piątek, 7 marca 2014

Lifting twarzy chyba raczej nie!

Witajcie!

Dziś na tapetę biorę maseczkę liftingującą firmy Efektima z ekstraktem z granatu.




Opakowanie i konsystencja: typowe dla takich produktów saszetka która zawiera 10ml maseczki o konsystencji glutowatej półrzeźroczystej.
Co pisze o niej producent:



Skład:
Moja opinia: Maseczka daje zero rezultatów. Ani się nie wchłania, ani nie liftinguje czy napina skórę. Do tego niezbyt przyjemnie pachnie. Wydajność standardowa ponieważ jedno opakowanie wystarczyło mi na 3 użycia a miałam ich dwa. Zużyłam i więcej do tego produktu nie wrócę - choć nie powiedziane że jak natrafię na inną maseczkę w promocji to po nią sięgnę. Póki co ta jest niewarta zachodu.
Cena: w zależności od sklepu ja zapłaciłam 0,99zł
Dostępność: Pepco, Natura
Ocena: 0,5/5

Jak dla mnie totalna porażka.
A Wy ją może miałyście?

Pozdrawiam!
Aga!!!

9 komentarzy:

  1. O jaa, beznadzieja jednym słowem ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy o niej nie słyszałam, ale Twoje porównania poruszają moją wyobraźnie -> o konsystencji glutowatej półprzeźroczystej :D hihi ;)
    Życzę kolejnych lepszych prób ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. po twojej recenzji, na pewno nie wypróbuję jak nic nie dział :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jej i pewnie mieć nie będę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze chociaż, że nie wydałaś na nią majątku:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam się z miarę polubiłam z tymi maseczkami poza arbuzową, która arbuzem nie pachniała :( Ja ze swoimi zapasami walczę, mam nadzieję, że jakoś je utrzymam w ryzach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, ale wersję nawilżającą polecam Ci jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. masakra:( wiele osób jej nie poleca....

    OdpowiedzUsuń