Witajcie!
Och dzisiejszy dzień był zdecydowanie troszkę lepszy ale jutro muszę się przejść do pracy więc pewnie jak zwykle się zdenerwuję, ale to już chyba standard. Także moje chorobowe zostaje zachwiane :)
A wracając do tematu znowu AVON-owski specyfik tym razem Odżywcza mgiełka do włosów słabych i łamliwych Pokrzywa i Łopian i tu jeśli chodzi o serię Naturals dla mnie ogromne zaskoczenie. A wygląda ona tak oto:
Co obiecuje nam producent:
Gęstość:
Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane,
Cetearyl Alcohol, Methyl Gluceth-10, Phenoxyethanol,
Polyquaternium-37,Propylene Glycol, Methylparaben, Parfum, Propylene
Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Linoleamidopropyl, PG-Dimonium, Chloride
Phosphate, Glycerin, PPG-1 Trideceth-6 Trifolium Pratense Extract,
Rosmarinus Officinalis Extract, Lavandula Angustifolia Extract, Humulus
Lupulus Extract, Salvia Officinalis Extract, Tocopheryl Acetate,
Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Extract.
Opakowanie: No wiadomo jeśli to jest mgiełka to musi być w butelce z możliwością "psikania, do tego jest ono dość małe przez co bardzo poręczne.
Konsystencja: Jak próbowałam pokazać na zdjęciu powyżej, jest dość gęsta jak na tego typu produkt ale mi to nie przeszkadza.
Moja opinia: Czytałam wiele opinii internautów na temat tej odżywki i raczej nie były one pochlebne. Ale ja muszę się z nimi niestety nie zgodzić ponieważ u mnie ona się sprawdziła. W ogóle mi nie obciąża włosów a do tego nie przetłuszcza ich w szybszym tempie no i muszę wspomnieć że daję jej troszkę na włosy i rozsmarowuję ręką. Dla mnie rewelacja. Zapach nie jest jakiś zły ale i ość szybko się ulatnia więc to jest najmniejszy problem. Ja stosuję ją zazwyczaj kiedy myję głowę przed wyjściem do pracy bo wtedy nie mam za bardzo czasu na wersję do spłukiwania. I chcę również wspomnieć o tym, iż z tej serii do włosów Naturals oprócz tej odżywki oraz jogurtowej maseczki do włosów papaja i kwi (bosko pachnie). Tak jak pisałam mi absolutnie nie obciąża włosów a zostawia je wręcz puszystsze i takie zdrowiej wyglądające. Dla mnie bardzo dobra i już zakupiłam drugą :)
Cena: między 6 a 9zł :)
Dostępność: katalog Avon, strony internetowe
Miałyście może tą odżywkę?
A może jesteście w stanie mi polecić jakąś dobrą tego typu czyli w sprayu ?
Pozdrawiam!
Aga!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
wtorek, 13 sierpnia 2013
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Bezzapachowy płyn do higieny intymnej - AVON
Witajcie!
Pierwszy dzień rehabilitacji zaliczony a ból w krzyżu po prostu niemiłosierny. Nie mogę siedzieć i chodzić ale leżenie jeszcze jako tako więc za chwilkę biorę książkę i kładę się czytać. Nie wiem czy widziałyście ale teraz są promocje na książki w Biedronce i kosztują one 7,99zł i dzięki temu wczoraj zakupiłam sobie jedną z nich ale to pokażę Wam jutro.
Przejdźmy do tematu czyli Bezzapachowego płynu do higieny intymnej (który z AVON lubię najbardziej):
Opis producenta:
Skład:
Konsystencja:
Opakowanie: Bardzo wygodne ponieważ posiada pompkę co ułatwia z aplikacją żelu :)
Konsystencja: Jak na płyn do higieny intymnej jest gęstszy od np. Intimelle czy Ziaji :)
Moja opinia: Ja zawsze używam dwa razy tego typu produktów do umycia się i akurat tego AVON - owskiego wystarczy mi 2-4 pompki. Niestety innych firm rzadszych produktów używam do 6-8 pompek także jak dla mnie wydajniejszy. Płynu z wyciągiem z kory dębu niestety nie mogę używać bo mam po nim jakieś swędzenia ale ten mi bardzo przypadł do gustu. Jest delikatny i bardzo dobrze odświeża. Taki płyn wystarcza mi przy codziennym używaniu ok 4 miesięcy a czasami nawet do roku zależy jak często go używam i ile razy dziennie :) Nie wyobrażam sobie dbania o miejsca intymne bez tego typu produktów. Mam do przetestowania jeszcze kilka płynów które mi zalegają na półce i chciałabym to zrobić jak najszybciej. Wiem że niektóre z Was myją nimi włosy ja jednak na taki krok się jeszcze nie zdecydowałam i chyba raczej się nie pokuszę Przypuszczam ze w najbliższym czasie nie zakupię go ponownie ponieważ muszę zużyć właśnie te moje zapasy :)
Dostępność: katalog AVON, Internet, Centra AVON
Cena: waha się pomiędzy 7 a 10zł, ja za niego zapłaciłam jeszcze mniej :)
Miałyście może ten produkt?
Pozdrawiam!
Aga!
Pierwszy dzień rehabilitacji zaliczony a ból w krzyżu po prostu niemiłosierny. Nie mogę siedzieć i chodzić ale leżenie jeszcze jako tako więc za chwilkę biorę książkę i kładę się czytać. Nie wiem czy widziałyście ale teraz są promocje na książki w Biedronce i kosztują one 7,99zł i dzięki temu wczoraj zakupiłam sobie jedną z nich ale to pokażę Wam jutro.
Przejdźmy do tematu czyli Bezzapachowego płynu do higieny intymnej (który z AVON lubię najbardziej):
Opis producenta:
Skład:
Konsystencja:
Opakowanie: Bardzo wygodne ponieważ posiada pompkę co ułatwia z aplikacją żelu :)
Konsystencja: Jak na płyn do higieny intymnej jest gęstszy od np. Intimelle czy Ziaji :)
Moja opinia: Ja zawsze używam dwa razy tego typu produktów do umycia się i akurat tego AVON - owskiego wystarczy mi 2-4 pompki. Niestety innych firm rzadszych produktów używam do 6-8 pompek także jak dla mnie wydajniejszy. Płynu z wyciągiem z kory dębu niestety nie mogę używać bo mam po nim jakieś swędzenia ale ten mi bardzo przypadł do gustu. Jest delikatny i bardzo dobrze odświeża. Taki płyn wystarcza mi przy codziennym używaniu ok 4 miesięcy a czasami nawet do roku zależy jak często go używam i ile razy dziennie :) Nie wyobrażam sobie dbania o miejsca intymne bez tego typu produktów. Mam do przetestowania jeszcze kilka płynów które mi zalegają na półce i chciałabym to zrobić jak najszybciej. Wiem że niektóre z Was myją nimi włosy ja jednak na taki krok się jeszcze nie zdecydowałam i chyba raczej się nie pokuszę Przypuszczam ze w najbliższym czasie nie zakupię go ponownie ponieważ muszę zużyć właśnie te moje zapasy :)
Dostępność: katalog AVON, Internet, Centra AVON
Cena: waha się pomiędzy 7 a 10zł, ja za niego zapłaciłam jeszcze mniej :)
Miałyście może ten produkt?
Pozdrawiam!
Aga!
sobota, 10 sierpnia 2013
Żel pod prysznic Egzotic - nietypowy - bo firmy AXE :/
Witajcie!
Wczoraj i dzisiaj troszkę zelżały te upały ale i tak jest dość ciepło.
A moja recenzja chyba będzie mało typowa bo dotyczyć będzie żelu do mycia ciała ale dla mężczyzn. Gdzie ja się kompletnie z tym nie zgadzam. Jeśli miałyście okazję go wąchać to chyba wiecie o co chodzi.
Żel prezentuje się następująco:
Konsystencja żelu:
Skład i takie tam :
Opakowanie: Wbrew pozorom jest bardzo wygodne i nie wyślizguje się z ręki. Bardzo wygodne otwarcie wystarczy tylko nacisnąć z przodu ten srebrny kwadracik.
Konsystencja: Bardzo rzadki i kolorystycznie przypomina denaturat. Ale jedno co mogę powiedzieć że bardzo dobrze się pieni.
Moja opinia: To że jest to żel dla mężczyzn to wiadomo ale mi jakoś ten zapach nie pasuje do mojego mężczyzny. Wyczuwam w nim nutę kokosu i jakby migdała. ?Jest zdecydowanie zbyt słodkim zapachem. Ja chyba lubię takie typowe męskie ciężkie zapachy ten jest zbyt lekki. Jeśli chodzi o działanie to bardzo mała jego ilość wystarcza do umycia się. Ale przez to że żel jest bardzo rzadki najlepiej stosować go na rękawicy bądź gąbce kąpielowej. I kolejny jego plus to nie wysuszył mi skóry. A co dziwne biję się z moim Panem o ten żel w łazience bo mi podpasował. Zresztą ja lubię tak czy siak używać męskie żele a ten no niestety nie działa na mnie jak typowy AXE :) Mi się on bardzo spodobał no i zapach utrzymuje się dość długo na ciele. Ja go stosuję tylko wieczorami więc mi to absolutnie nie przeszkadza. A trzeba również przyznać ze wydajność też jest bardzo dobra. A co tam nietypowo też musi czasami być. I jeszcze ta pojemność 400ml. :)
Dostępność: markety, drogerie, Internet
Cena: Ja często w Kauflandzie widzę go w cenie 10zł a tak to wahają się nawet do 15zł
Jak to dobrze że od pracy teoretycznie mam do końca miesiąca wolne ale praktycznie w środę muszę tam być od 7 rano i całą sobotę. A później też coś będę musiała poprzyłazić bo się "obsrają" a nic nie zrobią. Także od poniedziałku rehabilitacja co pewnie mi jeszcze bardziej połamie moje wymęczone kości :)
Jak tam Wam mija weekend?
Pozdrawiam!
Aga!!!
Wczoraj i dzisiaj troszkę zelżały te upały ale i tak jest dość ciepło.
A moja recenzja chyba będzie mało typowa bo dotyczyć będzie żelu do mycia ciała ale dla mężczyzn. Gdzie ja się kompletnie z tym nie zgadzam. Jeśli miałyście okazję go wąchać to chyba wiecie o co chodzi.
Żel prezentuje się następująco:
Konsystencja żelu:
Skład i takie tam :
Opakowanie: Wbrew pozorom jest bardzo wygodne i nie wyślizguje się z ręki. Bardzo wygodne otwarcie wystarczy tylko nacisnąć z przodu ten srebrny kwadracik.
Konsystencja: Bardzo rzadki i kolorystycznie przypomina denaturat. Ale jedno co mogę powiedzieć że bardzo dobrze się pieni.
Moja opinia: To że jest to żel dla mężczyzn to wiadomo ale mi jakoś ten zapach nie pasuje do mojego mężczyzny. Wyczuwam w nim nutę kokosu i jakby migdała. ?Jest zdecydowanie zbyt słodkim zapachem. Ja chyba lubię takie typowe męskie ciężkie zapachy ten jest zbyt lekki. Jeśli chodzi o działanie to bardzo mała jego ilość wystarcza do umycia się. Ale przez to że żel jest bardzo rzadki najlepiej stosować go na rękawicy bądź gąbce kąpielowej. I kolejny jego plus to nie wysuszył mi skóry. A co dziwne biję się z moim Panem o ten żel w łazience bo mi podpasował. Zresztą ja lubię tak czy siak używać męskie żele a ten no niestety nie działa na mnie jak typowy AXE :) Mi się on bardzo spodobał no i zapach utrzymuje się dość długo na ciele. Ja go stosuję tylko wieczorami więc mi to absolutnie nie przeszkadza. A trzeba również przyznać ze wydajność też jest bardzo dobra. A co tam nietypowo też musi czasami być. I jeszcze ta pojemność 400ml. :)
Dostępność: markety, drogerie, Internet
Cena: Ja często w Kauflandzie widzę go w cenie 10zł a tak to wahają się nawet do 15zł
Jak to dobrze że od pracy teoretycznie mam do końca miesiąca wolne ale praktycznie w środę muszę tam być od 7 rano i całą sobotę. A później też coś będę musiała poprzyłazić bo się "obsrają" a nic nie zrobią. Także od poniedziałku rehabilitacja co pewnie mi jeszcze bardziej połamie moje wymęczone kości :)
Jak tam Wam mija weekend?
Pozdrawiam!
Aga!!!
czwartek, 8 sierpnia 2013
AVON - Planet Spa - Energizujący żel do zmęczonych nóg z MM :)
Witajcie!
Powiedzcie mi czy tylko ja jestem taka wymęczona. Te upały to istny horror. Stawy rypią niemiłosiernie przez co jeżeli mi się uda to śpię może ok 2-3 godzin dziennie ale ponoć już od poniedziałku ma być chłodniej (oby nie padało).
A dzisiaj jak zwykle kosmetyk z AVON :) z serii PLANET SPA - Energizujący żel do zmęczonych nóg z Minerałami z Morza Martwego.
Opis producenta:
Konsystencja:
Opakowanie: Wygodne typowe na zatrzask aczkolwiek lubi się zacinać i czasem jest go ciężko otworzyć :)
Konsystencja: Jak widać jest to żel taki jak dla mnie troszku wodnisty ale niewielka jego ilość wystarcza do posmarowania stóp.
Moja opinia: Najbardziej w tym żelu chyba przypadł mi do gustu ten moment kiedy chłodzi on stopy (zaznaczam że rzadko kiedy stosowałam go na łydki) bo robi to rewelacyjnie i na długo. Ja go oszczędzam jak mogę bo bardzo go lubię ale niestety zostało go na parę użyć. Faktem jest to, że odczuwa się takie ukojenie po jego użyciu i jakby stopy odżyły po całym dniu przebywania w butach. Żel jest wydajny ja go stosuję już ok roku czasu. Jak go kupowałam nie oczekiwałam wiele aczkolwiek jak na kosmetyk z AVON bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i gdyby był dostępny to zdecydowanie bym go jeszcze kupiła . Zapach ma dość świeży, który mi osobiście kojarzy się z miętową pastą do zębów, co akurat przy tym produkcie mi nie przeszkadza.
Dostępność: niestety nie jest dostępny.
Cena: 150ml kosztowało ok 10zł
Macie jakieś plany na weekend?
Ja od poniedziałku chorobowe, rehabilitacja, zastrzyki w dupsko i hej do przodku. Byleby nie było takich upałów bo padnę :/
Pozdrawiam!
Aga!
Powiedzcie mi czy tylko ja jestem taka wymęczona. Te upały to istny horror. Stawy rypią niemiłosiernie przez co jeżeli mi się uda to śpię może ok 2-3 godzin dziennie ale ponoć już od poniedziałku ma być chłodniej (oby nie padało).
A dzisiaj jak zwykle kosmetyk z AVON :) z serii PLANET SPA - Energizujący żel do zmęczonych nóg z Minerałami z Morza Martwego.
Opis producenta:
Konsystencja:
Opakowanie: Wygodne typowe na zatrzask aczkolwiek lubi się zacinać i czasem jest go ciężko otworzyć :)
Konsystencja: Jak widać jest to żel taki jak dla mnie troszku wodnisty ale niewielka jego ilość wystarcza do posmarowania stóp.
Moja opinia: Najbardziej w tym żelu chyba przypadł mi do gustu ten moment kiedy chłodzi on stopy (zaznaczam że rzadko kiedy stosowałam go na łydki) bo robi to rewelacyjnie i na długo. Ja go oszczędzam jak mogę bo bardzo go lubię ale niestety zostało go na parę użyć. Faktem jest to, że odczuwa się takie ukojenie po jego użyciu i jakby stopy odżyły po całym dniu przebywania w butach. Żel jest wydajny ja go stosuję już ok roku czasu. Jak go kupowałam nie oczekiwałam wiele aczkolwiek jak na kosmetyk z AVON bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i gdyby był dostępny to zdecydowanie bym go jeszcze kupiła . Zapach ma dość świeży, który mi osobiście kojarzy się z miętową pastą do zębów, co akurat przy tym produkcie mi nie przeszkadza.
Dostępność: niestety nie jest dostępny.
Cena: 150ml kosztowało ok 10zł
Macie jakieś plany na weekend?
Ja od poniedziałku chorobowe, rehabilitacja, zastrzyki w dupsko i hej do przodku. Byleby nie było takich upałów bo padnę :/
Pozdrawiam!
Aga!
środa, 7 sierpnia 2013
Ciuchowe szaleństwo :)
Witajcie!
Jak tylko dostałam wypłatę postanowiłam ruszyć na wyprzedaże do Galerii bo ceny były naprawdę kuszące.
A tak z prywatnej strony to od piątku w pracy mnie po prostu szlag trafia nie dość że nie mam czasu wyjść do toalety to nie ma nawet mowy o śniadaniu. Jakaś totalna porażka i jeszcze pytanie kierownika dlaczego tak mało zrobiłam więc po prostu ręce mi opadają. Od poniedziałku wybierałam się na 3 tygodnie urlopu - rehabilitacji i po wkurzających komentarzach że przecież ja sobie tak odpocznę i dlaczego nie chcę codziennie przychodzić do pracy no brak mi słów. Więc moje postanowienie nie wykorzystam na rehabilitację urlopu tylko zwyczajowo na L4 pójdę. Jeszcze kierownik dał mi premię więc ja happy a on że ja muszę mu pół tej kasy co mi obiecał oddać to wyobraźcie sobie jakiego zonka dzisiaj załapałam. Tragedia. Wykorzystywanie ponad normy święta, soboty niedziele jak chce kursant przyjść to mam lecieć. Powiedziałam koniec za najniższą krajową nie ma bata żeby mnie przyciągnął do roboty. Po prostu jedna wielka porażka.
Przepraszam ze tak się żalę ale jak można tak postępować jeszcze z osobą niepełnosprawną po prostu nie rozumię.
A teraz moje zakupy. Jeszcze jak jutro będę wracać z pracy to podjądę do Reservd i kupię (jeśli jeszcze oczywiście jest mój rozmiar) marynarkę beżową pasująca do spodni które pokaże poniżej.
Spódnica z Reservd za 19,99zł i zegarek na szyję za 14,99zł :)
Kolejne zakupy z jakiegoś bezfirmowego butiku gdzie nabyłam legginsy za 9,90zł a spodobał mi się ten wzorek z tyłu :)
Ostatnią rzecz także kupiłam w jakimś bezfirmowym butiku spodnie zapinane z boku i co dziwne idealne na długość a kosztowały mnie 19,99zł :)
Ja z moich zakupów jestem mega zadowolona i przypuszczam :)
Spodobało się Wam coś z tego co upolowałam ?
Pozdrawiam serdecznie!
Aga!
Jak tylko dostałam wypłatę postanowiłam ruszyć na wyprzedaże do Galerii bo ceny były naprawdę kuszące.
A tak z prywatnej strony to od piątku w pracy mnie po prostu szlag trafia nie dość że nie mam czasu wyjść do toalety to nie ma nawet mowy o śniadaniu. Jakaś totalna porażka i jeszcze pytanie kierownika dlaczego tak mało zrobiłam więc po prostu ręce mi opadają. Od poniedziałku wybierałam się na 3 tygodnie urlopu - rehabilitacji i po wkurzających komentarzach że przecież ja sobie tak odpocznę i dlaczego nie chcę codziennie przychodzić do pracy no brak mi słów. Więc moje postanowienie nie wykorzystam na rehabilitację urlopu tylko zwyczajowo na L4 pójdę. Jeszcze kierownik dał mi premię więc ja happy a on że ja muszę mu pół tej kasy co mi obiecał oddać to wyobraźcie sobie jakiego zonka dzisiaj załapałam. Tragedia. Wykorzystywanie ponad normy święta, soboty niedziele jak chce kursant przyjść to mam lecieć. Powiedziałam koniec za najniższą krajową nie ma bata żeby mnie przyciągnął do roboty. Po prostu jedna wielka porażka.
Przepraszam ze tak się żalę ale jak można tak postępować jeszcze z osobą niepełnosprawną po prostu nie rozumię.
A teraz moje zakupy. Jeszcze jak jutro będę wracać z pracy to podjądę do Reservd i kupię (jeśli jeszcze oczywiście jest mój rozmiar) marynarkę beżową pasująca do spodni które pokaże poniżej.
Spódnica z Reservd za 19,99zł i zegarek na szyję za 14,99zł :)
Następne są bransoletki oraz naszyjnik z Carry wszystkie po 6,99 zł za sztukę póki co mój ulubieniec to te brązowe cudeńko :)
Następne moje zdobycze są z Tally Wejl każda bluzka kosztowała 9,99zł a ta czarna rozmiar L jest naprawdę obszerna ąle świetnie wygląda z odkrytym ramieniem, druga to rozmiar M i też jest luźna ale tak mi się spodobały że musiały być moje :)Kolejne zakupy z jakiegoś bezfirmowego butiku gdzie nabyłam legginsy za 9,90zł a spodobał mi się ten wzorek z tyłu :)
Ostatnią rzecz także kupiłam w jakimś bezfirmowym butiku spodnie zapinane z boku i co dziwne idealne na długość a kosztowały mnie 19,99zł :)
Ja z moich zakupów jestem mega zadowolona i przypuszczam :)
Spodobało się Wam coś z tego co upolowałam ?
Pozdrawiam serdecznie!
Aga!
sobota, 3 sierpnia 2013
Rozdanie nr 2 a co tam :)
Witajcie!
Tak jak ostatnio obiecałam przyszła pora na drugie rozdanie na moim blogu. A spowodowane jest to tym, że mam zbyt dużo wszystkiego i nie jestem w stanie tego zużyć więc się podzielę. Tym razem są dwie nagrody jedna kosmetyczna a druga ciuchowa :)
Także zapraszam!
Rozdanie trwać będzie od dzisiaj czyli 03-08-2013 do dnia 10-09-2013r. (miało być do końca sierpnia ale od września zmieniają mi termin wypłaty na do 10-tego a druga sprawa że na początku miesiąca mam zawsze sprawozdania i nie zawsze jestem w stanie podliczyć czy choćby nadać paczkę.
Pierwsza propozycja to kosmetyki:
1. Krem do twarzy, ciała i rąk NIVEA SOFT - 200ml, produkt nowy
2. Green Pharmacy , olejek łopianowy, użyty 2 razy , niestety mi nie przypadł do gustu szkoda wyrzucić bo wiem że niektóre z Was go lubią :)
3. Takie etui na cążki, pędzle, nieużywane
4. Żel pod prysznic truskawkowy, 50ml, produkt nowy
5. Ekstremalny żel do włosów TAFT, używam rzadko a mam go jeszcze ze 3 sztuki w zanadrzu to szkoda żeby się przeterminował :)
6. Aletrra mleczko do ciała brzoskwinia i liczi, jak dla mnie świetne jedno już kończę a tym chciałabym się podzielić z wami, 250ml nowe
Druga propozycja to nowe spodnie dżinsowe:
Są to spodnie z Mastersa ja w sumie na styk w nie wchodzę ale dzinsów w sumie mam nadmiar więc może którejś z Was przypadną do gustu a wymiary:
- stan jest podwyższony 39x2
- biodra 49x2
- udo 29x2
Zasady wzięcia udziału:
Należy być publicznym obserwatorem mojego bloga.
Dodatkowy atut umieścić blogroll
Dodatkowy atut umieścić banner + notkę o rozdaniu :)
Regulamin:
1. Nagrody są to moje kosmetyki świeże mało używane bądź całkiem nowe.
2. Należy być obserwatorem publicznym bloga.
3. Rozdanie trwa od 03-08-2013r do 10-09-2013r.
4. Ogłoszenie zwycięzcy odbędzie się w ciągu 2 dni od zakończenia rozdania
5. Zgłaszając chęć udziału w rozdaniu przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
6. Na adres od zwycięzy czekam 3 dni jeżeli się nie zgłosi losuję innego zwycięzcę konkursu .
7. Nagroda zostaje wysyłana tylko na terenie Polski
8. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
9. Każdy może być uczestnikiem rozdania.
Komentarz pod postem powinien by w takiej formie:
Notka: TAK/NIE (link do notki)
Blogroll: TAK/NIE (link do bloga)
Napisać w którym rozdaniu bierzesz udział : kosmetyki/ciuchy (zaznaczam że można brać udział w jednym i drugim jednocześnie )
To by było raczej na tyle także zachęcam :)
Nie wiem jak Wy ale ja popełniłam dzisiaj ogromne szaleństwo zakupowe ale takich wyprzedaży nie widziałam dawno ale o tym to już jutro.
Życzę miłego odpoczynku do końca weekendu:)
Pozdrawiam!
Aga!!!
Tak jak ostatnio obiecałam przyszła pora na drugie rozdanie na moim blogu. A spowodowane jest to tym, że mam zbyt dużo wszystkiego i nie jestem w stanie tego zużyć więc się podzielę. Tym razem są dwie nagrody jedna kosmetyczna a druga ciuchowa :)
Także zapraszam!
Rozdanie trwać będzie od dzisiaj czyli 03-08-2013 do dnia 10-09-2013r. (miało być do końca sierpnia ale od września zmieniają mi termin wypłaty na do 10-tego a druga sprawa że na początku miesiąca mam zawsze sprawozdania i nie zawsze jestem w stanie podliczyć czy choćby nadać paczkę.
Pierwsza propozycja to kosmetyki:
1. Krem do twarzy, ciała i rąk NIVEA SOFT - 200ml, produkt nowy
2. Green Pharmacy , olejek łopianowy, użyty 2 razy , niestety mi nie przypadł do gustu szkoda wyrzucić bo wiem że niektóre z Was go lubią :)
3. Takie etui na cążki, pędzle, nieużywane
4. Żel pod prysznic truskawkowy, 50ml, produkt nowy
5. Ekstremalny żel do włosów TAFT, używam rzadko a mam go jeszcze ze 3 sztuki w zanadrzu to szkoda żeby się przeterminował :)
6. Aletrra mleczko do ciała brzoskwinia i liczi, jak dla mnie świetne jedno już kończę a tym chciałabym się podzielić z wami, 250ml nowe
Druga propozycja to nowe spodnie dżinsowe:
Są to spodnie z Mastersa ja w sumie na styk w nie wchodzę ale dzinsów w sumie mam nadmiar więc może którejś z Was przypadną do gustu a wymiary:
- stan jest podwyższony 39x2
- biodra 49x2
- udo 29x2
Zasady wzięcia udziału:
Należy być publicznym obserwatorem mojego bloga.
Dodatkowy atut umieścić blogroll
Dodatkowy atut umieścić banner + notkę o rozdaniu :)
Regulamin:
1. Nagrody są to moje kosmetyki świeże mało używane bądź całkiem nowe.
2. Należy być obserwatorem publicznym bloga.
3. Rozdanie trwa od 03-08-2013r do 10-09-2013r.
4. Ogłoszenie zwycięzcy odbędzie się w ciągu 2 dni od zakończenia rozdania
5. Zgłaszając chęć udziału w rozdaniu przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
6. Na adres od zwycięzy czekam 3 dni jeżeli się nie zgłosi losuję innego zwycięzcę konkursu .
7. Nagroda zostaje wysyłana tylko na terenie Polski
8. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
9. Każdy może być uczestnikiem rozdania.
Komentarz pod postem powinien by w takiej formie:
Obserwuję jako:
Baner: adres blogaNotka: TAK/NIE (link do notki)
Blogroll: TAK/NIE (link do bloga)
Napisać w którym rozdaniu bierzesz udział : kosmetyki/ciuchy (zaznaczam że można brać udział w jednym i drugim jednocześnie )
To by było raczej na tyle także zachęcam :)
Nie wiem jak Wy ale ja popełniłam dzisiaj ogromne szaleństwo zakupowe ale takich wyprzedaży nie widziałam dawno ale o tym to już jutro.
Życzę miłego odpoczynku do końca weekendu:)
Pozdrawiam!
Aga!!!
czwartek, 1 sierpnia 2013
A co tam denko musi być i już :)
Witajcie!
Po wielkich trudach i mozołach znowu piszę ale szczerze to nie chce mi się :) A tak poważnie wróciły u mnie również upały i dzień pracy mam 9-10 godzinny tak że mam wszystkiego dosyć. Teoretycznie jeszcze tydzień i urlop a praktycznie co drugi dzień w pracy będę , na rehabilitację też będzie trzeba biegać, przy okazji trochę lekarzy poodwiedzać. Także myślę że jakiś konkretniejszy urlop sobie wykorzystam pod koniec roku coby odpocząć w domowym zaciszu :)
A teraz cóż chciałabym Wam pokazać moje denko z tego miesiąca. Postanowiłam również że nie otwieram nowych kosmetyków dopóki nie wykończę tego wszystkiego co pootwierałam , bo mam z 8 balsamów otwartych gdzie zostało ich na maksymalnie perę użyć.
A denko wygląda sobie tak oto:
A teraz troszkę bardziej wybiórczo:
1. Luksja zapas mydła do rąk 500ml o zapachu zielone jabłuszko. Tak uwielbiam ten zapach że jestem ciekawa czy jest gdzieś dostępny balsam do ciała o takowym aromacie. Jak byście coś wiedziały to piszcie. Kosztowało mnie ono jakoś ok 3zł :)
2. Inimelle płyn do higieny intymnej z ekstraktem z róży, 400ml tego cuda kosztowało mnie coś ok 8zł a na pewno jeszcze kiedyś go zakupię bo mi bardzo odpowiadało i wydajność też była dobra :)
3. Kamill żel do ciała o zapachu rabarbaru po prostu rewelacja, wszystko mi w nim odpowiadało i jak tylko trafi mi się promocja to kupuję :) On mnie kosztował ok 3zł.
4. AVON żel do golenia, starczył mi na kilkanaście użyć (ok 2 miesiące stosowania), pojemność 150ml, Ale pomimo wszystko w porównaniu z Isanowską pianką jest chyba jednak lepszy więc zastanawiam się nad jego kupnem, aczkolwiek teraz pianki z Gilette w Rossmannie są w promocji więc mam ciężki orzech do zgryzienia :)
5. Szampon Petite Fleur, ogórek i aloes, dla mnie bomba, już mam jeden w zapasie i pewnie nie raz go jeszcze kupię, 500ml kosztowało mnie coś ok 4zł :)
6. Timotei, próbka szamponu 50ml z jakąś gazetą dostała, dla mnie średniak i raczej nie zakupię pełnowymiarowego opakowania :)
7. EVA, Herbal Garden, żel do mycia twarzy, nie był jakiś nie wiadomo jaki rewelacyjny ale dla mnie wystarczający a że mam jego zapas to zużyję. 150ml tego żelu kosztowało coś ok 5,50zł :)
8. Ziaja krem do twarzy z masłem kakaowym, dla mnie istna tragedia, fakt ładnie pachniał, zużyłam na wysuszone łokcie czy pięty mi do twarzy się nie nadawał, za 50ml tego kremu zapłaciłam niecałe 3zł więc tak czy siak nie żałuję :)
9. Avon, Solutions krem rozświetlająco - nawilżający do twarzy, ja go bardzo lubię już mam kolejny tylko w nowym opakowaniu, za 50 ml tego kremu płacę ok 8-10zł :)
10. AVON, Planet Spa, żel do ciała ujędrniający, produkt nie był jakiś zły ale bardzo mało wydajny i dość drogi, raczej nie zakupię ponownie. 150 ml kosztowało mnie w promocji ok 10zł :)
11. Gąbka do masażu ciała podczas kąpieli z Biedronki, one są bardzo tanie i fajne, kosztują poniżej 1zł, ja jakoś nie wyobrażam sobie bez nich mycia :)
12. All About Beaty, zmywacz do paznokci, taki zwykły najtańszy, dla mnie wystarczający, za 200ml zapłacimy coś ok 4zł w TESCO :) Już mam kolejny.
13. AVON, Foot Works spray chłodzący do stóp, zawsze zakupuję produkty do stóp z tej firmy bo je zwyczajowo bardzo lubię, za 150ml takiego produktu zapłacimy między 7 a 10zł :) Ja mam kolejne opakowanie aczkolwiek innej wersji zapachowej :)
14. AVON, zapachowy antyperspirant, jak dla mnie świetny i często je zakupuję zmieniając tyko wersję zapachową, za 50ml zapłacimy coś pomiędzy 5 a 8zł :)
15. AVON, Anew pomadka do usta ostatnio niestety trafiłam na gorszy produkt więc od niej muszę sie jednak odczepić aczkolwiek nigdy więcej nie zakupię, kosztowała coś ok 8-10zł :)
16. Skrzyp polny, akurat przerwałam na chwilkę kurację ale zapewne za miesiąc do niej wrócę, zakupuję zawsze i jakoś nie zwracam uwagi na firmę ale tylko na to coby wystarczyło łykanie jednej tabletki dziennie, akurat ten kosztował 8zł za 45 tabletek, mam jeszcze jedno opakowanie w zapasie
17. Lecytyna sojowa, raczej również kupuję taką do 20zł i aby łykało się jej tylko jedną kapsułkę dziennie :) Mam kolejne opakowanie aczkolwiek innej firmy :)
18. Szczoteczka do zębów Colgate, teraz przerzucam się na te Biedronowskie bo moim zdaniem są o niebo lepsze :) kosztowała mnie coś ok 5zł bo ja na nie zawsze polowałam na promocji :)
19. Pasta wybielająca Colgate, kosztowała coś pomiędzy 3-4zł za 100ml, teraz mam inną z Biedronki która wydaje mi się lepsza :)
20. Próbka pasty do zębów Signal odświeżającej, przydawała mi się pracy jak musiałam opłukać szczękę przed pójściem do dentysty - sadysty :) Rewelacji z niej nie było a dostałam przy okazji jakiś zakupów w Rossmannie :)
To już wszystko ale kurcze 17 lipca miałam tylko 2 zużyte opakowania, ale co jak co mas produktów u mnie jest na wykończeniu a ja jak ten chomik non stop coś otwieram i otwieram a późnej kurde masa wszystkiego mi leży także sierpień musi być miesiącem na zużycie wszystkiego tego co już mam poroztwierane :)
Ale kurcze dzisiaj nie wytrzymałam i w Biedronce oprócz pączków, wafelków, delicji i biszkoptów musiałam w końcu zakupić żel pod prysznic SPA BALI, jakie było moje zdziwienie jak w domu zerkam a tam go produkuje firma Forte Sweden :) Ale ma zapach tak obłędny że przypuszczam iż jeszcze w tym tygodniu poczynię jego zapasy bo akurat tej wersji jest najmniej i dzisiaj zgarnęłam ostatnią buteleczkę :) Ale ja oczywiście cieszę się tak jak szczerbaty do sera :)
W każdym bądź razie życzę Wam dobrej nocy a ja jutro znowu maraton do pracy na 6 rano do 16-tej masakra :)
Pozdrawiam!
Aga!
Po wielkich trudach i mozołach znowu piszę ale szczerze to nie chce mi się :) A tak poważnie wróciły u mnie również upały i dzień pracy mam 9-10 godzinny tak że mam wszystkiego dosyć. Teoretycznie jeszcze tydzień i urlop a praktycznie co drugi dzień w pracy będę , na rehabilitację też będzie trzeba biegać, przy okazji trochę lekarzy poodwiedzać. Także myślę że jakiś konkretniejszy urlop sobie wykorzystam pod koniec roku coby odpocząć w domowym zaciszu :)
A teraz cóż chciałabym Wam pokazać moje denko z tego miesiąca. Postanowiłam również że nie otwieram nowych kosmetyków dopóki nie wykończę tego wszystkiego co pootwierałam , bo mam z 8 balsamów otwartych gdzie zostało ich na maksymalnie perę użyć.
A denko wygląda sobie tak oto:
A teraz troszkę bardziej wybiórczo:
1. Luksja zapas mydła do rąk 500ml o zapachu zielone jabłuszko. Tak uwielbiam ten zapach że jestem ciekawa czy jest gdzieś dostępny balsam do ciała o takowym aromacie. Jak byście coś wiedziały to piszcie. Kosztowało mnie ono jakoś ok 3zł :)
2. Inimelle płyn do higieny intymnej z ekstraktem z róży, 400ml tego cuda kosztowało mnie coś ok 8zł a na pewno jeszcze kiedyś go zakupię bo mi bardzo odpowiadało i wydajność też była dobra :)
3. Kamill żel do ciała o zapachu rabarbaru po prostu rewelacja, wszystko mi w nim odpowiadało i jak tylko trafi mi się promocja to kupuję :) On mnie kosztował ok 3zł.
4. AVON żel do golenia, starczył mi na kilkanaście użyć (ok 2 miesiące stosowania), pojemność 150ml, Ale pomimo wszystko w porównaniu z Isanowską pianką jest chyba jednak lepszy więc zastanawiam się nad jego kupnem, aczkolwiek teraz pianki z Gilette w Rossmannie są w promocji więc mam ciężki orzech do zgryzienia :)
5. Szampon Petite Fleur, ogórek i aloes, dla mnie bomba, już mam jeden w zapasie i pewnie nie raz go jeszcze kupię, 500ml kosztowało mnie coś ok 4zł :)
6. Timotei, próbka szamponu 50ml z jakąś gazetą dostała, dla mnie średniak i raczej nie zakupię pełnowymiarowego opakowania :)
7. EVA, Herbal Garden, żel do mycia twarzy, nie był jakiś nie wiadomo jaki rewelacyjny ale dla mnie wystarczający a że mam jego zapas to zużyję. 150ml tego żelu kosztowało coś ok 5,50zł :)
8. Ziaja krem do twarzy z masłem kakaowym, dla mnie istna tragedia, fakt ładnie pachniał, zużyłam na wysuszone łokcie czy pięty mi do twarzy się nie nadawał, za 50ml tego kremu zapłaciłam niecałe 3zł więc tak czy siak nie żałuję :)
9. Avon, Solutions krem rozświetlająco - nawilżający do twarzy, ja go bardzo lubię już mam kolejny tylko w nowym opakowaniu, za 50 ml tego kremu płacę ok 8-10zł :)
10. AVON, Planet Spa, żel do ciała ujędrniający, produkt nie był jakiś zły ale bardzo mało wydajny i dość drogi, raczej nie zakupię ponownie. 150 ml kosztowało mnie w promocji ok 10zł :)
11. Gąbka do masażu ciała podczas kąpieli z Biedronki, one są bardzo tanie i fajne, kosztują poniżej 1zł, ja jakoś nie wyobrażam sobie bez nich mycia :)
12. All About Beaty, zmywacz do paznokci, taki zwykły najtańszy, dla mnie wystarczający, za 200ml zapłacimy coś ok 4zł w TESCO :) Już mam kolejny.
13. AVON, Foot Works spray chłodzący do stóp, zawsze zakupuję produkty do stóp z tej firmy bo je zwyczajowo bardzo lubię, za 150ml takiego produktu zapłacimy między 7 a 10zł :) Ja mam kolejne opakowanie aczkolwiek innej wersji zapachowej :)
14. AVON, zapachowy antyperspirant, jak dla mnie świetny i często je zakupuję zmieniając tyko wersję zapachową, za 50ml zapłacimy coś pomiędzy 5 a 8zł :)
15. AVON, Anew pomadka do usta ostatnio niestety trafiłam na gorszy produkt więc od niej muszę sie jednak odczepić aczkolwiek nigdy więcej nie zakupię, kosztowała coś ok 8-10zł :)
16. Skrzyp polny, akurat przerwałam na chwilkę kurację ale zapewne za miesiąc do niej wrócę, zakupuję zawsze i jakoś nie zwracam uwagi na firmę ale tylko na to coby wystarczyło łykanie jednej tabletki dziennie, akurat ten kosztował 8zł za 45 tabletek, mam jeszcze jedno opakowanie w zapasie
17. Lecytyna sojowa, raczej również kupuję taką do 20zł i aby łykało się jej tylko jedną kapsułkę dziennie :) Mam kolejne opakowanie aczkolwiek innej firmy :)
18. Szczoteczka do zębów Colgate, teraz przerzucam się na te Biedronowskie bo moim zdaniem są o niebo lepsze :) kosztowała mnie coś ok 5zł bo ja na nie zawsze polowałam na promocji :)
19. Pasta wybielająca Colgate, kosztowała coś pomiędzy 3-4zł za 100ml, teraz mam inną z Biedronki która wydaje mi się lepsza :)
20. Próbka pasty do zębów Signal odświeżającej, przydawała mi się pracy jak musiałam opłukać szczękę przed pójściem do dentysty - sadysty :) Rewelacji z niej nie było a dostałam przy okazji jakiś zakupów w Rossmannie :)
To już wszystko ale kurcze 17 lipca miałam tylko 2 zużyte opakowania, ale co jak co mas produktów u mnie jest na wykończeniu a ja jak ten chomik non stop coś otwieram i otwieram a późnej kurde masa wszystkiego mi leży także sierpień musi być miesiącem na zużycie wszystkiego tego co już mam poroztwierane :)
Ale kurcze dzisiaj nie wytrzymałam i w Biedronce oprócz pączków, wafelków, delicji i biszkoptów musiałam w końcu zakupić żel pod prysznic SPA BALI, jakie było moje zdziwienie jak w domu zerkam a tam go produkuje firma Forte Sweden :) Ale ma zapach tak obłędny że przypuszczam iż jeszcze w tym tygodniu poczynię jego zapasy bo akurat tej wersji jest najmniej i dzisiaj zgarnęłam ostatnią buteleczkę :) Ale ja oczywiście cieszę się tak jak szczerbaty do sera :)
W każdym bądź razie życzę Wam dobrej nocy a ja jutro znowu maraton do pracy na 6 rano do 16-tej masakra :)
Pozdrawiam!
Aga!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























