czwartek, 8 stycznia 2015

Atopum - balsam do ciała kojąco-nawilżający.

Witajcie!

Post miał się ukazać wczoraj ale jakoś natchnienia mi zabrakło :) Jednak staram sie wracać z nową energią.
A dziś o balsamie do którego nadal mam mieszane uczucia pomimo iż już go zdenkowałam.
Atopum - balsam do ciała kojąco - nawilżający.





Opakowanie: plastikowa butelka z pompką o pojemności 400ml. Zapakowany był w kartonik. Design bardzo minimalistyczny. Jedynie pod światło jesteśmy w stanie skontrolować ile nam jeszcze balsamu pozostało.




Konsystencja: Dość gęsta jak na balsam. Kiedy przesadzimy z iloscią balsamu to niestety maże nam się na skórze i ma problemy z wchłonieciem się. Zpachu nie posiada.





Co nieco o balsamie



Skład:









Moja opinia: Tak jak pisałam mam mieszane uczucia co do tego balsamu. Przy codziennym stosowaniu u mnie się nie sprawdził, najlepiej było jak go stosowałam co drugi dzień. Miałam nadzieję na mega nawilżenie którego niestety zabrakło ponieważ nie raz skóra na drugi dzień domagała się kolejnej dawki kosmetyku. I właśnie szkoda ze nie posiadał żadnego zapachu ponieważ lubię od czasu do czasu otulić się słodyczą bądź jakimkolwiek pachnącym mazidłem. Nie powiem że bardzo się z nim męczyłam ponieważ miałam gorsze balsamy jednak moim ulubieńcem nie został. Stosowałam go ok 2 miesięcy jednak nie codziennie. Opakowanie nada się do powtórnego wykorzystania ponieważ pompka działa bez zarzutu i się nie zacina. Mi wystarczyły 4 pompki aby wysmarowiać nim całe ciało.

Moja ocena: 3/5
Cena: regularna ok 30zł - w cnd 8,99zł
Dostępnosć: ja go zakupiłam w Rossmannie

Miałam większe oczekiwania jednak im nie sprostał.

A Wy znacie go?

Pozdrawiam!
Aga!!!

15 komentarzy:

  1. Wolę balsamy, które chociaż delikatnie pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go, ale mnie jakoś nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba jednak się nie skusze
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. raczej się nie skuszę na niego:|

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam, też z cnd ;) i też miałam mieszane uczucia ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. jednym słowem średniaczek, raczej się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię, kiedy kosmetyki mają zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja również wolę jak kosmetyki mają zapach. produktu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też lubię aromatyczne balsamy, choć latem i wiosną staram się z nich rezygnować bo inaczej mam problemy z nasilającą się alergią. Może się w niego zaopatrzę, choć widze, że nie jest jakiś wyjątkowo rewelacyjny, zobaczymy może będzie jakaś promocja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że nie ma żadnego zapachu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwszy raz o nim słyszę... niefajnie, że nie pachnie, lubię jak smarowidła maja fajne zapachy...

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam i nie poznam,jakoś mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń