środa, 13 sierpnia 2014

Dwa kremy ISANY i moje wrażenia.

Witajcie!

Dziś o kremach do rąk jeden z nich właśnie zdenkowałam ale tylko dlatego że po otwarciu powinno się go stosować 6 miesięcy ja przypuszczam że i tak ten czas przedłużyłam. A oto kremy:

ISANA - 5% urea
ISANA MED




Opakowanie: Isana z mocznikiem ma z twardszego plastiku opakowanie przez co nie ma możliwości wyciśnięcia go do samego końca i bez rozcięcia się nie obejdzie. Isana MED ma bardziej elastyczny plastik i raczej nie powinno być większych problemów z wydobyciem kremu do końca. w sumie to różnią się tylko kolorem opakowań a pojemność mają taką samą czyli 100 ml.



Konsystencja: 
Isana MED jest rzadsza i bielsza jednak niewielka jej ilość wystarczy do posmarowania rąk. Zapach taki typowo męski mnie czasami drażni - jakoś kremy do rąk dla mnie muszą ładnie pachnieć. Jednak idzie się przyzwyczaić.  
Isana 5% urea jak bardziej koloru kremowego i o bardzo gęstej konsystencji - ilość pokazana na ręce spokojnie wystarczy na posmarowanie rąk a i to czasem jest za dużo - ma bardzo ładny taki słodkawy zapach.
Co nieco o kremach:



Skład:
Moja opinia: 
Isana z 5% urea jakoś bardziej skradła moje serducho - ponieważ ładnie pachnie, świetnie nawilża ręce, wystarczy jej niewielka ilość. Zauważyłam że przy codziennym stosowaniu sam wygląd skóry bardzo mi się poprawił co jest na plus. Jednak na okres upałów jest ciut za treściwa więc została spożytkowana do stóp i tutaj również całkiem nieźle sobie radziła. Ja używałam ją ok 8 miesięcy ale w momentach awaryjnych - ale zdarzało się to i codziennie.
Isana MED tutaj niestety w zależności od dnia zapach albo jest OK albo wręcz nie do wytrzymania jednak na okres letni spisuje się świetnie. Dobrze nawilża ale nie pozostawia tłustej powłoczki. W okresie zimowym jest zbyt lekki i nie nawilża w takim stopniu jakbym tego oczekiwała. Używam go ok 6 miesięcy i jeszcze trochę go mam także i z wydajnością nie jest źle - choć posiłkowałam się również innymi kremami.

Myślę że Isanę z mocznikiem będę kupować w okresie jesień zima bo wtedy ma najlepsze zastosowanie a Isanę MED na wiosnę i lato - ale jedno wiem że do kemów tych będę wracała.

Moja ocena: Isana 5% urea - 5/5, Isana MED 4/5
Dostępność: marka własna Rossmann
Cena: Obie oscylują w granicach 6zł bez promocji.

A Wy jakie kremy lubicie?

Zapraszam na moje rozdanie
Pozdrawiam!

Aga!!!

8 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego.
    na razie mam perełke swoja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeden gdzieś powinnam mieć w domu;) teraz używam kremy Anida, ale opadła mi nakrętka :|

    OdpowiedzUsuń
  3. O obu słyszałam wiele pozytywnych opinii, ale sama jeszcze nie próbowałam. Z urea bardzo lubię podobne kremy, ale od Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego kremu z Isany, ale pewnie tylko dla tego, że ja słabo kremuję ręce ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jakoś nie szczególnie przepadam za Isaną :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam nigdy tych kremów :)

    OdpowiedzUsuń