Witajcie!
Dzisiaj miła nowinka ode mnie - wracając z pracy no wywaliłam się na rowerze ręka bolała ale ja sobie myślę aj tak stłukłam za dwie godziny będzie jak nowa - a tu kicha po dwóch godzinach no bolało bardziej aczkolwiek stawy bolą mnie gorzej. Postanowiłam jednak pojechać na SOR bo jak w nocy się nie tak ruszę to żebym sobie krzywdy nie zrobiła - a tutaj oprócz tego że ok 3-4 godziny załatwiałam to okazało się że złamałam rękę w łokciu :) Także z takim przybytkiem będę chodzić przez jakiś czas i jak już nauczę się z nim żyć to wrócę do normalnego blogowania. Najlepsi byli ludzie bo mówią Pani cały czas się śmieje - ja odpowiadałam lepsze to niż płakać. Najgorsze było oczywiście naciąganie bez kompletnego znieczulenia :) Przeżyłam i mam romans z gipsem na jakieś 6 tygodni przypuszczam co wiąże się również ze zwolnieniem lekarskim :)
A to mój gipsior :)
Pozdrawiam!
Aga!!!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
środa, 9 kwietnia 2014
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Post wymiankowy kosmetyki i nie tylko :)
Witajcie!
Jak pisałam wczoraj i przedwczoraj mam parę rzeczy na wymianę i albo jest to spowodowane zbyt dużą ilością kosmetyków z jednej dziedziny bądź też są to takie kosmetyki których nigdy nie używałam i nie mam zamiaru.
Poniżej przedstawiam kosmetyki na wymianę - od razu zaznaczam że są to wszystko kosmetyki nowe - nigdy nie otwierane - przy każdym podam datę ważności zaś przy kosmetykach AVON datę produkcji gdzie kosmetyk należałoby zużyć 36 miesięcy od produkcji.:
A teraz po kolei:
1) AVON - perełki rozświetlające - 31-01-2013 - data produkcji
2) AVON - perełki brązujące- arabian glow - 27-03-2013 - data produkcji
5) AVON - pilnik do paznokci czterostronny :)
8) AVON - ethernal LOVE - zegarek - nawet nie została ściągnięta zawleczka na pokrętle.
9) AVON - tusz do rzęs mega effects - blackest black - 9 ml - data produkcji 03-09-2013r
10) SORAYA - make - up matujący - wodoodporny - SPF 6 - beż 01 - data ważności 12-2015
11) Sleek - błyszczyk do ust - kolor Pump It Up 972 - 5 ml - brak daty na opakowaniu a ja go otrzymałam w styczniu tego roku
12) AVON - błyszczyk do ust Super Shock - kolor tickled pink - 12 ml - data produkcji 21-02-2012
13) AVON - nawilżający spray ochronny - SPF 15 - 150 ml - data produkcji 02-06-2013
15) Biedronka - płyn micelarny - 400 ml - data ważności 03-2015
16) Ziaja - intima - żel do higieny intymnej konwalia - 500 ml - data ważności 02-2015
I jeszcze chciałabym wam zaprezentować książki aktualnie do wymiany :
25) Pat Cadigan - Wgrzesznicy
Na dziś to wszystko ale myślę że niebawem co nieco zaktualizuję :)
Jeśli coś Was zainteresowało zostawcie komentarz pod postem i napiszcie na e-maila: robaczeeek@wp.pl
Spokojnego wieczorku!
Aga!!!
Jak pisałam wczoraj i przedwczoraj mam parę rzeczy na wymianę i albo jest to spowodowane zbyt dużą ilością kosmetyków z jednej dziedziny bądź też są to takie kosmetyki których nigdy nie używałam i nie mam zamiaru.
Poniżej przedstawiam kosmetyki na wymianę - od razu zaznaczam że są to wszystko kosmetyki nowe - nigdy nie otwierane - przy każdym podam datę ważności zaś przy kosmetykach AVON datę produkcji gdzie kosmetyk należałoby zużyć 36 miesięcy od produkcji.:
A teraz po kolei:
1) AVON - perełki rozświetlające - 31-01-2013 - data produkcji
2) AVON - perełki brązujące- arabian glow - 27-03-2013 - data produkcji
5) AVON - pilnik do paznokci czterostronny :)
9) AVON - tusz do rzęs mega effects - blackest black - 9 ml - data produkcji 03-09-2013r
10) SORAYA - make - up matujący - wodoodporny - SPF 6 - beż 01 - data ważności 12-2015
11) Sleek - błyszczyk do ust - kolor Pump It Up 972 - 5 ml - brak daty na opakowaniu a ja go otrzymałam w styczniu tego roku
12) AVON - błyszczyk do ust Super Shock - kolor tickled pink - 12 ml - data produkcji 21-02-2012
13) AVON - nawilżający spray ochronny - SPF 15 - 150 ml - data produkcji 02-06-2013
16) Ziaja - intima - żel do higieny intymnej konwalia - 500 ml - data ważności 02-2015
I jeszcze chciałabym wam zaprezentować książki aktualnie do wymiany :
25) Pat Cadigan - Wgrzesznicy
Na dziś to wszystko ale myślę że niebawem co nieco zaktualizuję :)
Jeśli coś Was zainteresowało zostawcie komentarz pod postem i napiszcie na e-maila: robaczeeek@wp.pl
Spokojnego wieczorku!
Aga!!!
niedziela, 6 kwietnia 2014
Wyniki rozdania :)
Witajcie!
Tak ogólnie to przeleciało mi moje święto roku blogowania a miało ono miejsce dnia 30-03-2014 :)
Aj ale miałam ciut więcej spraw na głowie które niestety dla mnie były istotniejsze i umknęło mi :)
A teraz numer który wygrał:
jest to nr 19 a kryje się pod nim:
A kryje się dokładnie pod tym numerem
ANNA NIEZGÓDKA
także serdecznie gratuluję i do środy włącznie czekam na dane do wysyłki które należy przesłać do mnie na e-maila:
robaczeeek@wp.pl
jeśli Ania się nie zgłosi to w czwartek losuję następnego zwycięzcę :)
Dziękuję za liczne wzięcie udziału niestety zgłoszenia się zdublowały więc w sumie było to 56 uczestników :)
Jutro mam nadzieję dodać post wymiankowy na który serdecznie zapraszam.
Pozdrawiam cieplutko!
Aga
Tak ogólnie to przeleciało mi moje święto roku blogowania a miało ono miejsce dnia 30-03-2014 :)
Aj ale miałam ciut więcej spraw na głowie które niestety dla mnie były istotniejsze i umknęło mi :)
A teraz numer który wygrał:
jest to nr 19 a kryje się pod nim:
A kryje się dokładnie pod tym numerem
ANNA NIEZGÓDKA
także serdecznie gratuluję i do środy włącznie czekam na dane do wysyłki które należy przesłać do mnie na e-maila:
robaczeeek@wp.pl
jeśli Ania się nie zgłosi to w czwartek losuję następnego zwycięzcę :)
Dziękuję za liczne wzięcie udziału niestety zgłoszenia się zdublowały więc w sumie było to 56 uczestników :)
Jutro mam nadzieję dodać post wymiankowy na który serdecznie zapraszam.
Pozdrawiam cieplutko!
Aga
sobota, 5 kwietnia 2014
Podsumowanie akcji dni bez zakupów kosmetycznych :) ale za to czas na zakupy niekosmetyczne :)
Witajcie!
Przyszła dziś pora na podsumowanie akcji 40 dni bez zakupów kosmetycznych a jak u mnie ona wypadła możecie poczytać poniżej - może kosmetycznie i nie sporo ale za niekosmetycznie trochę poszalałam :)
Póki co na wstępie mam pytanie czy byłybyście zainteresowane wymianą kosmetyczną - posiadam trochę zbędnej kolorówki która jest oczywiście całkowicie nowa a ja albo nie będę w stanie jej używać albo np za danymi kolorami nie przepadam bądź zapasy mam tak spore że po co mi np. setny podkład czy tusz - także jutro chcę dodać post wymiankowy może akurat co nieco Was zainteresuje :)
A teraz do dzieła:
Oczywiście zawsze coś skusi także starałam się rzadko chodzić do wszelkich drogerii a w Marketach omijać kosmetyczne stoiska - ale i tak skusiłam się na co nieco i tak w Rossmannie kupiłam:
1. Lovely wypiekany puder do twarzy ze srebrnymi drobinkami - była akurat wysprzedaż i kosztowała niecałe 7zł.
2. Lovely lakier do paznokci z brokatem nr 5 - koszt poniżej 3zł.
Kolejne zakupy TESCO i Rossmann większość dla mamy także nie liczą się w moje koszta zakupowo - kosmetyczne :)
3. I tak w TESCO zakupiłam moim rodzicom 3 pasty do zębów parodontax - ja niestety nie mogę się przekonać do ich stosowania - a skusiła cena bo jedna kosztowała 6,19zł - zakup dla rodziców
4. Perfecta krem do twarzy cera sucha - myślę że kupiłabym więcej gdyby nie został jeden - krem kosztował 6,29zł - kolejny zakup tym razem tylko dla mamy - w sumie i tak zawsze ja ich zaopatruję w takie kosmetyki jak żele, pianki, kremy czy balsamy jakoś tak z przyzwyczajenia - :)
5. Teraz już dla mnie Joanna Sensual wosk do depilacji twarzy - faktycznie świetny a jaki wydajny a że akurat był tańszy to kupiłam bo ten co mam już mi się kończy - kosztował coś ok 6zł :)
6. Żyletki potrzebne były do akcji 'operacja' ale zużyta została jedna sztuka reszta będzie czekała na lepsze czasy - kosztowały poniżej 3zł.
Kolej na darowizny i ostatni mały zakup:
7. Rodzicielka zakupiła mi maskę do włosów drożdżową za to że ja ich obdarowałam a sama jakoś marudziłam że chciałam wypróbować więc jak byli na zakupach w Auchan to mi przywieźli - także ceny niestety nie znam :)
8. A wczoraj jak wracałam z Poznania z kliniki ortopedyczno - urazowej - wdeplimy do TESCO w Lubinie bo u mnie w mieście są same małe a tamto ogromne no i naciągłam moich rodziców właśnie na tą sól do kąpieli - fajnie że ze mną pojechali bo nie musiałam się tłuc pociągiem czy autobusem :)
9. A sama sobie kupiłam chusteczki nawilżone do higieny intymnej w Rossmannie bo była na nie promocja i jedna paczka kosztowała 2,99zł a mi akurat takie małe opakowania wszystkie się pokończyły także zakup w sumie wymuszony :)
Kolej na zakupy z AVON skoro był ban zakupowy na kosmetyki to trochę poszalałam i biżuterię sobie sprawiłam - jeden plus że akurat na ich biżuterię nie mam żadnego uczulenia :
10. Zestaw dwa naszyjniki + 3 pary kolczyków w cenie ok 20zł myślę że dość tanio a jak pięknie się prezentują na uszach i szyi - bardzo jestem zadowolona z zakupu
11. Komplet biżuterii kolczyki + długi naszyjnik prawie do samego pasa - świetnie się prezentuje i na wyjścia w sam raz - kosztował coś ok 30zł
12. Komplet pierścionków w sumie zakupiony pod pierwszy zestaw łańcuszków i kolczyków przepiękny - choć akurat rozmiarówkę pierścionków mają dziwną ale powiedzmy że są w sam raz - kosztowały coś ok 20zł
Kolej na przypadkowe zakupy z Biedronki:
13. Lucy Maud Montgomery - Ania z Zielonego Wzgórza - ile się nałaziłam żeby tą książkę kupić w sensownej cenie a tutaj nie dość że pięknie wydana to kosztowała 9,99zł
14. Lucy Maud Montgomery - Ania z Avonlea - jak powyżej klasyki nie mogło zabraknąć i cena 9,99zł powalająca - zresztą planuję jeszcze kolejne zakupy książkowe ale trzeba się udać na konto bankowe po gotówkę :)
15. Marcus Zusak - Złodziejka książek - film już obejrzałam i był rewelacyjny - więc jak zobaczyłam książkę w Biedronce w cenie 24,90zł wyskrobałam wszelkie drobne i z chleba zrezygnowałam bo skoro była sobie tylko 1 sztuka a po chleb zawsze można podskoczyć :)
Także tamtem miesiąc zdecydowanie uważam za udany a na same kosmetyki wydałam 25zł łącznie z chusteczkami Facelle - nie wliczam tu giftów dla rodziców ani oczywiście tego co ja dostałam - myślę że całkiem fajnie wyszło mi te 40 dni i może warto byłoby tą akcję przedłużyć o kolejne 40 gdzieś za tydzień :)
Jeszcze osobno dodam post ciuchowy bo tutaj również poszalałam ale jeśli jest okazja i można kupić coś za grosze to warto :)
Także jesteście zainteresowane wymiankami - chcecie takiego posta?
Postaram się najpóźniej w poniedziałek ogarnąć z wynikami rozdania bo wczoraj definitywnie się zakończyło :) Dziękuję za to że wzięłyście w nim udział :)
Spokojnej soboty i udanej niedzieli (oby nie padało tak jak u mnie).
Buziaki!
Aga!!!!
środa, 2 kwietnia 2014
Duet który bardzo lubi się z moją skórą - ale ten zapach :/
Witajcie!
A dzięki za wiele miłych słów pod ostatnim włosowym postem aż mi się tak miło zrobiło :) W nowej fryzurce czuję się rewelacyjnie choć mycie włosów muszę powtarzać codziennie :) a i w kucyk mogę sobie je od czasu do czasu spiąć jak mam potrzebę :)
A teraz wracając do tematu dziś chciałam wspomnieć o dwóch kosmetykach z AVON a mianowicie o:
Masło do ciała z Minerałami z Morza Martwego
Peeling wygładzający do ciała z Minerałami z Morza Martwego
a prezentują się oba produkty tak:
Zacznę opis od masełka bo u niego mam mniej zdjęć :)
Konsystencja: Gęsta wręcz zbita, bezproblemowo rozsmarowująca się na ciele, nie pozostawia tłustej warstwy i wchłania się praktycznie natychmiastowo. Dla mnie niestety zapach jest dość uciążliwy - mój nos nie za bardzo się z nim lubi ale póki co wygrywają właściwości.
Opakowanie: Słoiczek z zamknięciem 'zatrzaskowym' dość ciężko się nim operuje ale opakowanie otrzyma niebawem drugie życie :) Uwielbiam tego typu rozwiązania ponieważ mogę zużyć kosmetyk do samego końca a w tym przypadku nawet byłby duży problem gdyby opakowanie było inne. Pojemność jego to 200 ml.
Ponieważ kartonik wywaliłam dawno temu to nie napiszę Wam więcej o składzie i obietnicach producenta - przypuszczam że na Wizaż będą dostępne :)
Moja opinia: Masło jest świetne bo nawilżenie wystarcza na ok dobę. Nie pozostawia żadnych tłustych śladów i wchłania się praktycznie natychmiast. Z samym opakowaniem również nie ma jakichś większych problemów choć paznokieć można na nim złamać. Wydajny jest skubaniec bo używam go od 3 tygodni non stop i myślę że spokojnie do połowy miesiąca mi wystarczy a do tego zaczęłam jego stosowanie jakoś pod koniec listopada i raczej korzystałam z niego w sytuacjach bardziej awaryjnych (przesuszach skóry). Jestem na tak i jest to jeden z niewielu bardzo dobrych kosmetyków tej firmy.
Dostępność: Allegro, Internet, konsultantki AVON
Cena: ok 30zł - ja jednak kupuję te masła kiedy jest promocja i koszt 1 sztuki nie przekracza 18zł.
Ocena: 4,5/5 (pół zabieram niestety za zapach).
Kolej na peeling.
Konsystencja: Gęsty z wieloma drobinkami peelingującymi. Świetny zdzierak. Choć jak przy maśle zapach niestety nie dla mnie. Akurat peelingu raczej się nie utrzymuje na ciele :)
Opakowanie: Tubka z miękkiego plastiku zamykana na 'zatrzask' który również jest dość oporny i ja zazwyczaj otwieram go zębami bo paznokcie by tego nie przetrwały :) Nie ma problemu z wydobyciem kosmetyku do końca - po rozcięciu pozostaje go na ok 1 użycie. Pojemność 150 ml.
Co nieco od producenta:
Skład:
Moja opinia: Peeling świetnie sobie radzi z martwym naskórkiem - gdyby nie ten zapach to kolejny ideał. Nie jest może tak mocno szorujący jak peelingi z Farmony ale te maluchy mają moc i nie podrażniają skóry. Również jest bardzo wydajny ponieważ stosuję go zazwyczaj raz w tygodniu a na półce łazienkowej leży już od listopada. Bardzo dobrze się go spłukuje z ciała i nie pozostawia żadnego nieprzyjemnego nalotu na skórze oraz nie wysusza jej. Myślę że jest wart uwagi ale oczywiście jeśli możecie zakupić go w promocji :)
Dostępność: Allego, Internet, konsultantki AVON
Cena : ok 25zł - ja jednak zawsze poluję na promocje
Ocena: 4,25/5 - 0,5 zabrałam za zapach a 0,25 za ten cholerny zatrzask :)
I na dziś to wszystko.
Oprócz tej serii bardzo lubię również tą oliwkową choć śmię twierdzić ze masełko do ciała to ciut lepiej sprawuje :)
A Wy lubicie jakieś peelingi bądź balsamy z tej firmy?
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
A dzięki za wiele miłych słów pod ostatnim włosowym postem aż mi się tak miło zrobiło :) W nowej fryzurce czuję się rewelacyjnie choć mycie włosów muszę powtarzać codziennie :) a i w kucyk mogę sobie je od czasu do czasu spiąć jak mam potrzebę :)
A teraz wracając do tematu dziś chciałam wspomnieć o dwóch kosmetykach z AVON a mianowicie o:
Masło do ciała z Minerałami z Morza Martwego
Peeling wygładzający do ciała z Minerałami z Morza Martwego
a prezentują się oba produkty tak:
Zacznę opis od masełka bo u niego mam mniej zdjęć :)
Konsystencja: Gęsta wręcz zbita, bezproblemowo rozsmarowująca się na ciele, nie pozostawia tłustej warstwy i wchłania się praktycznie natychmiastowo. Dla mnie niestety zapach jest dość uciążliwy - mój nos nie za bardzo się z nim lubi ale póki co wygrywają właściwości.
Opakowanie: Słoiczek z zamknięciem 'zatrzaskowym' dość ciężko się nim operuje ale opakowanie otrzyma niebawem drugie życie :) Uwielbiam tego typu rozwiązania ponieważ mogę zużyć kosmetyk do samego końca a w tym przypadku nawet byłby duży problem gdyby opakowanie było inne. Pojemność jego to 200 ml.
Ponieważ kartonik wywaliłam dawno temu to nie napiszę Wam więcej o składzie i obietnicach producenta - przypuszczam że na Wizaż będą dostępne :)
Moja opinia: Masło jest świetne bo nawilżenie wystarcza na ok dobę. Nie pozostawia żadnych tłustych śladów i wchłania się praktycznie natychmiast. Z samym opakowaniem również nie ma jakichś większych problemów choć paznokieć można na nim złamać. Wydajny jest skubaniec bo używam go od 3 tygodni non stop i myślę że spokojnie do połowy miesiąca mi wystarczy a do tego zaczęłam jego stosowanie jakoś pod koniec listopada i raczej korzystałam z niego w sytuacjach bardziej awaryjnych (przesuszach skóry). Jestem na tak i jest to jeden z niewielu bardzo dobrych kosmetyków tej firmy.
Dostępność: Allegro, Internet, konsultantki AVON
Cena: ok 30zł - ja jednak kupuję te masła kiedy jest promocja i koszt 1 sztuki nie przekracza 18zł.
Ocena: 4,5/5 (pół zabieram niestety za zapach).
Kolej na peeling.
Konsystencja: Gęsty z wieloma drobinkami peelingującymi. Świetny zdzierak. Choć jak przy maśle zapach niestety nie dla mnie. Akurat peelingu raczej się nie utrzymuje na ciele :)
Opakowanie: Tubka z miękkiego plastiku zamykana na 'zatrzask' który również jest dość oporny i ja zazwyczaj otwieram go zębami bo paznokcie by tego nie przetrwały :) Nie ma problemu z wydobyciem kosmetyku do końca - po rozcięciu pozostaje go na ok 1 użycie. Pojemność 150 ml.
Co nieco od producenta:
Skład:
Moja opinia: Peeling świetnie sobie radzi z martwym naskórkiem - gdyby nie ten zapach to kolejny ideał. Nie jest może tak mocno szorujący jak peelingi z Farmony ale te maluchy mają moc i nie podrażniają skóry. Również jest bardzo wydajny ponieważ stosuję go zazwyczaj raz w tygodniu a na półce łazienkowej leży już od listopada. Bardzo dobrze się go spłukuje z ciała i nie pozostawia żadnego nieprzyjemnego nalotu na skórze oraz nie wysusza jej. Myślę że jest wart uwagi ale oczywiście jeśli możecie zakupić go w promocji :)
Dostępność: Allego, Internet, konsultantki AVON
Cena : ok 25zł - ja jednak zawsze poluję na promocje
Ocena: 4,25/5 - 0,5 zabrałam za zapach a 0,25 za ten cholerny zatrzask :)
I na dziś to wszystko.
Oprócz tej serii bardzo lubię również tą oliwkową choć śmię twierdzić ze masełko do ciała to ciut lepiej sprawuje :)
A Wy lubicie jakieś peelingi bądź balsamy z tej firmy?
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
poniedziałek, 31 marca 2014
Zmiana fryzury a jak cieszy :)
Witajcie!
Spontanicznie wybrałam się do fryzjera obciąć kłaczorki a ile lepiej się czuję nie dość że 20 lat młodziej to jeszcze 10 kilo lżej :)
Poniżej troszkę zdjęć najpierw długość przed a następnie po :)
Długość włosów przed wizytą u fryzjera :
bok:
A teraz po strzyżeniu - no właśnie z przodu mam jeszcze prześwity a włosy cieniutkie jak 'piórka' słowa fryzjerki ale tragicznie ponoć nie jest i do tego pełno młodych niesfornych włosów posiadam :)
A tak wyglądam z boku:
Ha a teraz jaki mi sie udało tak wyłapałam tył:
A teraz kolej na sweet focie a co mi tam :)
Także ja jestem na tak po zmianie i poczułam się zdecydowanie lepiej :) bo wczoraj jak zakupiłam wagę w Biedronce (były już w przecenie za 18 zł) to tak mi wesoło nie było gdzie się podziało moje 55 kg :/
Ok więc na dziś koniec trucia a teraz zmykam po jakieś prochy przeciwbólowe bo jednak po 8 godzinach siedzenia stawy i kręgosłup przestały mnie kompletnie lubić. Zaraz idę walczyć z moją piłką do ćwiczeń i pomacham trochę w górę i w dół kulasami - dla niektórych może mało ale dla mnie bardzo duży wysiłek :)
Nom a ja niebawem 30 lat skończę - kto by przypuszczał - i niech ktoś mi powie kiedy mi życie przez palce uciekło przecież dopiero 18 lat miałam :)
Miłego popołudnia!
|Aga!!!
Spontanicznie wybrałam się do fryzjera obciąć kłaczorki a ile lepiej się czuję nie dość że 20 lat młodziej to jeszcze 10 kilo lżej :)
Poniżej troszkę zdjęć najpierw długość przed a następnie po :)
Długość włosów przed wizytą u fryzjera :
bok:
A teraz po strzyżeniu - no właśnie z przodu mam jeszcze prześwity a włosy cieniutkie jak 'piórka' słowa fryzjerki ale tragicznie ponoć nie jest i do tego pełno młodych niesfornych włosów posiadam :)
A tak wyglądam z boku:
Ha a teraz jaki mi sie udało tak wyłapałam tył:
A teraz kolej na sweet focie a co mi tam :)
Także ja jestem na tak po zmianie i poczułam się zdecydowanie lepiej :) bo wczoraj jak zakupiłam wagę w Biedronce (były już w przecenie za 18 zł) to tak mi wesoło nie było gdzie się podziało moje 55 kg :/
Ok więc na dziś koniec trucia a teraz zmykam po jakieś prochy przeciwbólowe bo jednak po 8 godzinach siedzenia stawy i kręgosłup przestały mnie kompletnie lubić. Zaraz idę walczyć z moją piłką do ćwiczeń i pomacham trochę w górę i w dół kulasami - dla niektórych może mało ale dla mnie bardzo duży wysiłek :)
Nom a ja niebawem 30 lat skończę - kto by przypuszczał - i niech ktoś mi powie kiedy mi życie przez palce uciekło przecież dopiero 18 lat miałam :)
Miłego popołudnia!
|Aga!!!
sobota, 29 marca 2014
Marcowe denko :)
Witajcie!
Spojrzałam dziś na karton gdzie trzymam puste opakowania i na koszyk w którym trzymam aktualnie kosmetyki i doszłam do wniosku ze już nic dna nie dobije do poniedziałku więc zużycia tego misiąca mogę już pokazać a jest to:
Do włosów zużyłam:
1. Serum wzmacniające przeciw łamaniu się włosów z AVON - ubolewam że zostało wycofane bo bardzo lubiłam je i jako praktycznie jedyny produkt do włosów z tej serii się u mnie sprawdzał - jeśli chcecie coś więcej o nim poczytać zapraszam tutaj
2. Loxon 5% - nadal walka z wypadającymi włosami - ponoć kuracja zaczyna się robić coraz mniej drastyczna :) a w poniedziałek idę do fryzjera pokażę fryzurkę przed i po :) Ale jak zwykle po dodaniu nowego leku na początku stosowania troszkę widoczne pogorszenie ale póki co się unormowało.
3. AlpicortE - dalej stosuję i wysuszam skórę głowy ale póki co wszystko w miarę działa tak jak powinno. O całej kuracji możecie poczytać tutaj
4. Farmona RADICAL - serum - odżywka do włosów szału nie ma ale mi nawet odpowiadała. A co nieco o tym specyfiku możecie poczytać tutaj
Kolej na umilaczy kąpielowych:
5. Verona żel peelingujący mnie niestety zawiódł ale zapach bardzo orzeźwiający.
6. Sól do kąpieli BeBeauty z kwiatem lotosu ślicznie pachnie i ogólnie dobrze sprawuje się w kąpieli.
7.Płyn do kąpieli BeBeauty z jedwabiem i noni dla mnie totalna klapa bo co z tego że wodę zmiękcza jak piany brak - więcej możecie poczytać tutaj
8. Finale żel pod prysznic jeżyna i aronia z Lidla - dla mnie rewelacja i nie raz do niego wrócę jak tylko będzie dostępny - więcej możecie poczytać tutaj
Kremowi przyjaciele:
9. Botanic Garden aloesowy krem do rąk - porażka na całej linii jedynie zapach bardzo przyjemny.
10. Botanic Garden odświeżający krem do stóp z miętą i cytryną- lepiej się sprawdził niż krem do rąk jednak do niego również nie wrócę - więcej o tych produktach możecie poczytać tutaj
11. Farmona, Sweet Secret - truflowy balsam do ciała - codziennie może być męczący ponieważ zapach ma bardzo słodki jednak jak teraz sobie o nim przypomniałam to miałabym chęć się nim posmarować - myślę że kiedyś jeszcze do niego wrócę - a więcej poczytać możecie tutaj
12. AVON- czekolada i guarana peeling do stóp - dawno wycofany produkt który zawieruszył mi się w zapasach - o wiele lepszy aniżeli krem do stóp i żałuję że już się skończył.
13. URODA - Kwiaty Polskie - Malwa krem do rąk dla mnie totalna klapa choć do stóp się nadał chyba jednak z kremami do rąk z tej firmy się nie polubię - a więcej jeśli macie chęć przeczytać możecie tutaj
Kosmetyki do pielęgnacji twarzy:
13. AA krem nawilżający do twarzy - nie pamiętam żebym miała gorszy krem także myślę że testowanie kremów do twarzy tej firmy uważam za zakończone i więcej się nie pcham tam gdzie mnie nie chcą. A jeśli ktoś chce poczytać więcej zapraszam tutaj
14. Efektima maseczki liftingujące do twarzy - niestety również u mnie nie sprawdziły się kompletnie a dla zainteresowanych więcej tutaj
15. AVON nietłusta pianka do mycia twarzy - dzięki niej szybko powróciłam do normalności po tym jak kuku zrobił mi krem AA - uwielbiam i zawsze mam w zapasach choć teraz mam chęć na tą piankę z serii Clearskin - no szybko się kończy bo mój chopina mi ją notorycznie podbiera :/
Kolej na różności kosmetyczne:
16. All about beauty - oliwkowe mydło do rąk- zapas z TESCO - mydło ma dobrze myć a to takie właśnie jest i jeszcze niedrogie a dodatkowo nawet nie wysusza rąk .
17. AVON - pachnąca mgiełka pomarańcza i Imbir - zawsze psikam się nią po kąpieli a że idzie lato to te z cięższymi zapachami wykańczam ale jakoś mam sentyment do ich mgiełek i co jakiś czas kupuję.
18. AVON - odżywka wzmacniająca do paznokci - jak dla mnie kicha, odpryskuje za chwilę nie nadaje się nawet pod lakier - ogólnie u mnie się nie sprawdzają lakiery z AVON.
19. ON Duty Avon kulka antyperspiracyjna - na zimę wystarczająca choć raczej więcej nie kupię. A więcej możecie poczytać tutaj
20. Colgate - szczoteczka do zębów ja zawsze tak co 3 max 4 miesiące je wymieniam.
21. Huggies chusteczki nawilżone dla dzieci - jak trafię promocję to zdecydowanie kupię - ładny zapach i bardzo dobrze nawilżone a nie tak jak co niektóre na wpół suche - no i co najważniejsze nawet twarz nimi zdarzyło mi się wytrzeć i nie ma żadnej mowy o podrażnieniu.
22. Frotto - chusteczki nawilżone z Lidla - jak będę w nim to zdecydowanie kupię parę paczek na zapas tanie i bardzo fajne w sam raz do torebki.
Ostatnie już to Próbki i suplementy:
23. Suplementy:
- przeciwbólowiec- Nimesil
- na grypę - Aspirin C
- Witamina C
- Magnez i wit, B6
24. Próbki
- Miraclum - płyn
- Plaster na nosa - oj nawet się spisał aż w szoku byłam
- próbka mydła z hotelu :)
- NIVEA dwie próbki kremu BB - pod niego należy nałożyć sporo kremu bo inaczej strasznie się łuszczy a do tego oba odcienie tak mocno ciemnieją po jakiejś pół godzinie że wyglądają wręcz ohydnie - dlatego nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
- AVON - Anew krem BB - również mi nie przypadł do gustu ale o wiele lepiej się spisał jak poprzednik
- GARNIER krem BB odcień jasny - tutaj zdecydowanie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie jak już oczywiście zapasy moich kremów BB zużyję :)
I to by było już wszytsko jeśli chodzi o denko z marca - ogólnie jestem z siebie zadowolona - przynajmniej połowa produktów była używana przeze mnie ok 3-4 miesięcy także nie jestem w stanie takiej ilości kosmetyków zużyć w miesiącu od dechy do dechy. Jedyne co raczej regularnie mi się kończy to kremy do twarzy, żele do mycia twarzy, żele pod prysznic oraz wszelkie inne umilacze kąpieli. Peelingi do ciała również wystarczają mi na długi czas dlatego nie są w każdym denku.
A do całości ubyło mi jeszcze te kosmetyki co biorą udział w rozdaniu tak jak pisąłam zgłaszać się można jeszcze do 04.04.2014
Dodatkowo jeszcze prezent dla przyjaciółki która odwiedziła Polskę:
Teraz denko uważam za zamknięte i trochę zapasów się pozbyłam ale nadał ok 190 kosmetyków czeka na zużycie jak dokładnie wszystko obfocę to dam osobny post - co ja poradzę na to że lubię wciąż kupować nowe kosmetyki :)
40 dniowy ban zakupowy powoli dobiega końca także myślę że niebawem na jakieś mini zakupy się wybiorę.
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
Spojrzałam dziś na karton gdzie trzymam puste opakowania i na koszyk w którym trzymam aktualnie kosmetyki i doszłam do wniosku ze już nic dna nie dobije do poniedziałku więc zużycia tego misiąca mogę już pokazać a jest to:
Do włosów zużyłam:
1. Serum wzmacniające przeciw łamaniu się włosów z AVON - ubolewam że zostało wycofane bo bardzo lubiłam je i jako praktycznie jedyny produkt do włosów z tej serii się u mnie sprawdzał - jeśli chcecie coś więcej o nim poczytać zapraszam tutaj
2. Loxon 5% - nadal walka z wypadającymi włosami - ponoć kuracja zaczyna się robić coraz mniej drastyczna :) a w poniedziałek idę do fryzjera pokażę fryzurkę przed i po :) Ale jak zwykle po dodaniu nowego leku na początku stosowania troszkę widoczne pogorszenie ale póki co się unormowało.
3. AlpicortE - dalej stosuję i wysuszam skórę głowy ale póki co wszystko w miarę działa tak jak powinno. O całej kuracji możecie poczytać tutaj
4. Farmona RADICAL - serum - odżywka do włosów szału nie ma ale mi nawet odpowiadała. A co nieco o tym specyfiku możecie poczytać tutaj
Kolej na umilaczy kąpielowych:
5. Verona żel peelingujący mnie niestety zawiódł ale zapach bardzo orzeźwiający.
6. Sól do kąpieli BeBeauty z kwiatem lotosu ślicznie pachnie i ogólnie dobrze sprawuje się w kąpieli.
7.Płyn do kąpieli BeBeauty z jedwabiem i noni dla mnie totalna klapa bo co z tego że wodę zmiękcza jak piany brak - więcej możecie poczytać tutaj
8. Finale żel pod prysznic jeżyna i aronia z Lidla - dla mnie rewelacja i nie raz do niego wrócę jak tylko będzie dostępny - więcej możecie poczytać tutaj
Kremowi przyjaciele:
9. Botanic Garden aloesowy krem do rąk - porażka na całej linii jedynie zapach bardzo przyjemny.
10. Botanic Garden odświeżający krem do stóp z miętą i cytryną- lepiej się sprawdził niż krem do rąk jednak do niego również nie wrócę - więcej o tych produktach możecie poczytać tutaj
11. Farmona, Sweet Secret - truflowy balsam do ciała - codziennie może być męczący ponieważ zapach ma bardzo słodki jednak jak teraz sobie o nim przypomniałam to miałabym chęć się nim posmarować - myślę że kiedyś jeszcze do niego wrócę - a więcej poczytać możecie tutaj
12. AVON- czekolada i guarana peeling do stóp - dawno wycofany produkt który zawieruszył mi się w zapasach - o wiele lepszy aniżeli krem do stóp i żałuję że już się skończył.
13. URODA - Kwiaty Polskie - Malwa krem do rąk dla mnie totalna klapa choć do stóp się nadał chyba jednak z kremami do rąk z tej firmy się nie polubię - a więcej jeśli macie chęć przeczytać możecie tutaj
Kosmetyki do pielęgnacji twarzy:
13. AA krem nawilżający do twarzy - nie pamiętam żebym miała gorszy krem także myślę że testowanie kremów do twarzy tej firmy uważam za zakończone i więcej się nie pcham tam gdzie mnie nie chcą. A jeśli ktoś chce poczytać więcej zapraszam tutaj
14. Efektima maseczki liftingujące do twarzy - niestety również u mnie nie sprawdziły się kompletnie a dla zainteresowanych więcej tutaj
15. AVON nietłusta pianka do mycia twarzy - dzięki niej szybko powróciłam do normalności po tym jak kuku zrobił mi krem AA - uwielbiam i zawsze mam w zapasach choć teraz mam chęć na tą piankę z serii Clearskin - no szybko się kończy bo mój chopina mi ją notorycznie podbiera :/
Kolej na różności kosmetyczne:
16. All about beauty - oliwkowe mydło do rąk- zapas z TESCO - mydło ma dobrze myć a to takie właśnie jest i jeszcze niedrogie a dodatkowo nawet nie wysusza rąk .
17. AVON - pachnąca mgiełka pomarańcza i Imbir - zawsze psikam się nią po kąpieli a że idzie lato to te z cięższymi zapachami wykańczam ale jakoś mam sentyment do ich mgiełek i co jakiś czas kupuję.
18. AVON - odżywka wzmacniająca do paznokci - jak dla mnie kicha, odpryskuje za chwilę nie nadaje się nawet pod lakier - ogólnie u mnie się nie sprawdzają lakiery z AVON.
19. ON Duty Avon kulka antyperspiracyjna - na zimę wystarczająca choć raczej więcej nie kupię. A więcej możecie poczytać tutaj
20. Colgate - szczoteczka do zębów ja zawsze tak co 3 max 4 miesiące je wymieniam.
21. Huggies chusteczki nawilżone dla dzieci - jak trafię promocję to zdecydowanie kupię - ładny zapach i bardzo dobrze nawilżone a nie tak jak co niektóre na wpół suche - no i co najważniejsze nawet twarz nimi zdarzyło mi się wytrzeć i nie ma żadnej mowy o podrażnieniu.
22. Frotto - chusteczki nawilżone z Lidla - jak będę w nim to zdecydowanie kupię parę paczek na zapas tanie i bardzo fajne w sam raz do torebki.
Ostatnie już to Próbki i suplementy:
23. Suplementy:
- przeciwbólowiec- Nimesil
- na grypę - Aspirin C
- Witamina C
- Magnez i wit, B6
24. Próbki
- Miraclum - płyn
- Plaster na nosa - oj nawet się spisał aż w szoku byłam
- próbka mydła z hotelu :)
- NIVEA dwie próbki kremu BB - pod niego należy nałożyć sporo kremu bo inaczej strasznie się łuszczy a do tego oba odcienie tak mocno ciemnieją po jakiejś pół godzinie że wyglądają wręcz ohydnie - dlatego nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
- AVON - Anew krem BB - również mi nie przypadł do gustu ale o wiele lepiej się spisał jak poprzednik
- GARNIER krem BB odcień jasny - tutaj zdecydowanie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie jak już oczywiście zapasy moich kremów BB zużyję :)
I to by było już wszytsko jeśli chodzi o denko z marca - ogólnie jestem z siebie zadowolona - przynajmniej połowa produktów była używana przeze mnie ok 3-4 miesięcy także nie jestem w stanie takiej ilości kosmetyków zużyć w miesiącu od dechy do dechy. Jedyne co raczej regularnie mi się kończy to kremy do twarzy, żele do mycia twarzy, żele pod prysznic oraz wszelkie inne umilacze kąpieli. Peelingi do ciała również wystarczają mi na długi czas dlatego nie są w każdym denku.
A do całości ubyło mi jeszcze te kosmetyki co biorą udział w rozdaniu tak jak pisąłam zgłaszać się można jeszcze do 04.04.2014
Dodatkowo jeszcze prezent dla przyjaciółki która odwiedziła Polskę:
Teraz denko uważam za zamknięte i trochę zapasów się pozbyłam ale nadał ok 190 kosmetyków czeka na zużycie jak dokładnie wszystko obfocę to dam osobny post - co ja poradzę na to że lubię wciąż kupować nowe kosmetyki :)
40 dniowy ban zakupowy powoli dobiega końca także myślę że niebawem na jakieś mini zakupy się wybiorę.
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























