niedziela, 1 maja 2016

Rival de Loop 3 maseczki do twarzy oraz Eveline maska odmładzająca.

Witajcie!

Mam nadzieję iż tym razem powrót okaże się dłuższy niż ostatnio.
Ale dziś będzie o 4maseczkach do twarzy które niestety nie wypadły zbyt dobrze.

1. Rival de Loop Maseczka na dobre samopoczucie - truskawkowo/waniliowa
2. Rival de Loop maseczka złuszczająca pell off z rumiankiem
3. Rival de Loop maseczka oliwkowa
4. Eveline maseczka intensywnie odmładzająca do twarzy, szyi i dekoltu 3w1.
w opisie maseczek będę posługiwała się numeracją podaną powyżej :)


1. Ładna szata graficzna, wiele obietnic. Aby maseczka nie wyschła musiałam ją zamykać spinaczem ponieważ nie byłam w stanie saszetki zużyć na 1 raz.

2. Również ciekawa szata graficzna i tutaj już lepiej niż u poprzednika.


1. Konsystencja kremowa - i jak pisałam o bardzo ładnym zapachu.

2. Konsystencja żelowa przy nakładaniu się ciągnie ale nie stwarza to większych problemów.



O produktach.




Skład.









1. zawiera 2 saszetki po 8 ml które w sumie wystarczyły mi na ok 6 użyć. fakt że zapach ma cudowny jednak ja pomimo zmycia jej z twarzy rolowałam się jeszcze pół dnia więc stosowałam ją później tylko wieczorem. Żadnych efektów po nie zauważyłam - więc tylko dla samego zapachu szkoda kasy.
2. zawiera 2 saszetki po 8ml i również wystarczyła na ok 6 użyć. Zapach mniej wyczuwalny. Dobrze się ściąga po wyschnięciu skóra faktycznie jest wygładzona i jakaś taka ładniejsza jednak efekt nie utrzymuje się zbyt długo. To najlepsza maseczka z tej firmy jaką używałam jednak powrotu nie planuję.Do żadnej z wersji nie planuję powrócić.


3. Szata graficzna również ciekawa jednak jak w poprzednikach saszetka wystarczała mi na więcej aniżeli raz.

4. w Eveline nie bardzo mi się podobają szaty graficzne ale za to działanie :) również nie byłam w stanie zużyć na 1 raz.





3. Kremowa biała o zapachu za którym nie przepadam.

4. Miała przyjemny słodkawy zapach również biała kremowa :)




O maseczkach:





Składy:








3. zawiera 2 saszetki po 8 ml które w sumie wystarczyły mi na ok 6 użyć. Zapach niestety oliwki w kosmetykach mi przeszkadza dlatego rzadko po takie sięgam. Podobnie jak wersja z truskawką łuszczyła mi się pół dnia z twarzy i nie robiła praktycznie nic - nie wyrzuciłam jej tylko dlatego ze szkoda mi było. Jednak na dziś już wiem żeby nie sięgać po te maseczki w drogerii. Powrotu nie planuję.
4. Ta maseczka ma 7ml i wystarczyła mi na 3 razy. Bardzo fajnie wygładzała twarz i nie było żadnego problemu z jej zmyciem. Po niej nawet nie zawsze używałam krem do twarzy. Jedna z lepszych maseczek w saszetkach które do tej pory wypróbowałam. Nic również nie szczypało po jej nałożeniu, nie piekło. Jednak powrotu nie planuję.


Dostępność: maseczki Rival de Loop - tylko Rossmann bo to marka własna
                                   Eveline: drogerie, apteki, markety
Cena: Rival de Loop między 1zł a 1,40zł - zależy od promocji
          Eveline od 1,50zł do 2,50zł
Moja ocena:  1. 1/5
                     2. 3/5
                     3. 0/5
                     4. 4/5

Jak na razie moimi ulubionymi maseczkami są te z AVON z serii Planet SPA i chyba póki co tak pozostanie.


A Wy co sądzicie o tych maseczkach?

Pozdrawiam!
Aga!!!

11 komentarzy:

  1. maskę peel of bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że wróciłaś, oby już na stałe ;) Miałam tą truskawkową i jak dla mnie totalny bubel, nic nie robił a ten zapach przyprawiał mnie o mdłości.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie się nie sprawdziły niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam kiedyś tej truskawko- waniliowej i muszę przyznać, że nie robiła zupełnie nic, poza tym, że ładnie pachniała :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj :)) i już nie znikaj na tak długo :)))
    U mnie też bez szału z tymi maseczkami, i wkurza mnie to, że muszę je jakoś zamykać, bo jedna starcza na kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam ze będą choć przyzwoite a tu klapa :) Mam w planach już dłuższych przerw nie robić :)

      Usuń
  6. Znam kilka tych maseczek RdL w tym tą truskawkową np, ale bez szału - szkoda pieniędzy na nie bo nie robią nic praktycznie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię kosmetyki z serii Planet Spa, to chyba jedyne dobre produkty z Avonu :)
    Jeśli chodzi o figurę to brzuszek, brak talii i mało krągły tyłek są moimi zmorami, ale też nie twierdzę, że wyglądam przez to tragicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś wersję truskawkową i piekła mnie po niej twarz. Teraz już nie ufam maseczkom tej marki :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam wersję truskawkową, ale nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, dlatego nie brnęłam już dalej w inne maseczki :)

    OdpowiedzUsuń