Witajcie!
Dzisiaj znowu będzie lekki post dotyczący mazideł kolorowych, które aktualnie stosuję :)
Nie wiem jau u Was ale u mnie dzisiaj jest przepiekne słoneczko i 10 stopni na plusie normalnie wiosna :) A ja w golfie i ogólnie naubierałam się jak na Syberię :)
A teraz jak preentuja się moje mazidła:
Pewnie jak zauważycie znowu przeważa AVON ale cóż ja na to mogę poradzić że kolorówkę mają jak dla mnie bardzo dobrą - póki co tylko podkładu idealnego poszukuję ale to zapewne troszkę potrwa :)
Swatche na ręce bo na ustach coś za bardzo mi zdjęcia nie wyszły i nie będę się ze tak rzeknę błaźnić:
Nawet udało się ponumerować wszystkie szminki i błyszczyki coby bałagan w opisie nie nastąpił:
1) Szminka z drobinkami brokatu o kolorze Pink - zdecydowanie już nie jest dostępna - ale mam do niej mieszane uczucia ponieważ z nawilżaniem u niej jest kiepsko i daje radę w momencie kiedy nałożymy pod nią jakąkolwiek pomadkę ochronną. Choć kolor jak dla mnie idealny. Nie odznacza się mocno na ustach - zresztą jak widać ja też zbyt intensywnych kolorów nie używam. Fajne jest to że nie roluje się ale też trwałością nie grzeszy. Pewnie bym jej drugi raz nie kupiła - ja dostałam jako gratis także nie będę za długo smęcić.
2) Szminka z drobinkami znowu jakiegoś brokatu - kolejna która powinna nawilżać a tego nie robi. A co najbardziej mi się w niej nie podoba to to że chłodzi usta i jest to tak upierdliwe że denkowałam ją jak najszybciej bo nie mam do niej cierpliwości. Sam kolor taki nudziakowy taki wymieszana brzoskwinia z brązem. Również otrzymałam jako gratis. Przypuszczam, że gdyby była dostępna to nie zdecydowałabym się na nią kolejny raz.
3) Błyszczyk do ust 15 ml o kolorze Gleaming Pink kolejny z drobinkami. Raczej kompletnie nie odznacza się kolorystycznie na ustach a tworzy jakby taki błyszczyk z brokatem. Moim zdaniem cena jest dość wysoka choć ja swój zakupiłam za jakąś złotówkę w ofercie łączonej. Fajne że właśnie tubka bo takie rozwiązania najbardziej lubię. Szkoda tylko ze tworzy średnio przyjemną lepką warstwę - choć ja i tak go lubię jednak w cenie regularnej nie mam zamiaru kupować.
4) Kolejny błyszczyk do ust tym razem z aplikatorem - nazwy kompletnie nie pamiętam. Ten już bardziej odznacza się na ustach i jest śliczny. Równomiernie się rozsmarowywuje nie oddziela i jest nawet dość trwały. Lubię taką formę aplikacji z tym, że przeszkadza mi iż nie jestem w stanie wykorzystać produktu w 100%. Pojemności tych błyszczyków są dość spore także również są wydajne - ok 8ml. Zapewne kupię jeszcze coś z tej serii ale już w innych kolorach - zapewne też w takich stonowanych.
5) Kolejny to szminko-błyszczyk w tubce. Kolor wydaje się dość intensywny jednak w kontakcie z ustami właśnie na tym traci - co mnie cieszy bo nie lubię jak usta mi się bardzo odznaczają. Jak bardzo go lubię i często gości w kieszeni mojego płaszcza tak ten lekki efekt chłodu mi przeszkadza. Jednak jest on o wiele mniej wyczuwalny aniżeli w szmince nr 2. Myślę że gdyby był dostępny to kupiłabym go ponownie.
A Wy jakich szminek - błyszczyków używacie?
Kurcze wstałam rano i czuję warga dolna mi puchnie. Oczywiście zimno zaczęło mi wyskakiwać. Więc pędęm leciałam do toalety gdzie trzymam na taką okoliczność preparat z antybiotykiem - HascoVir. Dla mnie jest to nr jeden w walce z zimnem i powiem Wam że nawet nie urosło a i mam wrażenie jakby jeszcze malało.A Wy jak sobie radzicie w takich sytuacjach - bo może macie jakieś lepsze sprawdzone sposoby.
Dobra już więcej nie mędzę ale wkleję jeszcze jedno zdjęcie moich szminko-błyszczyków:
Więcej szminek nie mam pootwieranych - choć troszkę ich w zapasie posiadam :)
Pozdrawiam z upalnej Legnicy :)
Aga!!!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błyszczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błyszczyk. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)


