Witajcie!
Dzisiaj przychodzę z szybkim postem czyli o obiecanym makaronie.
Chciałabym Wam pokazać jak wygląda po ugotowaniu:
Dla mnie zdecydowanie zbyt duży jest ten makaron i ciężko jest go jeść z sosem a szczerze to nawet nie wyobrażam sobie go w zupie.
Jeśli chodzi o smak to nie wyczułam osobiście żadnej różnicy pomiędzy tymi kolorowymi makaronami. Faktem jest że ja gotując go usilnie przez 20 minut za chiny ludowe go nie rozgotowałam więc to duży plus. Objętości dość sporej nabiera podczas gotowania.
Dla mnie smakuje jak makaron niczym rewelacyjnym się nie wyróżnia.
A tak wygląda z sosem:
Także ja jednak wracam do tańszych makaronów bo jak dla mnie różnicy jakiejś dużej nie ma a jest zbyt duży :/
Ale wiadomo wredocie się nie przypasuje :P
Kurcze głośniki mi się popsuły wściekła jestem że aż strach zawsze jak coś powoli na prostą wychodzi to się pierniczy.
Kupiłam ostatnio monitor 3D po 3 dniach trafił na wymianę bo się popsuł :/ A dzisiaj te głośniki po prostu się już nie włączyły a jak na złość kasy nie mam na taki wydatek. Zwyczajowa złośliwość rzeczy martwych. Także idę wziąść sobie kąpiel bo muszę się zdecydowanie odchamić. Coś ostatnio mam pecha. Jak coś nie działa jak powinno to się psuje jakaś masakra.
Dobra już nie biadolę bo nic mi z tego twórczego nie wyjdzie.
A miałam w planie dodać jeszcze bubelkowy kosmetyk a w takim wypadku zrobię to kiedy indziej bo ciśnienie mi niebezpiecznie podskoczyło :P
Aj no i chciałam przypomnieć że jutro kończy się termin wzięcia udziału w moim drugim rozdaniu :)
Pozdrawiam!
Aga!!!

