Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lipca 2013

Serniczek na zimno z truskawkami :)

Witam!

Dzisiaj chciałam pokazać Wam jaki wczoraj zrobiłam serniczek i niestety został jego malutki kawałeczek. Jak tylko rodzice się dowiedzieli to wpadli i połowę zeżarli :)

A wygląda on sobie tak oto zwyczajnie:

Ta oto blacha mieściła 4 kilo sernika (wiem bo go zważyłam po zrobieniu). Niestety jest on pracochłonny i czas jego wykonania to 2-3 godziny. A teraz chciałabym wam pokazać etapy jego realizacji :)

1. Najpierw rozpuszczamy galaretkę w proporcji 1 galaretka na 1,5 szklanki gorącej wody i odstawiamy aby ostygła. Jak jest już zimna to ja zawsze wkładam ją do lodówki aby szybciej stężała. Powinna to być galaretka truskawkowa a ja w tym przypadku użyłam pomarańczowej i cytrynowe. W sumie zużyłam 4 galaretki.
2.Kruszymy 300 gram herbatników maślanych na miałko, w garnuszku roztapiamy kostkę masła i dodajemy do niej 2 duże łyżki miodu, następnie całość ze sobą mieszamy i szybko wykładamy na blachę (ja zawsze rozkładam papier) ponieważ będzie nam z tego się robiła skorupa. Jak ciasto już się schłodzi to wstawiamy je na ok 20 minut do lodówki :) A wygląda to tak:

3. Teraz płukam sobie truskawki, niestety nie powiem wam dokładnie proporcji ale na taką blachę zużywam ich na pewno ok kilograma. rozkładam na tych herbatnikach i rozlewam średnio stężałą galaretką ja tu akurat użyłam tej pomarańczowej. I wstawiam znowu na ok 20 minut do lodówki (czasami dłużej zależy ile czasu mi zajmie zrobienie sera). A wygląda to sobie teraz tak:
4. Następnie ubijam 330gram śmietany 30% lub 36% z śmietan fix-em, tak aby zrobiła mi się bita śmietana (używałam do tego również takiej bitej śmietany z poszku). Jak już jest taka fest gęsta dodaję do niej ser biały taki w kubełku (jeśli mam bezsmakowy ser to jeszcze do bitej śmietany dodaję ok 3 torebeczek małych cukru waniliowego) albo zwykły bezsmakowy albo waniliowy. Całość dokładnie mieszam. Wykładam na truskawki polane galaretką. Wkłądam znowu do lodówki na ok 20 minut. Wygląda to tak:
5. Płukam resztę truskawek (najczęściej zostawiam te najładniejsze i największe :)) Wyciągam ciasto z lodówki rozkładam truskawki i dodaję stężałą galaretkę (tutaj musi być ona już gęstsza żeby nam nie wymieszała się z serem). Teraz ciasto najlepiej włożyć do lodówki na jakieś 2-3 godziny żeby dobrze stężało ale ja rzadko kiedy wytrzymuję tyle i kroję wcześniej więc się rozlatuj a smakuje bosko. A tak wygląda po 3 godzinach schłodzenia przekrojone:
Takie ciasto można robić w wersji jakiej się lubi ja używałam już do niego jagód, brzoskwiń no takich owoców na jakie mam aktualnie ochotę.
A przepis dla tych co by chcieli się skusić. Proporcje tego możecie robić dowolne. Ja zawsze robię wielką blachę bo jak tylko powiem że je zrobiłam to ni mogę się odpędzić od rodzinki jak od much :). Jutro wstaję o 5 rano i robię kolejne bo już mi się zapowiedzieli że chcą pyszny deserek :)

Życzę smacznego :P

A jak się Wam ono podoba?

Został już jego mały kawałeczek więc muszę się pospieszyć zanim wróci głodomor z pracy.

Pozdrawiam!
Aga