Witajcie!
Pogoda oczywiście sprzyja przeziębieniom - więc ono musiało dopaść i mnie. Burzliwy koniec tygodnia i początek również rozwalona misa olejowa w samochodzie i laweta oczywiście, zgubione klucze od domu przez mojego P. i wymiana zamka mam nadzieje ze więcej kosztownych niespodzianek w tym miesiącu nie będzie a to dopiero 4 listopada :/
Ale nie o tym miałam pisać tylko o dwóch produktach marki własnej Rossmanna :
ISANA - płyn do kąpieli jabłuszko i wanilia.
Opakowanie: Duża butla o pojemności 750ml - plus za to że jest przeźroczysta. Akurat zamkniecie działa bez zarzutów ani się nie zacina ani nie odpada. Kolorystyka wydaje mi sie dobrana do nut zapachowych.
Konsystencja: Wydaje mi się iż płyny są rzadsze od żeli pod prysznic jednak dobrze się pieni. Zapach z którego wyczujemy i jabłko i wanilie choć tę druga wydaje mi się ze bardziej. Otwór sporych rozmiarów.
Co nieco o produkcie i jego skład:
Moja opinia: Częste że płyny do kąpieli stosuję również jako żel pod prysznic kiedy nie wyleguję się w wannie. Myją bardzo dobrze a jak nie mam nic innego pod ręką bądź dany żel co mam otwarty mi się znudził to płyn również się nada. Osobiście jednak muszę stwierdzić iż mają te płyny lepsze działanie na moją skórę aniżeli żele pod prysznic tej firmy ponieważ nie wysuszają mi jej i do tego nie zmieniają zapachu po aplikacji na ciało. Myje dobrze i butla jest ogromna a do tego zapach lekko słodkawy jednak bardzo przyjemny. Niestety od jakiegoś czasu już nie widzę tej wersji w sprzedaży możliwe iż dlatego że była to edycja limitowana - jednak jeśli tylko kiedyś na nią natrafię na pewno kupię. Jako płyn do kąpieli również był niczego sobie robił dużą pianę jednak szybko ona znikała dlatego większość butli została spożytkowana jako żel :) Ogólnie nie pamiętam żebym się zawiodła na płynie do kąpieli tej firmy chyba że oliwkowy mi nie bardzo podszedł ale ogólnie nie lubię kosmetyków z tą nuta zapachową.
Moja ocena: 3,5/5
Cena: ok 5zł w zależności od promocji
Dostępność: Rossmann
Kolej na kolejny produkt tej firmy a mianowicie ostatnia zimową limitkę mydła do rąk o nucie zapachowej wanilii - pingwinka :)
Opakowanie: Akurat to jest zapas który przelewam do pojemnika z atomizerem - wygląd graficzny identyczny do opakowania z pompką. Pojemność 500ml.
Konsystencja: Mydła tej firmy są dość rzadkie ale bardzo ładnie pachną zresztą tak jak to gdzie wanilia nie jest bardzo nachalna.
O produkcie
Skład:
Moja opinia: To było pierwsze mydło do rąk z tej firmy od bardzo długiego czasu i muszę przyznać że jest bardzo dobre - bez porównania do tych tanich mydeł z Biedronki czy Lidla które mi bardzo wysuszają ręce. Dobrze myje jednak żeby usunąć jakiś uciążliwy zapach np ryby trzeba czasami umyć ręce trzykrotnie ale do tej pory lepiej działało tylko mydło z Balea ale o nim kiedy indziej. Ładnie pachnie dobrze myje i wystarcza na ok 2 miesiące stosowania wiec co chcieć więcej od mydełka w tej grupie cenowej - jestem zdecydowanie na tak i jak skończą mi sie mydła to na pewno na jakieś sie skuszę.
Moja ocena: 4/5
Cena: 2-3 zł
Dostępność: Rossmann
Miałyście któryś z tych produktów?
A o jakim zapachu mydło bądź płyn do kąpieli polecacie?
Pozdrawiam!
Aga!!!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 listopada 2015
niedziela, 1 lutego 2015
Dwa mydła do rąk.
Witajcie!
Niebawem denko a dziś chciałam wspomnieć o dwóch tanich mydłach do rąk które czasami wypadają lepiej od droższych. A jest to:
All About Beauty - mleko i miód - zapas 1l z TESCO
Linda - fresh fruit - 500ml z Biedronki
Opakowanie:
- TESCO jest to zapas więc przelewamy w trakcie używania do butelki z pompką. Szata graficzna idealna do kompozycji zapachowej.
- Biedronka pojemnik z pompką z przeźroczystego plastiku dzięki czemu wiemy ile jeszcze produktu nam pozostało. Dozownik przez cały okres używania działa poprawnie.
Konsystencja:
- TESCO żelowa nie przelewająca się przez palce kremowa, o pięknym zapachu mleka i miodu gdzie nie wyczuwam kompletnie nic sztucznego. Domywa bardzo dobrze zapachy. Kolor jasno żółty. Nie wysusza skóry dłoni.
-Biedronka konsystencja identyczna jak w poprzedniku, bardzo dobrze się pieni i ręce po nim ślicznie pachną, nie wysusza skóry, koloru jasnofioletowego.
O produktach i skład:
Moja opinia: Nie będę rozbijała tu obu mydeł tylko dlatego iż zapach i reszta została opisana powyżej a działanie mają identyczne więc po co się powtarzać. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tymi mydłami i mam chęć na zimowe wersje mydełka z Biedronki. Czy Was jak u mnie mydło idzie praktycznie jak woda? Rzadko opisuję tego typu produkty a muszę przyznać iż te akurat mydła są bardzo dobre, nie wysuszają mocno dłoni jednak ja zawsze kremuję 'po' moje łapki. Drugi plus za to iż są to bardzo tanie mydła więc na każdą kieszeń a zapasy opłacają się jeszcze bardziej. Jednak nie wszystkie tanie mydła są dobre u mnie nie sprawdziły się kompletnie te z Lidla bądź z Polomarket a z tego co pamiętam maja zwykła żelową konsystencję która kiepsko się pieni i lubi uciekać z rąk. Ja bardzo lubię te mydła i myślę że nie raz będę do nich wracała.
Moja ocena: 4/5
Cena:
TESCO - zapas ok 4zł
Biedronka ok 3zł
Dostępność: TESCO i Biedronka
Jednak mojego ulubionego mydła z Luksji nic nie zastąpi ale ja je zawsze kupuję jak jest na nie promocja.
A jakie są Wasze ulubione mydła?
Pozdrawiam!
Spokojnego wieczoru.
Aga!!!
Niebawem denko a dziś chciałam wspomnieć o dwóch tanich mydłach do rąk które czasami wypadają lepiej od droższych. A jest to:
All About Beauty - mleko i miód - zapas 1l z TESCO
Linda - fresh fruit - 500ml z Biedronki
Opakowanie:
- TESCO jest to zapas więc przelewamy w trakcie używania do butelki z pompką. Szata graficzna idealna do kompozycji zapachowej.
- Biedronka pojemnik z pompką z przeźroczystego plastiku dzięki czemu wiemy ile jeszcze produktu nam pozostało. Dozownik przez cały okres używania działa poprawnie.
Konsystencja:
- TESCO żelowa nie przelewająca się przez palce kremowa, o pięknym zapachu mleka i miodu gdzie nie wyczuwam kompletnie nic sztucznego. Domywa bardzo dobrze zapachy. Kolor jasno żółty. Nie wysusza skóry dłoni.
-Biedronka konsystencja identyczna jak w poprzedniku, bardzo dobrze się pieni i ręce po nim ślicznie pachną, nie wysusza skóry, koloru jasnofioletowego.
O produktach i skład:
Moja opinia: Nie będę rozbijała tu obu mydeł tylko dlatego iż zapach i reszta została opisana powyżej a działanie mają identyczne więc po co się powtarzać. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tymi mydłami i mam chęć na zimowe wersje mydełka z Biedronki. Czy Was jak u mnie mydło idzie praktycznie jak woda? Rzadko opisuję tego typu produkty a muszę przyznać iż te akurat mydła są bardzo dobre, nie wysuszają mocno dłoni jednak ja zawsze kremuję 'po' moje łapki. Drugi plus za to iż są to bardzo tanie mydła więc na każdą kieszeń a zapasy opłacają się jeszcze bardziej. Jednak nie wszystkie tanie mydła są dobre u mnie nie sprawdziły się kompletnie te z Lidla bądź z Polomarket a z tego co pamiętam maja zwykła żelową konsystencję która kiepsko się pieni i lubi uciekać z rąk. Ja bardzo lubię te mydła i myślę że nie raz będę do nich wracała.
Moja ocena: 4/5
Cena:
TESCO - zapas ok 4zł
Biedronka ok 3zł
Dostępność: TESCO i Biedronka
Jednak mojego ulubionego mydła z Luksji nic nie zastąpi ale ja je zawsze kupuję jak jest na nie promocja.
A jakie są Wasze ulubione mydła?
Pozdrawiam!
Spokojnego wieczoru.
Aga!!!
poniedziałek, 24 marca 2014
Mydła w kostce i takie zdarza mi się używać :)
Witajcie!
Dzisiaj luźno i bezstresowo co nieco o zwykłych mydłach w kostce - te cudaki raczej zużywam razem w moim P. bo jakoś średnio przepadam za tą formą myjadeł - choć tutaj zdarzają się wyjątki :)
Na pierwszy rzut chciałabym wspomnieć co nieco o mydełku lawendowym - choć to mini wersja to mam chęć na zakup całej kostki :)
Mydło od samego początku urzekło mnie zapachem ale cóż taka miniaturka wystarczyła tylko na ok 2 tygodnie. Świetnie się pieni i oczyszcza skórę a i przy całym tym procesie jej nie wysusza. Mam ogromną chęć na kostkę choć 200g i będę musiała się za nim rozejrzeć. Ogólnie uwielbiam zapach lawendy więc dlatego też tak mi ono przypasowało. Ile kosztuje i gdzie jest dostępne niestety nie potrafię powiedzieć.
Kolej na mydełko z limitowanej serii Barwy:
Samo mydło tak pięknie się prezentowało ze szkoda było mi do używać. Ale po cóż ma leżeć. Nie stosuję go tylko do rąk ale i do całego ciała. zapach ma słodki i delikatny pozostaje przez chwilę na skórze. Również nie wysusza skóry a wystarczyło podobnie jak powyższe mydło na ok 2 tygodnie stosowania. Uwielbiałam się w nie wwąchiwać ja byłam tylko w łazience. Z chęcią skuszę się na pełnowymiarowe mydło z Barwy. A jak pięknie było zapakowane. Mydła z tej firmy widziałam ze są dostępne w Rossmannie i kostka 200g kosztuje ok 7zł.
Ostatnie mydło o którym chcę wspomnieć jest to naturalne mydło hypoalergiczne wyprodukowane dla Biedronki:
Mydło jest białe i raczej przydatne dla osób z dużym łojotokiem skóry. Lubię to mydło bo pachnie 'mydlano' czyli tak jak czasami lubię. Przesusza trochę skórę ale po zastosowaniu balsamu jest OK. A jak pięknie barwi nam wodę na mleczny kolor :) Myślę ze w swoim przedziale cenowym jest to bardzo dobre mydło i mój P. szczególnie sobie je chwali. Skóra mu się tak szybko nie przesusza a zapach ten 'mydlany' utrzymuje się przez kilka godzin (dla mnie oczywiście nie jest to minusem). Za kostkę 200g zapłacicie w Biedronce 1,99zł. Dla porównania teraz mam mydło Biały jeleń tylko że tutaj kostka 100g kosztuje ok 2,50zł.
A Wy jakie mydła lubicie używać ?
Może akurat mi coś ciekawego polecicie?
Idę dalej leżakować z książką bo u mnie od soboty ulewy i stawy bolą szczególnie ten lewy (co idzie pod nóż) a jeszcze dzisiaj był spacer do pracy który niestety mnie jeszcze bardziej wymęczył :/ Jeszcze mój kierownik stwierdził, że przecież skoro mam chorobowe i chodzę na rehabilitację to powinno mnie już przestać boleć - no cóż nie zdaje sobie sprawy że to zwyrodnienie i niestety tylko mogę próbować zawalczyć przeciw zapalnie a ból - póki boli tzn że jeszcze jest OK ponoć jak przestanie to należy się zacząć martwić :)
A teraz trzymajcie kciuki bo za tydzień podróż do specjalisty który wpisze mnie w kolejkę mam nadzieję ze do 2020 roku nie będę musiała czekać :)
Buziaki!
Spokojnej nocy!
Aga!!!
Dzisiaj luźno i bezstresowo co nieco o zwykłych mydłach w kostce - te cudaki raczej zużywam razem w moim P. bo jakoś średnio przepadam za tą formą myjadeł - choć tutaj zdarzają się wyjątki :)
Na pierwszy rzut chciałabym wspomnieć co nieco o mydełku lawendowym - choć to mini wersja to mam chęć na zakup całej kostki :)
Mydło od samego początku urzekło mnie zapachem ale cóż taka miniaturka wystarczyła tylko na ok 2 tygodnie. Świetnie się pieni i oczyszcza skórę a i przy całym tym procesie jej nie wysusza. Mam ogromną chęć na kostkę choć 200g i będę musiała się za nim rozejrzeć. Ogólnie uwielbiam zapach lawendy więc dlatego też tak mi ono przypasowało. Ile kosztuje i gdzie jest dostępne niestety nie potrafię powiedzieć.
Kolej na mydełko z limitowanej serii Barwy:
Samo mydło tak pięknie się prezentowało ze szkoda było mi do używać. Ale po cóż ma leżeć. Nie stosuję go tylko do rąk ale i do całego ciała. zapach ma słodki i delikatny pozostaje przez chwilę na skórze. Również nie wysusza skóry a wystarczyło podobnie jak powyższe mydło na ok 2 tygodnie stosowania. Uwielbiałam się w nie wwąchiwać ja byłam tylko w łazience. Z chęcią skuszę się na pełnowymiarowe mydło z Barwy. A jak pięknie było zapakowane. Mydła z tej firmy widziałam ze są dostępne w Rossmannie i kostka 200g kosztuje ok 7zł.
Ostatnie mydło o którym chcę wspomnieć jest to naturalne mydło hypoalergiczne wyprodukowane dla Biedronki:
Mydło jest białe i raczej przydatne dla osób z dużym łojotokiem skóry. Lubię to mydło bo pachnie 'mydlano' czyli tak jak czasami lubię. Przesusza trochę skórę ale po zastosowaniu balsamu jest OK. A jak pięknie barwi nam wodę na mleczny kolor :) Myślę ze w swoim przedziale cenowym jest to bardzo dobre mydło i mój P. szczególnie sobie je chwali. Skóra mu się tak szybko nie przesusza a zapach ten 'mydlany' utrzymuje się przez kilka godzin (dla mnie oczywiście nie jest to minusem). Za kostkę 200g zapłacicie w Biedronce 1,99zł. Dla porównania teraz mam mydło Biały jeleń tylko że tutaj kostka 100g kosztuje ok 2,50zł.
A Wy jakie mydła lubicie używać ?
Może akurat mi coś ciekawego polecicie?
Idę dalej leżakować z książką bo u mnie od soboty ulewy i stawy bolą szczególnie ten lewy (co idzie pod nóż) a jeszcze dzisiaj był spacer do pracy który niestety mnie jeszcze bardziej wymęczył :/ Jeszcze mój kierownik stwierdził, że przecież skoro mam chorobowe i chodzę na rehabilitację to powinno mnie już przestać boleć - no cóż nie zdaje sobie sprawy że to zwyrodnienie i niestety tylko mogę próbować zawalczyć przeciw zapalnie a ból - póki boli tzn że jeszcze jest OK ponoć jak przestanie to należy się zacząć martwić :)
A teraz trzymajcie kciuki bo za tydzień podróż do specjalisty który wpisze mnie w kolejkę mam nadzieję ze do 2020 roku nie będę musiała czekać :)
Buziaki!
Spokojnej nocy!
Aga!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)












