czwartek, 9 stycznia 2014

Kallos, Serical, Crema al Latte - Budyniowa rozkosz dla włosów.

Witajcie!

Nie wiem jak u Was ale ja mam taki nawał pracy, że nie wiem w co ręce wkładać i dzisiaj postanowiłam co nieco naskrobać - aj żeby jeszcze natchnienia było.
U mnie nadal wiosna zamiast zimy - więc standardowo stawy łupią ale może w weekend odpocznę to się co nieco wyklaruje :)
Przechodząc do tematu czyli mlecznej odżywki do włosów KALLOS:
Opakowanie: Jak widać jest to ogromny zakręcany pojemnik o pojemności 1000ml. Od razu chcę wspomnieć iż ja testowałam ok 250ml - koleżanka dała mi do wypróbowania. Powiem że opakowanie jest wyjątkowo wygodne bo cała moja ręka jest w stanie się do niego zmieścić. Myślę jednak że lepsza byłaby wersja z pompką - akurat niedługo będę miała taką butlę na zbyciu więc przy zakupie kolejnej sztuki będę przelewała. Fajne jest jeszcze to, że całość jest zabezpieczona przed niechcianymi paluchami taką oto folią. (troszkę przybrudzona jest - a ja ją już zerwałam do końca bo mnie denerwowała).
Konsystencja: Pachnie ona jak budyń i wygląda jak budyń dla mnie śmietankowy/waniliowy. Koloru jest białego. Nie ma problemu z nakładaniem jej na włosy, nie spływa.
Skład i coś tam od producenta - ja osobiście całości nie jestem w stanie zrozumieć:
Moja opinia: Maskę używam od połowy listopada więc już troszkę mogę powiedzieć. Z reguły stosuję ją raz na tydzień bo odżywki czy maski bardzo obciążają mi włosy. Nie wiem jak to się stało że te bez spłukiwania są dla mnie teraz lepsze. Ale wracając do nie - włosy faktycznie są bardzo dobrze nawilżone i takie mięsiste. Zdecydowanie jestem zadowolona - a do tego ten zapach jak dla mnie rewelacja. Myślę że kupię sobie jeszcze jedno opakowanie jak mi się już ona skończy. Ja polecam bo warto wypróbować - szczególnie że nie jest bardzo droga.
Cena - niestety nie znam ale wg wizaż 1000ml kosztuje ok 24zł
Dostępność: u mnie widziałam w sklepie fryzjerskim
Ocena: 4/5

Miałyście ją może?
Co sądzicie?

Pozdrawiam!
Aga!!!


32 komentarze:

  1. Wow to by mi na rok spokojnie starczyło :) Lubię jak włosy są mięsiste, więc się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, że się sprawdzxił. a opakowanie faktycznie ogromne

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię tą maską i za tą litrową zapłaciłam niecałe 10 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam tą maskę, zmęczyła mnie ogromnie właśnie przez to ogromne opakowanie, które samej ciężko było mi wykończyć
    ale jej ogromnym plusem jest zapach - rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  5. super maski, sam ich używam są świetnie !

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ta maskę. To na wizaż maja dziwną cenę bo ja w Hebe zapłaciłam za nią 11,99 bez żadnych promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta maska cudownie pachnie, ja w Hebe zapłaciłam za nią nie więcej niż 15 zł:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa ta maseczka, choć szkoda, że takie wielkie opakowanie ;) mam jedną i strasznie długo już ją używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam 3 opakowania i 2 opakowania tej ziołowe, i nadal będą to moje ulubione maski, jednak w jakimś stopniu coś zostawia na mych włosach i czasem mnie to denerwuje, tzn tak jakby w jakimś stopniu mi je obciążały:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam mleczne latte jest świetna,ale moja nie jest serical choć to chyba to samo sądząc z opisów ale jest na prawdę moją ulubioną maską:)

    OdpowiedzUsuń
  11. jest super !!!! Muszę zrobic sobie zapas:)

    OdpowiedzUsuń
  12. stosowałam ją bardzo długo i jest rewelacyjna:-)
    zawsze chętnie do niej wracam:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam wiele dobrego o tej odżywce - koniecznie muszę ją mieć !
    _____________________________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Maski z Kallosa są świetne - duże, skuteczne i tanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jest na mojej liście pragnień - chciałabym wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Opakowanie jest tak duże, że chyba nie jest łatwo ją zużyć ;) Ale kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam Latte w małym pudełeczku, jak mi się Bingo z proteinami kaszmiru i kolagenem skończy to zacznę Kallos. Miałam arganową, co to bez arganu jest i średnio sama działała, za to z olejami miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja niestety nie miałam jeszcze okazji jej poznać...

    OdpowiedzUsuń
  19. Może się skuszę? Nie miałam jeszcze okazji używać maski do włosów, ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz fajną koleżankę :D Ja myję włosy codziennie, także mi pewnie nie przedłuży świeżości :P

      Usuń
  20. Używam ją na spółę z mamą :) Zapach super, ale mnie przeraża pojemność. Z moim tempem nigdy bym jej nie skończyła, dobrze że mama pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zapewne i ja się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
  22. jeśli znajdę mniejsze opakowanie (nie wiem czy jest?) to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Maski nie miałam, ale z chęcią bym wypróbowała, bo wydaję się świetna :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. mmm.. zapach musi być cudny. może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  25. a nie obciąży cienkich włosów?

    OdpowiedzUsuń