowu napisać co nieco o tym co aktualnie używam do moich włosów. Zwracam większą uwagę na to co kupuję i w sumie wygrywają t ziołowe kosmetyki. Choć po kilku miesiącach kuracji skrzypem czas na lekki odpoczynek i zaserwuję sobie troszkę nawilżenia. A w moim otoczeniu osoby, które widzą mnie co jakiś czas mówią że ogólnie kondycja moich włosów się polepszyła stały się jakby 'grusze' czyli nie są piórkowate jak wcześniej. Kolejny plus że głowę myję co drugi dzień a nic wielkiego by się nie stało jakbym robiła to co trzeci. Tylko drugiego dnia właśnie skóra głowy mnie zaczyna swędzieć i to znak że trzeba czuprynkę umyć.
A teraz czym ją traktowałam przez ostatnie 2,5 miesiąca:
RADICAL - szampon wzmacnoiający ze skrzypem i ekstraktem z szałwi do włosów przetłuszczajacych się:
Opakowanie: Plastikowa butelka zakręcana - przez to użytkowanie jej staje się bardzo niewygodne a do tego zuzywamy za dużo produktu. Ja poradziłam sobie w ten sposób że przelałam szampon do opakowania po mydle do rąk i dozuję poprzez popmpkę. Potrafił mi się również szampon 'wysmyknąć' z rąk podczas mycia głowy i wpadał do wanny gdzie wylewało mi się go trochę. Także moja opcja z przelewaniem go jest idealna i umożliwia mi stosowanie go przez dłuższy czas.
Konsystencja: Niestety szampon jest bardzo rzadki przez co może nam uciec przez palce - a także moze nam się go wylać na rękę zbyt dużo przez otwór. Koloru żółtawego. O zapachu ziołowym.
Obietnice producenta:
Skład: mam nadzieję że się doczytacie :)
Moja opinia: Osobiście z całej serii jestem bardzo zadowola jedynie trzeba pamiętać aby użyć odżywki po tych szamponach bo niemiłosiernie one plączą włosy. U mnie wydajność bardzo dobra bo jedna butelka wystarcza na ok 2,5 miesiąca używania. Fakt przy pierwszym myciu włosów bez znaczenia jest ile szamponu nalejemy bo on praktycznie w ogóle się nie pieni. Dopiero przy drugim podejściu wytwarza się ogromna piana. Dlatego dla niektórych może on się wydawać mało wydajny ale po prostu trzeba nauczyć się go używać - szczególnie że ja raczej kupowałam tańsze szampony więc przy tym zaczęłam być oszczędna. Uwielbiam wszelkie ziołowe zapachy więc ten jest prawie rajem dla mego nosa. Wkurzające może być to plątanie ale przy użyciu jakiejkolwiek odżywki nie ma to już miejsca. Fajnie współpracuje mi on z Serum z AVON ale o nim napiszę kiedy indziej i z odżywką wzmacniającą również RADICAL. Ja mam kolejne opakowanie w zapasie choć teraz troszkę nawilżenia dam moim włosom.
Cena: ok 10zł - ja jednak zakupiłam w promocji za 6,50zł
Dostępność: Drogerie, Internet
Ocena: 4+/5
Zdecydowanie będę do niego wrcała.
Teraz kolej na sprzymierzeńca szamponu czyli odżywkę również RADICAL z wyciągiem ze skrzypu polnego wzmacniająco - regenerującą:
Opakowanie: szklana zakręcana buteleczka. Ponieważ ja nie lubię tego typu dozowania produktu przelałam go do opakowania z atomizerem po mgiełce z AVON - i tutaj już użytkuje mi się go o niebo lepiej. Zresztą sama buteleczka jest mega niewygodna i w nerwicę chciała mnie wprawić :)
Konsystencja: No wodnista jest i trzeba troszkę się naspikać coby jakiś efekt był - stosuję ją zamiennie z dwoma innymi odżywkami także na każda przypada średnio jedno użycie w tygodniu. Kolor żółtawy (cobym nie rzekła że jak siuśki się prezentuje :)) zapach znowu ziołowy dla mnie idealny.
Co pisze producent:
Moja opinia: Odżywka świetnie współgra z szamponem a sama używam ją już od grudnia - ale jak pisałam na zmianę z dwoma innymi odżywkami jednym serum z AVON oraz maską Kallos - wszystkie trzy możliwe że nawet wyzioną ducha w tym miesiącu - ale maska na pewno :) Świetny produkt bo bardzo lekki nawet przy nim stosuję olejek Biosilk bo mam zbyt suche włosy a i tak są w bardzo dobrym stanie jeszcze pod koniec drugiego dnia. Akurat samej odżywki nie zakupiłam tylko otrzymałam jako prezent. Ale zdecydowanie będę musiała ją sobie zakupić jak tylko znajdę ja na promocji. Moje włosy ostatnio otrzymują wielką bobmbę ziołowych specyfików przez co ich kondycja również bardzo się poprawiła. Nie wiem tylko dlaczego tak strasznie wysuszają mi włosy. Ale po zastosowaniu Biosilka nie ma mowy o puszeniu a wręcz są świetnie wygładzone i błyszczące. Żałuję tylko że zapach nie utrzymuje się na włosach :/ Bardzo się z nią polubiłam i wole jak mnie troszkę przesuszy niż miałaby mi pomagać w przetłuszczaniu mojego włosia. Dla mnie super :)
Dostępność: Drogerie, Internet
Cena: ok 12zł
Moja ocena: 4+/5
Ja do tego zestawu przypuszczam że jeszcze nie raz wrócę ale póki co ponawilżam troszkę moje włosy i dam im odpocząć od tej bomby skrzypu :)
A wiecie do całości codziennie wypijam herbatkę ze skrzypu polnego - zauważyłam już po ok 1,5 miesiąca stosowania że w końcu moje paznokcie się zregenerowały i co więcej zdziałałam z nią myślę że opiszę kiedy indziej :)
Chyba to już koniec mojego dziś długiego pisania - ciekawe czy dorwaliście do końca :)
A Wy co powiecie o tym duecie ?
A Ci co jeszcze nie czytali o kuracji deramtoloicznej na włosy a są ciekawi zapraszam tutaj :)
Pozdrawiam!
Aga!!!
sobota, 21 grudnia 2013
Włosowe umilecze które dają radę choc jakieś 'ale' zawsze sie znajdzie :)
Witajcie!
Jupii w końcu urlop a do pracy 2 stycznia wracam także banana na twarzy mam sporego ale w sumie dzisiaj konkretnie zacznę od tematu:
Na pierwszy ogień leci odżywka do włosów bez spłukiwania Joanna - z pokrzywą i zieloną herbatą.
Opakowanie: Typowa butelka dla kosmetyków Joanny. Wygodnie się ją trzyma w dłoni, nie wyślizguje się a dozuje odpowiednią ilośc produktu na rękę. U mnie oczywiście jeszcze do tego wszystkiego wydajna jest. Zamykana na typowy 'klik' który przez cały okres używania nie zaciął się ani nie wyłamał. Pojemnośc jej to 200ml.
Konsystencja: Dośc lejąca koloru białego z nutką fioletowego odblasku :) Dobrze rozprowadza się na włosach i co najważniejsze nie zauważyłam żeby ściekała. Ostatnio nawet pokusiłam się żeby użyc jeszcze przy niej odrobinę jedwabiu z Biosilk'a :)
Obietnice producenta:
Skład:
Moja opinia: Lubię używac odżywki bez spłukiwania bo po prostu często nie mam czasu na te do spłukiwania (zresztą większośc odżywek czy masek spłukiwanych za bardzo mi obciąża ostatnio włosy). I tutaj zgadzam się że włosy są sypkie w ogóle nie obciążone i pięknie błyszczą - a najważniejsze świetnie się rozczesują. Używałam ostatnimi czasy też odżywki z szamponem Farmony RADICAL - o nim będzie poniżej. Dla mnie duet idealny choc teraz myślę o odżywce z lepszym składem. Jeśli nic nie znajdę to myślę że wrócę do tej. Odpowiada mi również jej zapach, który jest bardzo odświeżający ale też nie nachalny. Utrzymuje się nawet na drugi dzień. Dla mnie była również wydajna ponieważ używałam jej ok 3 miesięcy przemiennie z innymi odżywkami. Aktualnie pozostało mi jej na prę użyc także wykańczam ją i biorę się za inne z moich zapasów. Ja jestem zadowolona - choc czytałam wiele niepochlebnych opinii. Myślę że nie każdemu przypasuje po prostu to samo. U mnie na jednorazowe użycie wystarcza taka ilośc jaka zaostała pokazana na zdjęciu wyżej.:)
Dostępnośc: drogerie, markety - ja swoją kupiłam w Kauflandzie
Cena: ok 4zł
Ocena: 4/5
RADICAL - szampon wzmacniający do włosów z ekstraktem ze skrzypu polnego
Opakowanie: Sztywna butelka średnio wygodna - przez otwór wylewa się za duża ilośc szamponu która czasem ląduje w wannie. Co do zamknięcia to największa lipa bo jest odkręcane - na kolejne opakowania już wymyję jakieś cuś z atomizerem pradopodobnie od balsamu żeby sobie łatwic życie :) Pojemnośc butelki to 300ml.
Konsystencja: Szampon jest dośc gęsty jednak zauważyłam przynajmniej u mnie taką tendencję że przy pierwszym myciu się nie pieni lecz dopiero przy powtórnym. Mi to akurat nie przeszkadza.
Moja opinia: Szampon przynajmniej u mnie był wydajny o wystarczył na ok 2 miesiące używania.
pienił się całkiem dobrze ale tak jak pisałam dopiero po powtórnym umyciu włosów. Bardzo ładnie zioło pachnie - no ja takie szampony lubię. Bardzo dobrze oczyszcza włosy - czy akurat on pomógł przy wypadaniu włosów nie jestem w stanie powiedziec ponieważ stosuję już od miesiąca preparaty od dermatologa. Myślę że jest on godny uwagi ale najlepiej kupic go na promocji. Próbowałam go stosowac bez odżywki ale to akurat nie ma racji bytu ponieważ bardzo on plącze włosy u nasady. Ja przynajmniej moich nie byłam w stanie rozczesac bez wyrwania paru. Także jeśli chcecie go stosowac to odżywka jest jego nieodłącznym kompanem. Ja jestem zadowolona pomimo wszystko.
Co nieco o szamponie:
Skład:
Dostępnośc: Drogerie - ja swój kupiłam w Naturze.
Cena: ok 10zł - ja kupiłam na promocji za 6,49zł.
Ocena: 4/5
Ja z obu produktów jestem bardzo zadowolona - szampon już kolejny mam a odżywkę możliwe że kupię :)
Dzisiaj powspominałam troszkę starej muzyki i Piaseczny w długich włosach to było to :)
Buziaki :)
Owocnych przygotowań do świąt!
Aga!!!
Jupii w końcu urlop a do pracy 2 stycznia wracam także banana na twarzy mam sporego ale w sumie dzisiaj konkretnie zacznę od tematu:
Na pierwszy ogień leci odżywka do włosów bez spłukiwania Joanna - z pokrzywą i zieloną herbatą.
Opakowanie: Typowa butelka dla kosmetyków Joanny. Wygodnie się ją trzyma w dłoni, nie wyślizguje się a dozuje odpowiednią ilośc produktu na rękę. U mnie oczywiście jeszcze do tego wszystkiego wydajna jest. Zamykana na typowy 'klik' który przez cały okres używania nie zaciął się ani nie wyłamał. Pojemnośc jej to 200ml.
Konsystencja: Dośc lejąca koloru białego z nutką fioletowego odblasku :) Dobrze rozprowadza się na włosach i co najważniejsze nie zauważyłam żeby ściekała. Ostatnio nawet pokusiłam się żeby użyc jeszcze przy niej odrobinę jedwabiu z Biosilk'a :)
Obietnice producenta:
Skład:
Moja opinia: Lubię używac odżywki bez spłukiwania bo po prostu często nie mam czasu na te do spłukiwania (zresztą większośc odżywek czy masek spłukiwanych za bardzo mi obciąża ostatnio włosy). I tutaj zgadzam się że włosy są sypkie w ogóle nie obciążone i pięknie błyszczą - a najważniejsze świetnie się rozczesują. Używałam ostatnimi czasy też odżywki z szamponem Farmony RADICAL - o nim będzie poniżej. Dla mnie duet idealny choc teraz myślę o odżywce z lepszym składem. Jeśli nic nie znajdę to myślę że wrócę do tej. Odpowiada mi również jej zapach, który jest bardzo odświeżający ale też nie nachalny. Utrzymuje się nawet na drugi dzień. Dla mnie była również wydajna ponieważ używałam jej ok 3 miesięcy przemiennie z innymi odżywkami. Aktualnie pozostało mi jej na prę użyc także wykańczam ją i biorę się za inne z moich zapasów. Ja jestem zadowolona - choc czytałam wiele niepochlebnych opinii. Myślę że nie każdemu przypasuje po prostu to samo. U mnie na jednorazowe użycie wystarcza taka ilośc jaka zaostała pokazana na zdjęciu wyżej.:)
Dostępnośc: drogerie, markety - ja swoją kupiłam w Kauflandzie
Cena: ok 4zł
Ocena: 4/5
RADICAL - szampon wzmacniający do włosów z ekstraktem ze skrzypu polnego
Opakowanie: Sztywna butelka średnio wygodna - przez otwór wylewa się za duża ilośc szamponu która czasem ląduje w wannie. Co do zamknięcia to największa lipa bo jest odkręcane - na kolejne opakowania już wymyję jakieś cuś z atomizerem pradopodobnie od balsamu żeby sobie łatwic życie :) Pojemnośc butelki to 300ml.
Konsystencja: Szampon jest dośc gęsty jednak zauważyłam przynajmniej u mnie taką tendencję że przy pierwszym myciu się nie pieni lecz dopiero przy powtórnym. Mi to akurat nie przeszkadza.
Moja opinia: Szampon przynajmniej u mnie był wydajny o wystarczył na ok 2 miesiące używania.
pienił się całkiem dobrze ale tak jak pisałam dopiero po powtórnym umyciu włosów. Bardzo ładnie zioło pachnie - no ja takie szampony lubię. Bardzo dobrze oczyszcza włosy - czy akurat on pomógł przy wypadaniu włosów nie jestem w stanie powiedziec ponieważ stosuję już od miesiąca preparaty od dermatologa. Myślę że jest on godny uwagi ale najlepiej kupic go na promocji. Próbowałam go stosowac bez odżywki ale to akurat nie ma racji bytu ponieważ bardzo on plącze włosy u nasady. Ja przynajmniej moich nie byłam w stanie rozczesac bez wyrwania paru. Także jeśli chcecie go stosowac to odżywka jest jego nieodłącznym kompanem. Ja jestem zadowolona pomimo wszystko.
Co nieco o szamponie:
Skład:
Dostępnośc: Drogerie - ja swój kupiłam w Naturze.
Cena: ok 10zł - ja kupiłam na promocji za 6,49zł.
Ocena: 4/5
Ja z obu produktów jestem bardzo zadowolona - szampon już kolejny mam a odżywkę możliwe że kupię :)
Dzisiaj powspominałam troszkę starej muzyki i Piaseczny w długich włosach to było to :)
Buziaki :)
Owocnych przygotowań do świąt!
Aga!!!
wtorek, 13 sierpnia 2013
Odżywcza mgiełka do włosów słabych i łamliwych Pokrzywa i Łopian - AVON Naturals
Witajcie!
Och dzisiejszy dzień był zdecydowanie troszkę lepszy ale jutro muszę się przejść do pracy więc pewnie jak zwykle się zdenerwuję, ale to już chyba standard. Także moje chorobowe zostaje zachwiane :)
A wracając do tematu znowu AVON-owski specyfik tym razem Odżywcza mgiełka do włosów słabych i łamliwych Pokrzywa i Łopian i tu jeśli chodzi o serię Naturals dla mnie ogromne zaskoczenie. A wygląda ona tak oto:
Co obiecuje nam producent:
Gęstość:
Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Methyl Gluceth-10, Phenoxyethanol, Polyquaternium-37,Propylene Glycol, Methylparaben, Parfum, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Linoleamidopropyl, PG-Dimonium, Chloride Phosphate, Glycerin, PPG-1 Trideceth-6 Trifolium Pratense Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Lavandula Angustifolia Extract, Humulus Lupulus Extract, Salvia Officinalis Extract, Tocopheryl Acetate, Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Extract.
Opakowanie: No wiadomo jeśli to jest mgiełka to musi być w butelce z możliwością "psikania, do tego jest ono dość małe przez co bardzo poręczne.
Konsystencja: Jak próbowałam pokazać na zdjęciu powyżej, jest dość gęsta jak na tego typu produkt ale mi to nie przeszkadza.
Moja opinia: Czytałam wiele opinii internautów na temat tej odżywki i raczej nie były one pochlebne. Ale ja muszę się z nimi niestety nie zgodzić ponieważ u mnie ona się sprawdziła. W ogóle mi nie obciąża włosów a do tego nie przetłuszcza ich w szybszym tempie no i muszę wspomnieć że daję jej troszkę na włosy i rozsmarowuję ręką. Dla mnie rewelacja. Zapach nie jest jakiś zły ale i ość szybko się ulatnia więc to jest najmniejszy problem. Ja stosuję ją zazwyczaj kiedy myję głowę przed wyjściem do pracy bo wtedy nie mam za bardzo czasu na wersję do spłukiwania. I chcę również wspomnieć o tym, iż z tej serii do włosów Naturals oprócz tej odżywki oraz jogurtowej maseczki do włosów papaja i kwi (bosko pachnie). Tak jak pisałam mi absolutnie nie obciąża włosów a zostawia je wręcz puszystsze i takie zdrowiej wyglądające. Dla mnie bardzo dobra i już zakupiłam drugą :)
Cena: między 6 a 9zł :)
Dostępność: katalog Avon, strony internetowe
Miałyście może tą odżywkę?
A może jesteście w stanie mi polecić jakąś dobrą tego typu czyli w sprayu ?
Pozdrawiam!
Aga!
Och dzisiejszy dzień był zdecydowanie troszkę lepszy ale jutro muszę się przejść do pracy więc pewnie jak zwykle się zdenerwuję, ale to już chyba standard. Także moje chorobowe zostaje zachwiane :)
A wracając do tematu znowu AVON-owski specyfik tym razem Odżywcza mgiełka do włosów słabych i łamliwych Pokrzywa i Łopian i tu jeśli chodzi o serię Naturals dla mnie ogromne zaskoczenie. A wygląda ona tak oto:
Co obiecuje nam producent:
Gęstość:
Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Methyl Gluceth-10, Phenoxyethanol, Polyquaternium-37,Propylene Glycol, Methylparaben, Parfum, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Linoleamidopropyl, PG-Dimonium, Chloride Phosphate, Glycerin, PPG-1 Trideceth-6 Trifolium Pratense Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Lavandula Angustifolia Extract, Humulus Lupulus Extract, Salvia Officinalis Extract, Tocopheryl Acetate, Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Extract.
Opakowanie: No wiadomo jeśli to jest mgiełka to musi być w butelce z możliwością "psikania, do tego jest ono dość małe przez co bardzo poręczne.
Konsystencja: Jak próbowałam pokazać na zdjęciu powyżej, jest dość gęsta jak na tego typu produkt ale mi to nie przeszkadza.
Moja opinia: Czytałam wiele opinii internautów na temat tej odżywki i raczej nie były one pochlebne. Ale ja muszę się z nimi niestety nie zgodzić ponieważ u mnie ona się sprawdziła. W ogóle mi nie obciąża włosów a do tego nie przetłuszcza ich w szybszym tempie no i muszę wspomnieć że daję jej troszkę na włosy i rozsmarowuję ręką. Dla mnie rewelacja. Zapach nie jest jakiś zły ale i ość szybko się ulatnia więc to jest najmniejszy problem. Ja stosuję ją zazwyczaj kiedy myję głowę przed wyjściem do pracy bo wtedy nie mam za bardzo czasu na wersję do spłukiwania. I chcę również wspomnieć o tym, iż z tej serii do włosów Naturals oprócz tej odżywki oraz jogurtowej maseczki do włosów papaja i kwi (bosko pachnie). Tak jak pisałam mi absolutnie nie obciąża włosów a zostawia je wręcz puszystsze i takie zdrowiej wyglądające. Dla mnie bardzo dobra i już zakupiłam drugą :)
Cena: między 6 a 9zł :)
Dostępność: katalog Avon, strony internetowe
Miałyście może tą odżywkę?
A może jesteście w stanie mi polecić jakąś dobrą tego typu czyli w sprayu ?
Pozdrawiam!
Aga!
poniedziałek, 22 lipca 2013
Odżywka do włosów Elisse regeneracja i witalność!
Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją odżywki do włosów zakupionej w Biedronce Elisse (wersja fioletowa) której zadaniem jeste regeneracja włosów, mniejsza ich łamliwość czy rozdwajanie końcówek. A przeznaczona jes w szczególności do włosów suchych (ja niestety mam przetłuszczające się) oraz zniszczonych (co do tego to się zgodzę że mem je w kiepskim stanie).
Pewnie niektóre z Was zastanawiają się co mnie skusiło do jej zakupu, a niestety to że nie miałam żadnej innej odżywki pod ręką a Schauma czy Garnier które tam są dostępne są zwyczajowo dla mnie za ciężkie więc postanowiłam ją wypróbować.
Wygląda ona sobie tak:
Konsystencja:
Opis producenta:
Skład:
Opakowanie: Jest ono bardzo wygodne i poręczne. Nie wyślizguje się z ręki a do tego otwierane na klik. Samo "wyciskanie" odżywki również nie jest problematyczne.
Konsystencja: Tutaj również jestem zadowolona ponieważ odżywka jest gęsta i nie ma żadnego problemu z rozprowadzeniem jej na włosach (nie spływa z nich jak niektóre tego typu produkty innych firm).
Opinia: Ja akurat nie jestem pewna czy zauważyłam nawilżenie ponieważ z szamponem z Lidla Cien ziołowym włosy utrzymują świeżość nawet na drugi dzień po jej zastosowaniu i nie zauważyłam aby szybciej mi się przetłuszczały, a przy nawilżających odżywkach tak najczęściej mam. Dla mnie dość dużym jej atutem jest również zapach który jest bardzo słodki i ciężko mi do czegoś przyrównać ale za to utrzymuje się na drugi dzień przez co mam podwójne wrażenie świeżości włosów. Rzadko, która odżywka daje u mnie taki efekt. Zauważyłam jeszcze jedną fajną rzecz po zastosowaniu tego duetu że włosy jakby były grubsze a już na pewno są bardziej puszyste i wydaje się jakby ich było 2 razy więcej :). Taka ilość jak na ręce wystarcza na jedno użycie. Ponieważ co 2 miesiące podcinam włosy o ok 10-15 cm w czym bierze udział mój PTR. Szkoda mi kasy na fryzjera skoro podcinam tylko końcówki więc zaopatrzyłam się w specjalne nożyczki do tego zadania. Co do rozczesywania to się zgodzę nie ma z tym absolutnie żadnych problemów, łamliwości włosów również nie zauważyłam, a końcówki jakoś tak specjalnie to mi się nigdy nie rozdwajały (no chyba że przez okrągły rok nie były w ogóle podcinane to wtedy owszem ich stan nie był zbyt dobry). Ja jestem jak najbardziej na tak jeśli chodzi o tą odżywkę :) A tak jak pisałam zakupiłam ją tylko dlatego że byłam w natychmiastowej potrzebie i nie chciało mi się latać po sklepach. A zauważyłam że tej wersji fioletowej jest zawsze najmniej na półce :)
Cena: Waha się pomiędzy 5 a 6 zł. Akurat nie pamiętam jej dokładnie.
Dostępność: Biedronka :)
Jak dla mnie produkt godny polecenia.
A Wy co o niej sądzicie?
Miałyście jakieś produkty z tej serii?
A może macie coś godnego polecenia do włosów cienkich i do tego przetłuszczających się i skłonnością do nadmiernego wypadania :)
Pozdrawiam!
Aga
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją odżywki do włosów zakupionej w Biedronce Elisse (wersja fioletowa) której zadaniem jeste regeneracja włosów, mniejsza ich łamliwość czy rozdwajanie końcówek. A przeznaczona jes w szczególności do włosów suchych (ja niestety mam przetłuszczające się) oraz zniszczonych (co do tego to się zgodzę że mem je w kiepskim stanie).
Pewnie niektóre z Was zastanawiają się co mnie skusiło do jej zakupu, a niestety to że nie miałam żadnej innej odżywki pod ręką a Schauma czy Garnier które tam są dostępne są zwyczajowo dla mnie za ciężkie więc postanowiłam ją wypróbować.
Wygląda ona sobie tak:
Konsystencja:
Opis producenta:
Skład:
Opakowanie: Jest ono bardzo wygodne i poręczne. Nie wyślizguje się z ręki a do tego otwierane na klik. Samo "wyciskanie" odżywki również nie jest problematyczne.
Konsystencja: Tutaj również jestem zadowolona ponieważ odżywka jest gęsta i nie ma żadnego problemu z rozprowadzeniem jej na włosach (nie spływa z nich jak niektóre tego typu produkty innych firm).
Opinia: Ja akurat nie jestem pewna czy zauważyłam nawilżenie ponieważ z szamponem z Lidla Cien ziołowym włosy utrzymują świeżość nawet na drugi dzień po jej zastosowaniu i nie zauważyłam aby szybciej mi się przetłuszczały, a przy nawilżających odżywkach tak najczęściej mam. Dla mnie dość dużym jej atutem jest również zapach który jest bardzo słodki i ciężko mi do czegoś przyrównać ale za to utrzymuje się na drugi dzień przez co mam podwójne wrażenie świeżości włosów. Rzadko, która odżywka daje u mnie taki efekt. Zauważyłam jeszcze jedną fajną rzecz po zastosowaniu tego duetu że włosy jakby były grubsze a już na pewno są bardziej puszyste i wydaje się jakby ich było 2 razy więcej :). Taka ilość jak na ręce wystarcza na jedno użycie. Ponieważ co 2 miesiące podcinam włosy o ok 10-15 cm w czym bierze udział mój PTR. Szkoda mi kasy na fryzjera skoro podcinam tylko końcówki więc zaopatrzyłam się w specjalne nożyczki do tego zadania. Co do rozczesywania to się zgodzę nie ma z tym absolutnie żadnych problemów, łamliwości włosów również nie zauważyłam, a końcówki jakoś tak specjalnie to mi się nigdy nie rozdwajały (no chyba że przez okrągły rok nie były w ogóle podcinane to wtedy owszem ich stan nie był zbyt dobry). Ja jestem jak najbardziej na tak jeśli chodzi o tą odżywkę :) A tak jak pisałam zakupiłam ją tylko dlatego że byłam w natychmiastowej potrzebie i nie chciało mi się latać po sklepach. A zauważyłam że tej wersji fioletowej jest zawsze najmniej na półce :)
Cena: Waha się pomiędzy 5 a 6 zł. Akurat nie pamiętam jej dokładnie.
Dostępność: Biedronka :)
Jak dla mnie produkt godny polecenia.
A Wy co o niej sądzicie?
Miałyście jakieś produkty z tej serii?
A może macie coś godnego polecenia do włosów cienkich i do tego przetłuszczających się i skłonnością do nadmiernego wypadania :)
Pozdrawiam!
Aga
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































