poniedziałek, 22 grudnia 2014

AVON Planet Spa - Maseczka z Tureckiej Łaźni Termalnej.

Witajcie!

Dziś chciałabym wspomnieć co nieco o maseczce do twarzy która jest ze mną dość długi czas i jej żywot się zakończył a jest to:
AVON - Planet Spa - Maseczka z Tureckiej Łaźni Termalnej:




Opakowanie: typowe dla maseczkek AVON - z miękkiego plastiku gdzie zużyjemy ją praktycznie do końca bez przecinania opakowania - choć ja nie byłabym sobą gdyby tego nie zrobiła. Szkoda tylko że nie ma jak kontrolować zużycia :)





Konsystencja: Gęsta, brązowo, po zastygnięciu jasno beżowa, bez problemu rozprowadza się na twarzy i po jakiś 15 - 20 minutach tworzy jsną skorupę. zapach delikatny kadzidełkowaty.









Aby nie było po lewej na mojej twarzy zaraz po nałozeniu a po prawej jak sobie wyschła :)











Skład i co nieco od producenta:












Moja opinia: Zaaniem maseczki jest oczyszczenie twarzy i jak dla mnie w tym zadaniu spisuje się wręcz idealnie. Twarz jest oczyszczoan jednak nie wysuszona - choć po całym zabiegu polecam zastosowanie kremu. Osobiście to zawsze miałam problemy ze zmyciem jaj z twarzy i zajmowało mi to dość sporo czasu - jednak dla samego efektu warto. Producent pisze że zastyga w 5 minut u mnie niestety trwało to czasami do 20 :) Lubię maseczki do twarzy a ta nie dość ze bardzo dobrze działa to jeszcze jest pieruńsko wydajna. U mnie nie zaobserwowałam ściągnięcia twarzy czy suchych skórek po zabiegu także jestem z niej zadowolona - a dodatkowo delikatny zapach jest u mnie kolejnym atutem.

Ocena: 4,5/5
Dostępność: konsultantki AVON
Cena: w zależnosci od promocji ok 10zł

Miałyście?
Lubicie?

A teraz chciałabym odpowiedzieć na zaprozenie to TAGu od Silver :)


1. Co zmieniłabyś w swoim życiu?
Aktualnie nic bym nie zmieniła ponieważ poważne zmiany nastąpiły u mnie w listopadzie z których szczerze jestem zadowolona :)
2. Twoją największą zaletą jest...
Oj nie wiem zapewne mam więcej wad niż zalet ale z tego co powiedzieli mi ostatnio ‘byli’ współpracownicy to że pomimo wszelkich przeciwności zawsze jestem życzliwa, uśmiechnięta i pomogę w każdej sytuacji .
3. Czy mając perspektywę lepszej pracy i lepszego życia, ale poza granicami Polski i z dala od rodziny, wyjechałabyś? Dlaczego?
Zdecydowanie bym wyjechała i jest to kolejny krok do którego powoli zaczynam ‘dorastać’. A dlaczego a chociażby z przyczyn finansowych i perspektywy lepszej pracy. Wiadomo rodziny zawsze będzie brakować ale od czego są komunikatory głosowe z funkcją wideo.
4.  Czym jest dla Ciebie szczęście?
Dla mnie szczęście jest wtedy kiedy jestem radosna pomimo wszystko i mogę powiedzieć ze w tej chwili jestem bardzo szczęśliwa pomimo moich przeciwności zdrowotnych. A także jest nim to iż jestem z osobą którą kocham i która mnie kocha nadal po 10 latach związku.
5. Co Cię w życiu napędza do działania?
To chyba to że nadal chcę być samowystarczalna – z czym jest różnie – ale nie poddaję się ale nie poddaję się przeciwnościom i ciągle dążę do zaplanowanych celów.
6. Rozpamiętujesz przeszłość, czy skupiasz się na "tu i teraz", a może wciąż myślisz o tym, co będzie za parę lat?
Przeszłości nie rozpamiętuję i żyję raczej na tym co ‘tu i teraz’.
7. Co jest według Ciebie najważniejszą rzeczą w życiu? Rodzina? Praca? Może coś innego?
Wiadomo że rodzina i w moim przypadku w miarę funkcjonalny powrót do zdrowia abym mogła bez przeszkód podjąć pracę (ale nad tym niestety jeszcze pracuję).
8.
Jak wyobrażasz sobie swoją najbliższą przyszłość (np za 5 lat)?
Aż tak daleko w przyszłość nie wybiegam i się nad tym nie zastanawiałam.
9. Jakie są Twoje marzenia?
Zdobyć endoprotezę stawu biodrowego z wymienialnymi częściami która pozwoli mi się usprawnić do starości, a która z kolei nie będzie kosztowała tyle co zakup mieszkania.
10. Szklanka do połowy pełna, czy do połowy pusta?
Zgaduj zgadula :)

Sama nikogo nie nominuję ponieważ teraz trwa gorączka przed Świętami jak i Sylwestrem więc czas wolny jest bardzo ograniczony :)

Pozdrawiam!
Aga!!!

7 komentarzy:

  1. No może i sie kiedys na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją i niedawno się skończyła, ogólnie lubię maseczki z tej serii, a ta zwłaszcza jest moją ulubioną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie mam ją na twarzy, ale już ostatni raz, bo się skończyła :( też jestem zadowolona ale krem koniecznie po użyciu bo na drugi dzień skóra nie jest zbyt przyjemna w dotyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej nie miałam, ale miałam wersję błotną. Była tak wydajna, ze zdążyła się przeterminować zanim całą zużyłam. :)

    Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja to mam fazy że używam masek non stop a potem mam przerwe i wogóle nie używam :P

    OdpowiedzUsuń