wtorek, 9 czerwca 2015

Zdenkowani w maju + dodatek :)

Witajcie!

W końcu się zebrałam aby dodać majowe denko - ostatnio zużywanie kosmetyków idzie mi nadzwyczaj opornie - jednak jedno co zauważyłam to balsamy zaczynają mi schodzić praktycznie w ilościach hurtowych - mam dziwnie wysuszoną skórę. Why ? - I don't now :)

Całościowo prezentuje się ono nastepująco:
 brakuje na nim tylko próbek bo się za bardzo rozjeżdżały w kadrze i właśnie od tych próbek i suplementów zacznę :)
1. Próbki:
-  LPM mleczko nawilżajace - 8 sztuk próbek wynalazłam gdzieś zawieruszone i przydały się na wyjeździe.
- LPM kremowy żel pod prysznic - tutaj aż 12 próbek :)
- BANDI - krem intensywnie nawilżajacy - 3 sztuki - nie zachwycił mnie na tyle by kupić pełonwymiarowy produkt
- BANDI - krem/maska kuracja łagodząca - 1 sztuka - jak wyżej :)
- Avene - krem nawilżajacy spf 20, lekka formuła - też mnie nie zachwycił po podczas upałów spływał mi z twarzy a próbka starczyła na dwa razy więc:/ 1 szt.
2. Suplementy:
- Magnez skurcze - od kiedy biorę, oczywiście z przerwami, zakończyły się histornie z nocnymi skórczami stóp i łydek.
- skrzyp polny - zakończyłam 3 miesięczną kurację - daje sobie chwilę wytchnienia i na pewno wróce
- ostatnie to antybiotyk - poszłam z bólem zęba a wyszłam już bez zęba miałam mocne zapalenie a że akurat był to piątek to moja dentystka powiedziałą ze nie wypusci mnie w takim stanie a chirurga nigdzie do poniedziałku bym nie dorwała więc trzeba było się potruć :)

Pielęgnacja ciała i twarzy:
3. Green Pharmacy - krem do stóp gojący przeciw pęknięciom, uwielbiam te kremy i co jakiś czas do nich wracam także jeszcze w moim denku nie raz je zobaczycie.
4. AVON - masło do ciała coca butter - jak pisałam w recenzji świetnie nawilża i praktycznie natychmiastowo się wchłania a do tego ślicznie pachnie - zastanawiam sie czy nie kupić sobie jakiegoś na zapas.
5. AVON - Planet spa - mus do ciała nawilżajacy - faktycznie bardzo dobrze nawilża i 24 godziny nie trzeba używać żadnego innego smarowidła, jednak jest kiepsko dostępny i niestety pozostawia jasne plamy na ciemnych ciuchach jeśli się dobrze nie wchłonie. Teraz będę miała okazję je zamówić więc wemę na zaś :)
6. Facelle żel do higieny intymnej - jak dla mnie bez rewelacji - nie zaopatrzę sie w niego ponownie.
7. Farmona - peeling jeżyna i malina - boski zapach i na pewno nie raz jeszcze zagości on w mojej łazience z tym ze może w innym zapachu
8. Kamill - żel pod prysznic o zapachu mleczka kokosowego - często w promocji w Naturze za 2,99 i nawet ostatnio je tam widziałam, na razie zużywam tą tonę żeli co mam w zapasie ale do tych na pewno wrócę.
9. AVON clearskin pianka do mycia twarzy - wbrew pozorom mojej skóry nie wysusza jakoś nagminnie i całkiem fajnie się sprawuje i do tego jest niedrogga - zapewn jeszcze do niej wrócę.
Różne:
10. Chusteczki nawilżone Huggies - póki co najlepiej mi przypadły do gustu - będę do nich wracała.


11. blend-a-med - dobra pasta o dużej pojemnosci - teraz jednak przerzuciłam się na elmex i sensodyne - aczklwiek będę do niej wracała.




Dezodoranty i perfumy:


12. AVON On duty - zostawia białe ślady na ciemnych ciuchach które cieżko sprać - zdecydowanie do kulek AVON nie wrócę chyba że coś w nich zmianią. Ochrona średnia.
13. AVON woda toaletowa Pur Blanca bloossom - jak dla mnie piękny i dość delikatny zapach jak natrafię to kupię.
14. ISANA - na upały sie nie nada, jednak na takie dni jak dziś jest w sam raz, duży plus właśnie za to że nie pozostawia białych plam na ciemnych ciuchach i do tego jest mega tania.

Ogólnie  jestem średnio zadowolona ze swoich zużyć jednak ważne że coś poszło do kosza. W czerwcu już widzę ze nie będzie wcale lepiej ale jeszcze mam trochę czasu :)

Znacie coś z mojego denka i może lubie?

!!!!!!A teraz wyniki rozdania!!!!!!

wygrywa

puderniczkam

proszę o wiadomość na jaki adres wysłać paczuszkę na e-maila:
robaczeeek@wp.pl 

Pozdrawiam z deszczowego Wrocławia!
Aga!!!!

niedziela, 7 czerwca 2015

Wanilijowo mi :)

Witajcie!

Dziś chciałabym wspomnieć o wodzie toaletowej Yves Rocher waniliowa :




Opakowanie: Mała szklana buteleczka o pojemności 20ml zamykana na małą plastikową zatyczkę. Widzimy dokładnie ile nam jej pozostało. Do samego końca nie zaciął się atomizer a i był na tyle długi wężyk że zużyłam ją do samego zera.





Konsystencja: Wodnista jak to bywa przy perfumach, o żółtym zabarwieniu i bardzo słodkim waniliowym zapachu. Dla mnie bym rzekła że nawet zbyt słodkim i męczącym.



Skład








Moja opinia: jak już napisałam dla mnie zbyt słodka i dusząca, szybko się ulatnia więc szybko też znika z buteleczki. Nie jestem pewna czy kolejny raz się skuszę na jakąkolwiek wodę z YR. ta buteleczka wystarczyła mi na niecały miesiąc także wydajność jak dla mnie bardzo słaba. Nie ma się co więcej rozpisywać zawiodłam się na tej wodzie toaletowej ale za to żelami jestem zachwycona ale o tym kiedy indziej.

Dziś do 23:59 ostatnia szansa zgłoszenia sie do rozdania klik

A wy lubicie wody toaletowe z YR?

Pozdrawiam!
Aga!!!

sobota, 6 czerwca 2015

Facelle płyn do higieny intymnej sensitive

Witajcie!u
Dziś chciałabym wspomnieć o lubianym przez większość z Was żelu do higieny intymnej z Facelle a jak jest ze mną poczytacie poniżej.



Opakowanie: Biała plastikowa butelka, nieprzeźroczysta przez co ciężej monitorować zużycie, plastik jest też zbyt twardy jak dla mnie. Ogólnie design nie jest zły. Zamknięcie działa do samego końca bez oderwania i niejednokrotnie ucierpiały na nim moje paznokcie.





Konsystencja: Przeźroczysty żel jak dla mnie bezzapachowy. Gęsty więc wystarczy jego odrobinka. Otwór przez który dozujemy żel idealnej wielkości.





Co nieco od producenta


Skład:










Moja opinia: Żel niestety nie przypadł mi go gusty. Pomimo iż jest bezzapachowy ja czasami mam wrażenie jakby pachniał jak klej SuperGlue bądź jakiś inny tego typu. Niby dobrze oczyszcza miejsca intymne jednak ja nie zawsze miałam takie wrażenie. Skład również jest długi i jak dla mnie żel Venus sprawdzał się o niebo lepiej gdzie pojemność jego większa a cena różni się ok 1 zł. Osobiście nie próbowałam nim myć włosów bo wystarczająco mam z nimi problemów jednak mój P. mył i żadnej rewelacji nie zaobserwował. Dla mnie typowy przeciętniak a ponoć te nowsze wersje jakoś ulepszyli i są gorsze więc ja się na niego więcej nie skuszę. Mył, nie wysuszał miejsc intymnych jednak brakowało mi w nim czegoś.

Moja ocena: 2/5
Cena: ok 5zł
dostępność: Rossmann

A Wy co nim sądzicie?

Przypomnienie o rozdaniu klik które jutro o północy się kończy :)

Dla mnie ostatnio jest ciut za gorąco człowiekowi jest ciężko dogodzić :)

Pozdrawiam!
Aga!!!

piątek, 5 czerwca 2015

Alantan Dermoline, Krem ochronny z witaminą A .

Witajcie!

Żeby nie było ze twarzy nie pielęgnuje bo ostatnio w denkach kiepsko z produktami do twarzy a dziś chciałam opisać produkt uniwersalny stosowany przeze mnie do twarzy jak również do nawilżania łokci a dlaczego dowiecie się poniżej.
Alantan dermoline - krem ochronny z wit. A



Opakowanie: Tubka z miękkiego plastiku z odkręcaną zakrętką lepsza byłaby na klik. Nieprzeźroczyste opakowanie przez co ciężko dojrzeć ile go nam jeszcze pozostało. Dla mnie opakowanie kompletnie nie przemyślane.





Konsystencja: Bardzo gesty krem który bardzo ciężko wycisnąć z tej tubki. Bezzapachowy. Wchłania się praktycznie natychmiastowo.



O produkcie:




Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol and Polysorbate 60, Panthenol and Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Isopropyl Mysristate, Petrolatum, Allantoin, PEG-8, Dimethicone, Ethylparaben, Retinyl Palmitate, Methylparaben, Propylparaben.


Moja opinia: Osobiście nie widzę rewelacji po zastosowaniu tego kremu jednak sprawdza się niejednokrotnie lepiej aniżeli kremy z wyższej póki cenowej. Najważniejsze że nie zapycha i nie ma po nim żadnych niechcianych niespodzianek. Wchłania się praktycznie natychmiastowo i co mnie bardzo cieszy pozostawia twarz matową ale nawilżoną. Łokcie również u mnie mają tendencję do przesuszania się a nie lubię mieć ich zbyt mocno tłustych szczególnie że teraz w okresie letnim muszę aplikować krem praktycznie przed każdym wyjściem na słońce. Dla mnie jest on bardzo przydatny i w takiej cenie myślę iż nie znajdę nic bardziej uniwersalnego.

Moja ocena: 4/5
Dostępność: Apteki - ja swój zakupiłam w aptece Gemini
Cena: ok 10zł - apteka Gemini ok 6zł.

Rozdanie trwa u mnie jeszcze dwa dni więc zachęcam do wzięcia udziału klik

Znacie ten krem?
Lubicie go?

Pozdrawiam!
Aga!!!

czwartek, 4 czerwca 2015

NIVEA klasyczna i ISANA med - pomadki

Witajcie!

Dziś chciałam wspomnieć o dwóch produktach do pielęgnacji ust których ostatnio używam
NIVEA masełko do ust bezzapachowe nawilżające.
ISANA pomadka do ust nawilżająca.
Prezentują się one następująco:

OPAKOWANIE: 
NIVEA masełko zamknięte w klasycznym dla firmy opakowaniu, metalowym pudełeczku - ja osobiście takie lubię używać w domu bo są bardzo wydajne.
ISANA wysuwana pomadka w plastikowym opakowaniu - muszę przyznać iż bardzo trwałe jest opakowanie bo nie raz upadło mi z dość dużej wysokości i nadal działało jednak na koniec jeszcze wydłubuję to co pozostało ponieważ wystarcza go jeszcze na ok 2 tygodnie.




KONSYSTENCJA:
NIVEA bezzapachowy kremik o gęstej konsystencji nie ma nic wspólnego z wazeliną. Nie pozostawia tłustej warstwy na ustach.
ISANA bezzapachowa pomadka jak dla mnie o konsystencji wazeliny i bardzo podobnym zachowaniu na ustach. Pozostawi tłustą nieprzyjemną warstwę,





Skład i opis.






Skład i opis.








MOJA OPINIA:
NIVEA - masełko bardzo dobrze nawilża jednak jest ze mną tylko w miejscach w których mogę go w miarę higienicznie użyć ponieważ trzeba ta z reguły 'palucha' wsadzić. Nawilża bardzo dobrze i do tego daje uczucie ulgi kiedy usta są mocno spierzchnięte. Często używam go na noc w dość grubej warstwie a po wstaniu rano usta są świetnie zregenerowane i nie potrzebują kolejnej porcji nawilżenia. Masełka używam od 3 miesięcy i myślę że jeszcze na kolejne 3 mi wystarczy. Wydajność jak widać również na plus. Osobiście jednak wiolę zapachowe mazidła do ust więc nie wiem czy do tej wersji powrócę.
ISANA - ta pomadka niestety od samego początku mnie irytowała kiepskim nawilżeniem a jedynie pozostawieniem tłustej warstwy na ustach i doprowadzeniem czasami ust do pierzchnięcia a nawet pieczenia. Czytałam u niektórych z Was pozytywne opinie o tej pomadce ja niestety jestem całkowicie na nie. Przypuszczam iż przez to ze używałam jej niechętnie wystarczyła mi na 4 miesiące a była to wersja torebkowa oraz wyjazdowa.
MOJA OCENA:
NIVEA - 4/5
ISANA - 1/5
DOSTĘPNOŚĆ:
NIVEA - drogerie, markety, dyskonty
ISANA - Rossmann
CENA:
NIVEA - ok 10zł - ja swoją zakupiłam za 3zł
ISANA - ok 3zł-5zł zależy od promocji.

Zapraszam jeszcze do rozdania które zakończy się w niedzielę o 23:59 klik
A wy co sądzicie o tych obu produktach?
Jak wam mija dzisiejszy dzień?

Pozdrawiam!
Aga!!!

niedziela, 31 maja 2015

AVON Planet Spa mus do ciała Masło shea i trufla czekoladowa

Witajcie!
W tym miesiącu kolejny wpis o produkcie do nawilzania ciała z firmy AVON z serii Planet Spa mus do ciała masło shea i trufla czekoladowa:


Opakowanie: zakrecany pojemnik przezroczysty wiec zawsze wiemy dokładnie ile jeszcze nam produktu pozostalo. Uwielbiam takie opakowania ponieważ nie trzeba nic rozcinac aby zuzyć cały produkt.



Konsystencja: musu o zlocistym kolorze. Zapach jest bardzo słodki i intensywny raczej z niczym konkretnym mi się nie kojarzy.








Jedwabisty mus do ciała Masło Shea i Trufla Czekoladowa to nowa propozycja z profesjonalnej linii Planet Spa Avon. Ma nie tylko odżywiać, wygładzać i upiększać skórę, ale także działać rozpieszczająco na zmysły poprzez swój rozkoszny zapach. 

Skład: Aqua, Stearic Acid, Glycerin, Butylene Glicol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Phenoxyethanol, Sesamium Indicum Seed Oil, Parfum, Triethanolamine, Dimethicone, Hydrogenated Polyisobutene, PEG-8, Methylparaben, Glyceryl Stearate Se, Ethylparaben, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Propylene Glycol, Alcohol Denat., Tetrasodium Edta, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Butyrospermum Parkii(Shea) Butter, Theobroma Cacao(Cocoa) Extract, Tuber Magnatum Extract, Yellow5/Cl 19140, Red 33/Cl 17200, Blue 1/Cl 42090.

Moja opinia: mus świetnie by się sprawdził w okresie zimowym ponieważ jest bardzo mocno nawilzajacy i pozostawia skore jakby wilgotna. Ogólnie bardzo dobrze nawilza jednak na te porę roku jest dla mnie jakby trochę zbyt tresciwy. Dlatego tez trochę mi zeszło aby go zużyć ponieważ nie smarowalam się nim częściej niż dwa razy w tygodniu jednak nie chciałam go pozostawić otwartego do zimy staram się zuzuwac teraz wszystko regularnie. Nie zauważyłam żeby na mojej skórze pozostawiał jaką złota poświatę jednak spotkałam się z takimi opiniami. Moja skora raczej naturalnie jest ciemniejsza i może taki efekt jest widoczny u osób z bardzo jasna karnacja? No nie wiem. Ogólnie jestem na tak i bardzo lubię produkty z tej serii . czasami widuje powroty tego musu jednak zdarza się to dość rzadko. Na chwile obecna mam tak dużą ilość smarowidel do wykorzystania ze powrotu w najbliższym czasie nie planuje.

Moja ocena: 4/5
Cena: 20-36zlzl
Dostępność:  internet, konsultantka AVON

Przypomina orozdaniu k klik



Znacie ten produkt?
Co o nim sadzicie?

Pozdrawiam!
Aga!!!

środa, 27 maja 2015

Kamill żel pod prysznic mleczko kokoswe.

Witajcie!

Dziś o mleczku do kąpieli od Kamill Cosmetics o zapachu kokosa.



Opakowanie: bardzo poręczna butelka która nie wyślizguje się z ręki. Jest na tyle przeźroczysta że jesteśmy w stanie sprawdzić w każdej chwili ile nam jeszcze go pozostało. Opakowanie w żaden sposób się nie uszkadza i działa bez zarzutu 'zatrzask' do samego końca. Otwór w sam raz dobrany do gęstości.


Konsystencja: Przypomina faktycznie mleczko i jest dość rzadka jednak nie przelewa się przez palce. Zapach nie typowego kokosa a właśnie takiego mleczka kokosowego.





Co nieco o produkcie:



Skład:









Moja opinia: Mleczko bardzo przypadło mi do gustu dzięki zapachowi i samym właściwościom pielęgnacyjnym. U mnie po jego zastosowaniu nie jest konieczne używanie balsamu i nawet nie zawsze to robiłam od razu ponieważ bardzo polubiłam jego zapach na ciele taki delikatny mleczno-kokosowy. Mleczko wylane na dłoń dość kiepsko się pieni przez co staje się mało wydajne lepiej używa się go na gąbce kąpielowej czy myjce. W tamtym roku pisałam o tym o zapachu rabarbaru które również bardzo lubiłam. Myślę że na ten żel warto się skusić jak jest w promocji.

Moja ocena: 5/5
Cena: swoje zakupiłam za 2,99zł jednak waha sie ona do 7 zł (w zależności od sklepu)
Dostępność: Drogerie, Markety

Zapraszam na nadal trwające rozdanie:

Lubicie żele Kamill?

Pozdrawiam!
Aga!!!