Witajcie!
Dziś chciałam wspomnieć o dwóch produktach do pielęgnacji ust których ostatnio używam
NIVEA masełko do ust bezzapachowe nawilżające.
ISANA pomadka do ust nawilżająca.
Prezentują się one następująco:
OPAKOWANIE:
NIVEA masełko zamknięte w klasycznym dla firmy opakowaniu, metalowym pudełeczku - ja osobiście takie lubię używać w domu bo są bardzo wydajne.
ISANA wysuwana pomadka w plastikowym opakowaniu - muszę przyznać iż bardzo trwałe jest opakowanie bo nie raz upadło mi z dość dużej wysokości i nadal działało jednak na koniec jeszcze wydłubuję to co pozostało ponieważ wystarcza go jeszcze na ok 2 tygodnie.
KONSYSTENCJA:
NIVEA bezzapachowy kremik o gęstej konsystencji nie ma nic wspólnego z wazeliną. Nie pozostawia tłustej warstwy na ustach.
ISANA bezzapachowa pomadka jak dla mnie o konsystencji wazeliny i bardzo podobnym zachowaniu na ustach. Pozostawi tłustą nieprzyjemną warstwę,
Skład i opis.
Skład i opis.
MOJA OPINIA:
NIVEA - masełko bardzo dobrze nawilża jednak jest ze mną tylko w miejscach w których mogę go w miarę higienicznie użyć ponieważ trzeba ta z reguły 'palucha' wsadzić. Nawilża bardzo dobrze i do tego daje uczucie ulgi kiedy usta są mocno spierzchnięte. Często używam go na noc w dość grubej warstwie a po wstaniu rano usta są świetnie zregenerowane i nie potrzebują kolejnej porcji nawilżenia. Masełka używam od 3 miesięcy i myślę że jeszcze na kolejne 3 mi wystarczy. Wydajność jak widać również na plus. Osobiście jednak wiolę zapachowe mazidła do ust więc nie wiem czy do tej wersji powrócę.
ISANA - ta pomadka niestety od samego początku mnie irytowała kiepskim nawilżeniem a jedynie pozostawieniem tłustej warstwy na ustach i doprowadzeniem czasami ust do pierzchnięcia a nawet pieczenia. Czytałam u niektórych z Was pozytywne opinie o tej pomadce ja niestety jestem całkowicie na nie. Przypuszczam iż przez to ze używałam jej niechętnie wystarczyła mi na 4 miesiące a była to wersja torebkowa oraz wyjazdowa.
MOJA OCENA:
NIVEA - 4/5
ISANA - 1/5
DOSTĘPNOŚĆ:
NIVEA - drogerie, markety, dyskonty
ISANA - Rossmann
CENA:
NIVEA - ok 10zł - ja swoją zakupiłam za 3zł
ISANA - ok 3zł-5zł zależy od promocji.
Zapraszam jeszcze do rozdania które zakończy się w niedzielę o 23:59 klik
A wy co sądzicie o tych obu produktach?
Jak wam mija dzisiejszy dzień?
Pozdrawiam!
Aga!!!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ust. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 czerwca 2015
sobota, 14 czerwca 2014
NIVEA masełko karmelowe VS AVON ochronny balsam do ust z olejkiem z pestek winogron.
Witajcie!
Dawno nie było u mnie nic do pielęgnacji ust a że akurat te produkty stosuję już od lutego-marca to mogę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Jeżeli jesteście ciekawi kto wygra w pojedynku to czytajcie dalej.
NIVEA - masełko karmelowe do ust
VS
AVON - ochronny balsam do ust z olejkiem z pestek winogron
Opakowanie:
NIVEA - metalowe pudełeczko - mało higieniczne ale ja tylko używam go w warunkach domowych (stoi nieopodal komputera) o pojemności 19 ml.
AVON - plastikowe opakowanie z wysuwanym sztyftem - pojemności 4,5 g.
Konsystencja:
NIVEA - no masełko zbite koloru żółtego - przy upałach ciut sie rozpuszcza - nie mam problemu z samym dozowaniem produktu, bardzo wydajne je zdecydowanie zaczęłam stosować w lutym i mniej więcej pozostało mi go tyle co widać na zdjęciu. Łatwo się otwiera i nie grozi naszym paznokciom.
AVON - prezentuje się jak zwykła wazelina i ma chyba nawet gorsze działanie. Na sztyfty z tej serii sie nie skuszę ale na jakieś masełko prędzej bo kusi mnie to z masłem shea. Stosuję jakoś od marca i do końca miesiąca a nawet na lipiec jeszcze powinno mi wystarczyć.
Skład:
Moja opinia:
NIVEA - świetnie nawilża, nawet nie smakuje bardzo chemicznie a do tego pachnie cudnie. Mi ratuje usta w te upały i non stop jest w użyciu (ale tylko w domu). Wydajne jest bardzo i zdecydowanie nie jest ono moim ostatnim masełkiem z tej firmy. W zapasach mam jeszcze malinowe i jestem ciekawa czy będę równie zadowolona.Cena moim zdaniem idealna jak dla takiego produktu.
AVON - no wazelina bez zapachu i czegokolwiek a nawet muszę rzec że przez upały jakby bardziej mi wysuszała usta no tragedia - zużyć zużyję ale powrotu nie będzie choć chyba i tak jest niedostępne. Pomadkom z tej serii podziękuje i na inne się nie skuszę.
Cena:
NIVEA - 6-10 zł
AVON ok 6zł
Dostępność:
NIVEA: drogerie, markety, dyskonty
AVON: konsultantki
Moja ocena:
NIVEA: 5/5
AVON: 1,5/5
Czyli jak sami widzicie pojedynek wygrało zdecydowanie masełko NIVEA :)
A Wy jakie pomadki ochronne polecacie szczególnie teraz na lato?
Buziaki!
Udanego weekendu (u mnie deszczowy) :)
Aga!!!
Dawno nie było u mnie nic do pielęgnacji ust a że akurat te produkty stosuję już od lutego-marca to mogę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Jeżeli jesteście ciekawi kto wygra w pojedynku to czytajcie dalej.
NIVEA - masełko karmelowe do ust
VS
AVON - ochronny balsam do ust z olejkiem z pestek winogron
Opakowanie:
NIVEA - metalowe pudełeczko - mało higieniczne ale ja tylko używam go w warunkach domowych (stoi nieopodal komputera) o pojemności 19 ml.
AVON - plastikowe opakowanie z wysuwanym sztyftem - pojemności 4,5 g.
Konsystencja:
NIVEA - no masełko zbite koloru żółtego - przy upałach ciut sie rozpuszcza - nie mam problemu z samym dozowaniem produktu, bardzo wydajne je zdecydowanie zaczęłam stosować w lutym i mniej więcej pozostało mi go tyle co widać na zdjęciu. Łatwo się otwiera i nie grozi naszym paznokciom.
AVON - prezentuje się jak zwykła wazelina i ma chyba nawet gorsze działanie. Na sztyfty z tej serii sie nie skuszę ale na jakieś masełko prędzej bo kusi mnie to z masłem shea. Stosuję jakoś od marca i do końca miesiąca a nawet na lipiec jeszcze powinno mi wystarczyć.
Skład:
Moja opinia:
NIVEA - świetnie nawilża, nawet nie smakuje bardzo chemicznie a do tego pachnie cudnie. Mi ratuje usta w te upały i non stop jest w użyciu (ale tylko w domu). Wydajne jest bardzo i zdecydowanie nie jest ono moim ostatnim masełkiem z tej firmy. W zapasach mam jeszcze malinowe i jestem ciekawa czy będę równie zadowolona.Cena moim zdaniem idealna jak dla takiego produktu.
AVON - no wazelina bez zapachu i czegokolwiek a nawet muszę rzec że przez upały jakby bardziej mi wysuszała usta no tragedia - zużyć zużyję ale powrotu nie będzie choć chyba i tak jest niedostępne. Pomadkom z tej serii podziękuje i na inne się nie skuszę.
Cena:
NIVEA - 6-10 zł
AVON ok 6zł
Dostępność:
NIVEA: drogerie, markety, dyskonty
AVON: konsultantki
Moja ocena:
NIVEA: 5/5
AVON: 1,5/5
Czyli jak sami widzicie pojedynek wygrało zdecydowanie masełko NIVEA :)
A Wy jakie pomadki ochronne polecacie szczególnie teraz na lato?
Buziaki!
Udanego weekendu (u mnie deszczowy) :)
Aga!!!
wtorek, 16 lipca 2013
Pomadki ochronne aktualnie używane :)
Witajcie!
Miałam tego posta napisac wczoraj ale niestety ani nie miałam siły ani chęci do niczego ta pogoda naprawdę mnie dobija. Raz ciepło raz zimno a moje kości jak barometr na każdą zmianę rypią. Uprzedzam że dzisiaj znowu typowo AVONowski post ale to dlatego że masę ich produktów mam za marne groszę i jeśli mam okazję to wypróbowuję :)
Dzisiaj będzie o pomadkach ochronnych wszystkie prezentują się taK
Zacznijmy od pierwszej z lewej to Balsam do ust z woskiem pszczelim AVON - Naturals:
Skład: Petrolatum, Ethylhexyl Palmitate, Polyethylyne, Ozokerite, Dimethicone, Phenoxyethanol, Parfum, Acrylates Copolymer, BHT, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Saccharin, Acorbyl Palmitate, Mel, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Cl 77491, Cl 77492, Cl 77499.
Opakowanie: Fajne tylko dlatego, że możemy wykorzystac kosmetyk do samego końca aczkolwiek bardzo mało higieniczne.
Konsystencja: Twarda i zbita chyba że dostanie ciepła to taka rzadsza się robi. Dobrze się rozprowadza.
Cena: Ok 10zł.
Opinia: Ja kupiłam ten balsam o wiele taniej i powiem szczerze, że sama bym się na niego raczej nie zdecydowała. Nie lubię tak pojemnych mazideł do ust bo ciężko mi je zużyc. Oczywiście żeby mi się nie znudził muszę stosowac również inne produkty tego typu. Ja ten produkt mam otwarty od ok 8 miesięcy i nadal mam jego połowę także wydajny jest bardzo. Ja go raczej już nie zakupię bo do moich faworytów nie należy. Szczególnie, że przy bardzo przesuszonych ustach mam wrażenie jakby mi je dodatkowo jeszcze wysuszał. Ale wiem, że dośc sporo dziewczyn ma o nim bardzo dobre zdanie.
Dostępnośc: Katalog AVON, Internet, Centra konsultantek.
Bezbarwna szminka do ust AVON - ANEW:
Składu niestety nie znam a nie znalazłam go na necie :)
Opakowanie: I tu największy plus bo wygląda jak szminka poprze co jest higieniczna w użyciu.
Konsystencja: Typowa dla szminek zbita bezproblemowo rozprowadzająca się :)
Cena : Ja w promocji zapłaciłam coś ok 12zł a tak cena wahała się ok 20zł.
Opinia: Szczerze pieniądze wywalone w błoto. Z reguły po jej użyciu stan moich ust jest jeszcze gorszy niż przed. Więc stosuję ją po szminki które nie mają właściwości nawilżających. Zdecydowanie nie zakupię jej ponownie.
Dostępnośc: Szczerze to nawet nie wiem czy jest gdziekolwiek dostępna :)
Nawilżający balsam do ust z Masłem Shea i kompleksem nawilżającym AVON Care:
Skład: Hydrogenated Polydecene, Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Parafin, Ozokerite, syntetic Wax, Ethylhexyl Palmitate, Cera Alba, Butyrospermum Parkii Butter, Simmonsdia Chinensis Oil, BHT, Tocopheryl Acetate, Ascobryl Paltimate, Retinyl Palmitate, Tocophreol, CI 19140, CI 15850.
Opakowanie: dla mnie jak najbardziej wygodne można sobie swobodnie wycisnąc tyle kosmetyku ile potrzeba.
Konsystencja: Jest raczej zbita i aby lepiej dozowac kosmetyk należy go potrzymac chwilę w ciepłych rękach.
Cena: kosztowała ok 6-7zł.
Opinia: Ten kosmetyk najbardziej mi przypadł do gustu. Dozowanie to dla mnie rewelacja. Naprawdę bardzo dobrze nawilża usta i na długi czas. A jego wydajnośc również jest bardzo dobra bo ja go posiadam ok roku czasu i przypuszczam że jeszcze na ok miesiąc mi wystarczy. Oj i zapach jest bardzo słodki ale ciężko mi go przyrównac do czegokolwiek. Zakupiłabym go ponownie jak będzie dostępny.
Dostępnośc: katalog AVON, Internet., strefa konsultantek :)
Tak więc tylko jeden balsam do ust mi przypadł go gustu a dwa pozostałe niekoniecznie :)
A wy miałyście któryś z tej trójki?
A może jesteście mi coś w stanie ciekawego plecic ?
Pozdrawiam!
Aga
:
Miałam tego posta napisac wczoraj ale niestety ani nie miałam siły ani chęci do niczego ta pogoda naprawdę mnie dobija. Raz ciepło raz zimno a moje kości jak barometr na każdą zmianę rypią. Uprzedzam że dzisiaj znowu typowo AVONowski post ale to dlatego że masę ich produktów mam za marne groszę i jeśli mam okazję to wypróbowuję :)
Dzisiaj będzie o pomadkach ochronnych wszystkie prezentują się taK
Zacznijmy od pierwszej z lewej to Balsam do ust z woskiem pszczelim AVON - Naturals:
Skład: Petrolatum, Ethylhexyl Palmitate, Polyethylyne, Ozokerite, Dimethicone, Phenoxyethanol, Parfum, Acrylates Copolymer, BHT, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Saccharin, Acorbyl Palmitate, Mel, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Cl 77491, Cl 77492, Cl 77499.
Opakowanie: Fajne tylko dlatego, że możemy wykorzystac kosmetyk do samego końca aczkolwiek bardzo mało higieniczne.
Konsystencja: Twarda i zbita chyba że dostanie ciepła to taka rzadsza się robi. Dobrze się rozprowadza.
Cena: Ok 10zł.
Opinia: Ja kupiłam ten balsam o wiele taniej i powiem szczerze, że sama bym się na niego raczej nie zdecydowała. Nie lubię tak pojemnych mazideł do ust bo ciężko mi je zużyc. Oczywiście żeby mi się nie znudził muszę stosowac również inne produkty tego typu. Ja ten produkt mam otwarty od ok 8 miesięcy i nadal mam jego połowę także wydajny jest bardzo. Ja go raczej już nie zakupię bo do moich faworytów nie należy. Szczególnie, że przy bardzo przesuszonych ustach mam wrażenie jakby mi je dodatkowo jeszcze wysuszał. Ale wiem, że dośc sporo dziewczyn ma o nim bardzo dobre zdanie.
Dostępnośc: Katalog AVON, Internet, Centra konsultantek.
Bezbarwna szminka do ust AVON - ANEW:
Składu niestety nie znam a nie znalazłam go na necie :)
Opakowanie: I tu największy plus bo wygląda jak szminka poprze co jest higieniczna w użyciu.
Konsystencja: Typowa dla szminek zbita bezproblemowo rozprowadzająca się :)
Cena : Ja w promocji zapłaciłam coś ok 12zł a tak cena wahała się ok 20zł.
Opinia: Szczerze pieniądze wywalone w błoto. Z reguły po jej użyciu stan moich ust jest jeszcze gorszy niż przed. Więc stosuję ją po szminki które nie mają właściwości nawilżających. Zdecydowanie nie zakupię jej ponownie.
Dostępnośc: Szczerze to nawet nie wiem czy jest gdziekolwiek dostępna :)
Nawilżający balsam do ust z Masłem Shea i kompleksem nawilżającym AVON Care:
Skład: Hydrogenated Polydecene, Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Parafin, Ozokerite, syntetic Wax, Ethylhexyl Palmitate, Cera Alba, Butyrospermum Parkii Butter, Simmonsdia Chinensis Oil, BHT, Tocopheryl Acetate, Ascobryl Paltimate, Retinyl Palmitate, Tocophreol, CI 19140, CI 15850.
Opakowanie: dla mnie jak najbardziej wygodne można sobie swobodnie wycisnąc tyle kosmetyku ile potrzeba.
Konsystencja: Jest raczej zbita i aby lepiej dozowac kosmetyk należy go potrzymac chwilę w ciepłych rękach.
Cena: kosztowała ok 6-7zł.
Opinia: Ten kosmetyk najbardziej mi przypadł do gustu. Dozowanie to dla mnie rewelacja. Naprawdę bardzo dobrze nawilża usta i na długi czas. A jego wydajnośc również jest bardzo dobra bo ja go posiadam ok roku czasu i przypuszczam że jeszcze na ok miesiąc mi wystarczy. Oj i zapach jest bardzo słodki ale ciężko mi go przyrównac do czegokolwiek. Zakupiłabym go ponownie jak będzie dostępny.
Dostępnośc: katalog AVON, Internet., strefa konsultantek :)
Tak więc tylko jeden balsam do ust mi przypadł go gustu a dwa pozostałe niekoniecznie :)
A wy miałyście któryś z tej trójki?
A może jesteście mi coś w stanie ciekawego plecic ?
Pozdrawiam!
Aga
:
Subskrybuj:
Posty (Atom)












