Witajcie!
Dziś o antyperspirancie i mgiełce które ostatnio używałam. W sumie wywód będzie bardziej na temat antyperspirantu bo już na wstępie Wam powiem iż nbardzo sie na nim zawiodłam.
Lady Speed Stick - kremowy antyperspirant
AVON - pachnąca mgiełka owoc granatu i mango.
OPAKOWANIE
1. Antyperspirant ma bardzo łądny design jednak nie ma możliwości kontroli ile jeszcze nam go pozostało w opakowaniu.
2. Mgiełka dobra do odświeżenia jednak minus za odklejające się nalepki. Plus za przeźroczyste opakowanie.
KONSYSTENCJA:
1. Antyperspirant jest w kremie i jaki widać u mnie zaczęły się z nim dziwne rzeczy dziać pod koniec. Zresztą i tak nie dałam rady go zużyć kompletnie do zera. Zapach na plus delikatny taki słodkawy. Minus za okres wysychania po nałożeniu go.
2. Mgiełka ma bardzo ładny owocowy zapas również słodki jednak mogłoby być mniej czuć alkohol.
O produktach:
Składy:
MOJA OPINIA:
1. Antyperspirant kompletnie nie chroni przed potem a zaczęłam używać go na jesieni. Wchłania się bardzo długi czas a ja muszę przyznać iż nie zawsze czekałam aż wchłonie się do końca bo niestety po pół godzinie nadal nie robił tego do końca. Przy spoceniu dawał choć tą satysfakcję iż brzydki zapach znikał jednak mokre plamy na dziuchach się pojawiały. Jestem tylko zadowolona iż nie kosztował mnie dużo. Niestety na ciemnych ciuchach pozostawia białe plamy a na białych pojawiają sie żółte. Szkoda na niego kasy, a ja nie mam nadmiernych problemów z potliwością więc tym bardziej powinien zadziałać. Do tej wersji nie kupię jednak mam chęć wypróbować tę żelową.
2. Mgiełka służyła mi tylko do odświeżania się podczas dnia i jak dla mnie to zadanie spełniała bardzo dobrze. Do tego w lecie faktycznie służy mi częsiej niż balsamy które u mnie wtedy ciężko się wchłaniają. Lubię mgiełki AVON a tą mam nie pierwszy raz.
Moja ocena:
Lady Speed Stick - 0,5/5
AVON - 4,5
Cena:
Lady Speed Stick - ja za swój zapłąciłam 5,09 - ale normalna cena waha sie w granicach 8 zł
AVON - ok 10zł
Dostępność:
Lady Speed Stick - Markety, Dyskonty, Apteki, Drogerie
AVON - konsultatni, centra obsługi, Internet.
A takie brzydkie plamy robił jak nie miałam kompletnie czasu czekać aby się wchłonął - zrobił mi tak na dwóch bluzkach i trafił do pudła ze zdenkowanymi produktami.
Miałyście któryś z powyższych produktów?
Jak się u Was sprawdziły?
Pozdrawiam!
Aga!!!
Ponieważ istotne jest dla mnie co sądzicie o moim blogu, cieszę się kiedy na niego zaglądacie a całkowitym moim spełnieniem będzie dodawanie przez was komentarzy, opinii dotyczących moich postów.
poniedziałek, 16 lutego 2015
piątek, 13 lutego 2015
Podaruj paczuchę - otrzymałam ją i Ja !
Witajcie!
Dziś szybki post i w sumie dość krótki ponieważ nie miałam jak zrobić więcej zdjęć a paczucha pozostała w innym mieście.
A co to była za akcja? Już Wam przybliżam.
Akcję zorganizowała Dimipedia a chodziło w niej o to iż losowo zostały wybrane nam inne blogerki które robiły paczki do kwoty 50zł. Miało sie tam znaleźć 3 pełnowymiarowe kosmetyki i do dnia otrzymania paczki zadna z Nas nie wiedziałą kto ją będzie robił. Plus za to iż wypełnialiśmy ankiety czego byśmy nie chciały otrzymać i co byśmy chciały aby w paczce się znalazło. Do mnie paczka dotarła w poniedziałek i o tym fakcie dowiedziałam się 'pocztą pantoflową'. Niestety mieszkan na wynajętym miezkaniu mam dziwnego listonosza i nie chciałabym mieć zgrzytów że pozostawiła coś u kogoś innego albo aby coś zaginęło :)
Moją paczkę robiła lawendowa Magda z której jestem bardzo zadowolona. Była ona ogromnie zróżnicowana i muszę przyznać szczerze że większości z kosmetyków sama bym sobie nie kupiła ato dlatego że nie zwróciłabym na nie uwagi albo nie chciałoby mi sie ich zamawiać przez internet :)
A tak było wszystko zapakowane (oczywiście pudełko strasznie zmaltretowałam jak je otwierałam)
Nie było mowy aby cokolwiek się uszkodziło podczas wysyłki :)
A tutaj macie zawartość - niestety tylko jedno zdjęcie zrobiłam bo jak zwykle jak bywam w domu wszystko dzieje sie na biegu.
1. Ziaja - liście manuka - tonik (nawet przyznam ze już od jakiegoś czasu miałam na niego chęć i mam)
2. The Body Shop - masło do ciała z masłem shea - na tego typu kosmetyk oj miałam chęć od bardzo dawna i jestem ciekawa czy się polubimy :)
3. Planeta Organica - peeling enzymatyczny - koło tego typu peelingów chodziłam od jakiegoś czasu ale zawsze odkładałam a teraz się przekonam czy są tak dobre jak piszą dziewczyny.
4. Golden Rose - brązowy lakier do paznokci - również miałam chęć na lakier o tym kolorze więc jest bardzo trafiony.
5. Yankee Candle - o zapachu snowflake cookie - pachnie przepięknie przez folię :)
6. MIYO baza pod cienie - tego typu produkty używam zawsze jak maluję oczy cieniami więc na pewno się nie zmarnuje a tej bazy jeszcze nie miałam.
7. Kąpiel Agafii scrub do ciała cukrowy - teraz patrzę ze dystrybucja z Wrocławia - może uda mi się co nieco dorwać stacjonarnie - uwielbiam peelingi :)
8. Natura Siberica próbka kremu do twarzy, Laura Conti krem do stóp oraz płatki pod oczy :)
Nie no paczka bardzo mi sie podoba i nie mogę sie w sumie doczekać kiedy zacznę używać z niej kosmtyki jednak póki co muszę spożytkować to co jest pootwierane i ma krótsze terminy ważności.
A jak tam dziewczyny Wasze paczuszki?
A te z Was które nie brały udziału co uważają o takich akcjach?
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
Dziś szybki post i w sumie dość krótki ponieważ nie miałam jak zrobić więcej zdjęć a paczucha pozostała w innym mieście.
A co to była za akcja? Już Wam przybliżam.
Akcję zorganizowała Dimipedia a chodziło w niej o to iż losowo zostały wybrane nam inne blogerki które robiły paczki do kwoty 50zł. Miało sie tam znaleźć 3 pełnowymiarowe kosmetyki i do dnia otrzymania paczki zadna z Nas nie wiedziałą kto ją będzie robił. Plus za to iż wypełnialiśmy ankiety czego byśmy nie chciały otrzymać i co byśmy chciały aby w paczce się znalazło. Do mnie paczka dotarła w poniedziałek i o tym fakcie dowiedziałam się 'pocztą pantoflową'. Niestety mieszkan na wynajętym miezkaniu mam dziwnego listonosza i nie chciałabym mieć zgrzytów że pozostawiła coś u kogoś innego albo aby coś zaginęło :)
Moją paczkę robiła lawendowa Magda z której jestem bardzo zadowolona. Była ona ogromnie zróżnicowana i muszę przyznać szczerze że większości z kosmetyków sama bym sobie nie kupiła ato dlatego że nie zwróciłabym na nie uwagi albo nie chciałoby mi sie ich zamawiać przez internet :)
A tak było wszystko zapakowane (oczywiście pudełko strasznie zmaltretowałam jak je otwierałam)
Nie było mowy aby cokolwiek się uszkodziło podczas wysyłki :)
A tutaj macie zawartość - niestety tylko jedno zdjęcie zrobiłam bo jak zwykle jak bywam w domu wszystko dzieje sie na biegu.
1. Ziaja - liście manuka - tonik (nawet przyznam ze już od jakiegoś czasu miałam na niego chęć i mam)
2. The Body Shop - masło do ciała z masłem shea - na tego typu kosmetyk oj miałam chęć od bardzo dawna i jestem ciekawa czy się polubimy :)
3. Planeta Organica - peeling enzymatyczny - koło tego typu peelingów chodziłam od jakiegoś czasu ale zawsze odkładałam a teraz się przekonam czy są tak dobre jak piszą dziewczyny.
4. Golden Rose - brązowy lakier do paznokci - również miałam chęć na lakier o tym kolorze więc jest bardzo trafiony.
5. Yankee Candle - o zapachu snowflake cookie - pachnie przepięknie przez folię :)
6. MIYO baza pod cienie - tego typu produkty używam zawsze jak maluję oczy cieniami więc na pewno się nie zmarnuje a tej bazy jeszcze nie miałam.
7. Kąpiel Agafii scrub do ciała cukrowy - teraz patrzę ze dystrybucja z Wrocławia - może uda mi się co nieco dorwać stacjonarnie - uwielbiam peelingi :)
8. Natura Siberica próbka kremu do twarzy, Laura Conti krem do stóp oraz płatki pod oczy :)
Nie no paczka bardzo mi sie podoba i nie mogę sie w sumie doczekać kiedy zacznę używać z niej kosmtyki jednak póki co muszę spożytkować to co jest pootwierane i ma krótsze terminy ważności.
A jak tam dziewczyny Wasze paczuszki?
A te z Was które nie brały udziału co uważają o takich akcjach?
Pozdrawiam cieplutko!
Aga!!!
czwartek, 12 lutego 2015
Verona - krem do rąk nawilżająco - odżywczy - algi morskie.
Witajcie!
Dzisiaj o kremie do rąk:
Verona - krem do rąk nawilżająco - odżywczy - algi morskie.
Opakowanie: Kolorowa tubka z dość twardego plastiku, zamykana na 'zatrzask' który nie odpada ale i moze nam połamać paznokcie. Plus za to iż widać ile nam pozostało kremy poprzez pół przeźroczyste opakowanie. Pojemność 75ml.
Konsystencja: Jak widać krem jest gęsty, treściwy, o przyjemnym zapachu takiem świeżej morskiej bryzy.
O kremie:
Skład:
Moja opinia: Krem zapach ma bardzo ładny ale na tym plusy praktycznie się kończą. A dltego iż kompletnie nie chce on sie wchłaniać w skórę dłoni ślizga się i przez jakieś 15 minut nie ma szans aby coś wziąć w ręke aby to się nie wyślizgnęło bądź pozostawiło na przedmiocie tłustą plamę. Nie lubie takich kremów bo nawilżania nie odczuję i tak po myciu naczyń mogłam go wklepywać ok godziny 3 razy i tylko minimalnie ukoił wysuszenie poprzez płyn do naczyń. Także aby go nie wyrzucać zaczęłam go stosować do stóp. Tutaj również rewelacji nie zaobserwowałam ale mniej był wyczuwalny i przez całą noc jakoś sie wchłonął. Ja mu mówię zdecydowanie nie.
Moja ocena: 1/5
Cena: ok 4zł
Dostępnosć: Markety
Dziś wizyta u ortopedy która mam nadzieję naświetli mi trochę mój wynik rezonansu który wedle mnie raczej za dobrze nie wypadł skoro mam wszystkiego znacznie więcej, jamy w kości i martwaka (to akurat mi mało mówi ale z tego co się doczytałam to ubytek w kości który ponoć ma sie sam wchłonąć do ciała). Więc oby nie kazali mi tylko iść pod nóż i będzie git :/ W każdym bądź razie opowiem Wam za jakiś czas co mi powiedziało 2 ortopedów na temat tego badania i czy się powieliły ich diagnozy.
Trzymajcie się cieplutko!
Pozdrawiam!
Aga!!!
Dzisiaj o kremie do rąk:
Verona - krem do rąk nawilżająco - odżywczy - algi morskie.
Opakowanie: Kolorowa tubka z dość twardego plastiku, zamykana na 'zatrzask' który nie odpada ale i moze nam połamać paznokcie. Plus za to iż widać ile nam pozostało kremy poprzez pół przeźroczyste opakowanie. Pojemność 75ml.
Konsystencja: Jak widać krem jest gęsty, treściwy, o przyjemnym zapachu takiem świeżej morskiej bryzy.
O kremie:
Skład:
Moja opinia: Krem zapach ma bardzo ładny ale na tym plusy praktycznie się kończą. A dltego iż kompletnie nie chce on sie wchłaniać w skórę dłoni ślizga się i przez jakieś 15 minut nie ma szans aby coś wziąć w ręke aby to się nie wyślizgnęło bądź pozostawiło na przedmiocie tłustą plamę. Nie lubie takich kremów bo nawilżania nie odczuję i tak po myciu naczyń mogłam go wklepywać ok godziny 3 razy i tylko minimalnie ukoił wysuszenie poprzez płyn do naczyń. Także aby go nie wyrzucać zaczęłam go stosować do stóp. Tutaj również rewelacji nie zaobserwowałam ale mniej był wyczuwalny i przez całą noc jakoś sie wchłonął. Ja mu mówię zdecydowanie nie.
Moja ocena: 1/5
Cena: ok 4zł
Dostępnosć: Markety
Dziś wizyta u ortopedy która mam nadzieję naświetli mi trochę mój wynik rezonansu który wedle mnie raczej za dobrze nie wypadł skoro mam wszystkiego znacznie więcej, jamy w kości i martwaka (to akurat mi mało mówi ale z tego co się doczytałam to ubytek w kości który ponoć ma sie sam wchłonąć do ciała). Więc oby nie kazali mi tylko iść pod nóż i będzie git :/ W każdym bądź razie opowiem Wam za jakiś czas co mi powiedziało 2 ortopedów na temat tego badania i czy się powieliły ich diagnozy.
Trzymajcie się cieplutko!
Pozdrawiam!
Aga!!!
wtorek, 10 lutego 2015
Nowości ze stycznia.
Witajcie!
Było denko więc kolej na zakupy. Staram się trochę hamować ale wiadomo co to by było za życie jakby nie mozna było sobie małego co nieco zakupić :)
Biedronka:
1. Torebka świetna bo pojemna, przewieszana przez ramię i jak dla mnie ideał na rower :) Kosztowała 15zł więc warto było.
2. Papier toaletowy nawilżony zimowa wersja - była promocja i dwie sztuki kosztowały 5zł
3. To papier nawilzony akurat z Rossmanna za 4,99 zakupiony w sumie tylko dla pudełka :)
4. Książki z Biedronki
- Danielle Steel - To niemożliwe
- Nora Roberts - Poszukiwana
Każda kosztowała 9,99zł
5. BeBeauty - balsam do stóp oliwkowy
6. BeBeauty - żel do stóp.
7. BeBeauty - peeling do stóp.
Każda sztuka kosztowała zawrotne 1,59zł.
AVON
8. Woda toaletowa męska - żeby nie było że tylko dla siebie kupuję :)
9. Planet spa - maseczka nawilżająca 3 sztuki - 1 już poszła w prezencie :)
10. Solutions - krem pod oczy z amestytem.
11. Care - nawilżajacy krem do rąk - SOS
12. Advance Techniques - serum na końcówki 2 sztuki.
Za wszystko łacznie zapłąciłam ok 40zł.
Rossman:
13. blend-a-med - pasty do zębów wybielajace 2 sztuki - 1 kosztowała 4,99zł
14. Woda utleniona - szybko się kapnęłam że w domu brak - 1,99zł
15. Plastry - podobnie jak z wodą utlenioną jak sie ciachnęłam to poleciałam za potrzebą - 1,99
16. Środek zimy a ja nie miałam czym butów wypastować - w sumie to kremowa pasta - bezbarwna i czrna - 3,39zł za 1 sztukę
17. I znowu żeby nie wyszło zem samolub chopowi kupiłam dezodorant adidasa w którym tylko brak nakrętki - za 9,99zł
YVER ROCHER:
18. 2 Żele pod prysznic kremowe - sztuka za 7,90zł
19. Antyperspirant - 5,90zł
20. Płukanka octowa malinowa - 12,90zł
21. Szampon = 5,90zł
22. Krem matujący - 13,90zł
23. Torba za 1 gr
24. Tusz do rzęs czarny za 1 gr.
Apteka Gemini:
25. Krem ochronny z witaminą A - 6,29zł
26. Krem ochronny półtłusty z witaminami A i E - 6,29zł
Czytałam o nich wiele dobrego więc postanowiłam sama sie przekonać.
Zakupy ciut większe niżeli denko choć i tak uważam że jest lepiej niż zwykle.
Miałyście coś z moich zakupów co polubiłyście?
Jak Wam się podobaja moje zakupy?
Pozdrawiam!
Aga!!!
Było denko więc kolej na zakupy. Staram się trochę hamować ale wiadomo co to by było za życie jakby nie mozna było sobie małego co nieco zakupić :)
Biedronka:
1. Torebka świetna bo pojemna, przewieszana przez ramię i jak dla mnie ideał na rower :) Kosztowała 15zł więc warto było.
2. Papier toaletowy nawilżony zimowa wersja - była promocja i dwie sztuki kosztowały 5zł
3. To papier nawilzony akurat z Rossmanna za 4,99 zakupiony w sumie tylko dla pudełka :)
4. Książki z Biedronki
- Danielle Steel - To niemożliwe
- Nora Roberts - Poszukiwana
Każda kosztowała 9,99zł
5. BeBeauty - balsam do stóp oliwkowy
6. BeBeauty - żel do stóp.
7. BeBeauty - peeling do stóp.
Każda sztuka kosztowała zawrotne 1,59zł.
AVON
8. Woda toaletowa męska - żeby nie było że tylko dla siebie kupuję :)
9. Planet spa - maseczka nawilżająca 3 sztuki - 1 już poszła w prezencie :)
10. Solutions - krem pod oczy z amestytem.
11. Care - nawilżajacy krem do rąk - SOS
12. Advance Techniques - serum na końcówki 2 sztuki.
Za wszystko łacznie zapłąciłam ok 40zł.
Rossman:
13. blend-a-med - pasty do zębów wybielajace 2 sztuki - 1 kosztowała 4,99zł
14. Woda utleniona - szybko się kapnęłam że w domu brak - 1,99zł
15. Plastry - podobnie jak z wodą utlenioną jak sie ciachnęłam to poleciałam za potrzebą - 1,99
16. Środek zimy a ja nie miałam czym butów wypastować - w sumie to kremowa pasta - bezbarwna i czrna - 3,39zł za 1 sztukę
17. I znowu żeby nie wyszło zem samolub chopowi kupiłam dezodorant adidasa w którym tylko brak nakrętki - za 9,99zł
YVER ROCHER:
18. 2 Żele pod prysznic kremowe - sztuka za 7,90zł
19. Antyperspirant - 5,90zł
20. Płukanka octowa malinowa - 12,90zł
21. Szampon = 5,90zł
22. Krem matujący - 13,90zł
23. Torba za 1 gr
24. Tusz do rzęs czarny za 1 gr.
Apteka Gemini:
25. Krem ochronny z witaminą A - 6,29zł
26. Krem ochronny półtłusty z witaminami A i E - 6,29zł
Czytałam o nich wiele dobrego więc postanowiłam sama sie przekonać.
Zakupy ciut większe niżeli denko choć i tak uważam że jest lepiej niż zwykle.
Miałyście coś z moich zakupów co polubiłyście?
Jak Wam się podobaja moje zakupy?
Pozdrawiam!
Aga!!!
sobota, 7 lutego 2015
Zdenkowani w styczniu!
Witajcie!
Niestety w tym tygodniu miałam chorego chopa i wiecie jak z nimi jest lepiej nie ruszać i obchodzić szerokim łukiem :)
Ale miało byćdenko które w całości prezentowało się oto tak:
A teraz w kolejności :
Do włosów udało mi się zużyć:
1. MARION - olejek orientalny z kokosem i tamanu - wzmacniający - był ze mną ok 3-4 miesiace także wydajność na plus.
2. Clobex - szampon leczniczy od dermatologa - również był w mojej łazience dość długo ale dlatego iż mogłam go stosować tylko dwa razy w miesiącu. Ogólnie po całej kuracji mam wrażenie jakby włosy mi się dodatkowo wolniej przetłuszczały.
Do twarzy:
3. NIVEA - krem do twarzy - szkody mi nie zrobił jednak rewelacji również nie było.
4. AVON solutions - pianka do mycia twarzy - dość często bywa w moich denkach bo ją lubię.
5. Receptury Babuszki Agafii, krem pod oczy 35+ - więcej nie kupię przez ogromną pojemność bo aż 50ml i to iż przy większej ilosci się nie wchłaniał tylko rozmazywał.
6. AVON Planet Spa - maseczka do twarzy Turecka łaźnia z glinką - bardzo dobra maseczka i bardzo wydajna.
Kolej na coś do kąpieli:
7. Mydło do rąk Linda z Biedronki - kupię ale inną wersję zapachową.
8. ISANA - sól do kapieli trawa cytrynowa i bambus - muszę koniecznie zakupić inny wariant zapachowy.
9. Wellnes&Beauty - świetny płyn do kapieli szkoda ze wycofany :/
10. Ziaja blubel - mydło pod prysznic brzoskwinia i gruszka - bardzo chemiczny zapach choć do samego oczyszczania ciała nie mogę się przyczepić :)
Pielęgnacja ciała:
11. Atopum - balsam przeznaczony do skóry atopowej suchej i wrażliwej - powiedzmy sobie że przy mojej normalnej dawał sobie średnio radę - także sucharkom nie polecam kompletnie. Średniak.
Kolorówka:
12. AVON - lakier do paznokci w końcu się z nim pozegnałam nie lubię lakierów z AVON jak i tych z Wibo kompletnie nie trzymaja mi sie na paznokciach (z małymi wyjątkami).
13. Pierre Rene - lakier bezbarwny
14. AVON - błyszczyk do ust służył pod koniec jako nawilżacz ust ale tylko w domu :)
15. Pędzel do puru - niestety plastikowa część odpada od metalowej no i włosie ma tragiczne także nie płaczę iż się żegnamy.
Różności:
16. Gąbka kąpielowa z Biedronki - tania i dobra :)
17. Cplgate - pasta do zębów - ostatnio moja ulubiona firma.
18. Wosk YC - żurawinowy - apach słodkawy mi się bardzo podobał.
19. Papier toaletowy nawilżony z Biedronki - dobry i tani czego chcieć więcej.
Suplemanty:
20.
- magnez - stały bywalec denka i przy ciągłym stosowaniu zaobserwowałam zmniejszoną ilość skurczy :)
- choróbsko czyli tabletki do ssania na ból gadła i kaszel
- aspirin C - również na choróbsko :/
- Nimesil - przeciwbólowo - no niestety na mnie kompletnie przestał działać :/
- naproxen - maść chłodząca przeciwbólowa - jest dobra jednak efekty są również dość krótkotrwałe.
I to byłoby wszystko. Szczerze jestem bardzo zadowolona ze zużyć a w lutym też będzie dobrze bo w końcu podenkuję szampony i jakieś odżywki z którymi jestem dość długi czas a chciałabym już zmiany :)
Coś Was w moim denku zainteresowało?
Jak tam zużycia u Was?
Pozdrawiam!
I spokojnego weekendu!
Aga!!!
Niestety w tym tygodniu miałam chorego chopa i wiecie jak z nimi jest lepiej nie ruszać i obchodzić szerokim łukiem :)
Ale miało byćdenko które w całości prezentowało się oto tak:
A teraz w kolejności :
Do włosów udało mi się zużyć:
1. MARION - olejek orientalny z kokosem i tamanu - wzmacniający - był ze mną ok 3-4 miesiace także wydajność na plus.
2. Clobex - szampon leczniczy od dermatologa - również był w mojej łazience dość długo ale dlatego iż mogłam go stosować tylko dwa razy w miesiącu. Ogólnie po całej kuracji mam wrażenie jakby włosy mi się dodatkowo wolniej przetłuszczały.
Do twarzy:
3. NIVEA - krem do twarzy - szkody mi nie zrobił jednak rewelacji również nie było.
4. AVON solutions - pianka do mycia twarzy - dość często bywa w moich denkach bo ją lubię.
5. Receptury Babuszki Agafii, krem pod oczy 35+ - więcej nie kupię przez ogromną pojemność bo aż 50ml i to iż przy większej ilosci się nie wchłaniał tylko rozmazywał.
6. AVON Planet Spa - maseczka do twarzy Turecka łaźnia z glinką - bardzo dobra maseczka i bardzo wydajna.
Kolej na coś do kąpieli:
7. Mydło do rąk Linda z Biedronki - kupię ale inną wersję zapachową.
8. ISANA - sól do kapieli trawa cytrynowa i bambus - muszę koniecznie zakupić inny wariant zapachowy.
9. Wellnes&Beauty - świetny płyn do kapieli szkoda ze wycofany :/
10. Ziaja blubel - mydło pod prysznic brzoskwinia i gruszka - bardzo chemiczny zapach choć do samego oczyszczania ciała nie mogę się przyczepić :)
Pielęgnacja ciała:
11. Atopum - balsam przeznaczony do skóry atopowej suchej i wrażliwej - powiedzmy sobie że przy mojej normalnej dawał sobie średnio radę - także sucharkom nie polecam kompletnie. Średniak.
Kolorówka:
12. AVON - lakier do paznokci w końcu się z nim pozegnałam nie lubię lakierów z AVON jak i tych z Wibo kompletnie nie trzymaja mi sie na paznokciach (z małymi wyjątkami).
13. Pierre Rene - lakier bezbarwny
14. AVON - błyszczyk do ust służył pod koniec jako nawilżacz ust ale tylko w domu :)
15. Pędzel do puru - niestety plastikowa część odpada od metalowej no i włosie ma tragiczne także nie płaczę iż się żegnamy.
Różności:
16. Gąbka kąpielowa z Biedronki - tania i dobra :)
17. Cplgate - pasta do zębów - ostatnio moja ulubiona firma.
18. Wosk YC - żurawinowy - apach słodkawy mi się bardzo podobał.
19. Papier toaletowy nawilżony z Biedronki - dobry i tani czego chcieć więcej.
Suplemanty:
20.
- magnez - stały bywalec denka i przy ciągłym stosowaniu zaobserwowałam zmniejszoną ilość skurczy :)
- choróbsko czyli tabletki do ssania na ból gadła i kaszel
- aspirin C - również na choróbsko :/
- Nimesil - przeciwbólowo - no niestety na mnie kompletnie przestał działać :/
- naproxen - maść chłodząca przeciwbólowa - jest dobra jednak efekty są również dość krótkotrwałe.
I to byłoby wszystko. Szczerze jestem bardzo zadowolona ze zużyć a w lutym też będzie dobrze bo w końcu podenkuję szampony i jakieś odżywki z którymi jestem dość długi czas a chciałabym już zmiany :)
Coś Was w moim denku zainteresowało?
Jak tam zużycia u Was?
Pozdrawiam!
I spokojnego weekendu!
Aga!!!
poniedziałek, 2 lutego 2015
Zabaw się razem ze mną! PODAJ DALEJ :)
Witajcie!
Nie na co dużo pisać akcję zapoczątkowały dziewczyny a ja się dołączyłam u Fabrycznej a zapoczątkowana została ona na FB u Paprykens'owe Love . Jednak chętnych odsyłam do niej do poczytania o szczegółach u siebie przedstawiam tylko namiastkę. A więc nie pozostało nic innego jak włączyć się do zabawy :)
"Biorę udział w inicjatywie "Podaj dalej": pierwsze pięć osób, które skomentuje mój status zwrotem "wchodzę w to" i w wiadomości prywatnej poda mi swój dokładny adres, otrzyma ode mnie niespodziankę w którymś momencie 2015 roku - może książkę, bilet, coś wyhodowanego lub przygotowanego przeze mnie, może pocztówkę albo długi list, będzie to niespodzianka! Nie będzie ostrzeżenia i stanie się to, gdy będę mieć nastrój albo znajdę coś dla Ciebie i przyjdzie pora Cię uszczęśliwić. Te pięć osób musi podjąć taką samą inicjatywę, wkleić tekst takiej samej treści w status na Facebooku. Róbmy dla siebie więcej miłych rzeczy!"
U mnie niestety jest mało osób na FB dlatego akcja jest na blogu. Mam nadzieję ze będzie te 5 chętnych osób do wzięcia udziału w zabawie. Także kto pierwszy ten lepszy i zapraszam :)
Aby wziąć udział należy napisać w komentarzu ' Wchodzę w to!' a będzie to pierwsze 5 osób. Później czekam na adres do wysyłki który dane osoby prześlą mi na e-maila a żeby było prościej to go Wam podam! (robaczeeek@wp.pl)
To zaczynamy!
Pozdrawiam!
Aga!!!
Nie na co dużo pisać akcję zapoczątkowały dziewczyny a ja się dołączyłam u Fabrycznej a zapoczątkowana została ona na FB u Paprykens'owe Love . Jednak chętnych odsyłam do niej do poczytania o szczegółach u siebie przedstawiam tylko namiastkę. A więc nie pozostało nic innego jak włączyć się do zabawy :)
(źródło:
https://www.google.pl/search?q=listy&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=UpnPVOrlO4n9UqKYgoAK&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1600&bih=809#imgdii=_&imgrc=pIRdMtJ6WkNwjM%253A%3BvhXIqnL-B6YC5M%3Bhttp%253A%252F%252Fi.wp.pl%252Fa%252Ff%252Fjpeg%252F30057%252Flisty440.jpeg%3Bhttp%253A%252F%252Fkobieta.wp.pl%252Fkat%252C65524%252Ctitle%252CListy-milosne-trafily-do-rodziny-po-70-latach%252Cwid%252C15028769%252Cwiadomosc.html%3B440%3B330)
"Biorę udział w inicjatywie "Podaj dalej": pierwsze pięć osób, które skomentuje mój status zwrotem "wchodzę w to" i w wiadomości prywatnej poda mi swój dokładny adres, otrzyma ode mnie niespodziankę w którymś momencie 2015 roku - może książkę, bilet, coś wyhodowanego lub przygotowanego przeze mnie, może pocztówkę albo długi list, będzie to niespodzianka! Nie będzie ostrzeżenia i stanie się to, gdy będę mieć nastrój albo znajdę coś dla Ciebie i przyjdzie pora Cię uszczęśliwić. Te pięć osób musi podjąć taką samą inicjatywę, wkleić tekst takiej samej treści w status na Facebooku. Róbmy dla siebie więcej miłych rzeczy!"
U mnie niestety jest mało osób na FB dlatego akcja jest na blogu. Mam nadzieję ze będzie te 5 chętnych osób do wzięcia udziału w zabawie. Także kto pierwszy ten lepszy i zapraszam :)
Aby wziąć udział należy napisać w komentarzu ' Wchodzę w to!' a będzie to pierwsze 5 osób. Później czekam na adres do wysyłki który dane osoby prześlą mi na e-maila a żeby było prościej to go Wam podam! (robaczeeek@wp.pl)
To zaczynamy!
Pozdrawiam!
Aga!!!
niedziela, 1 lutego 2015
Dwa mydła do rąk.
Witajcie!
Niebawem denko a dziś chciałam wspomnieć o dwóch tanich mydłach do rąk które czasami wypadają lepiej od droższych. A jest to:
All About Beauty - mleko i miód - zapas 1l z TESCO
Linda - fresh fruit - 500ml z Biedronki
Opakowanie:
- TESCO jest to zapas więc przelewamy w trakcie używania do butelki z pompką. Szata graficzna idealna do kompozycji zapachowej.
- Biedronka pojemnik z pompką z przeźroczystego plastiku dzięki czemu wiemy ile jeszcze produktu nam pozostało. Dozownik przez cały okres używania działa poprawnie.
Konsystencja:
- TESCO żelowa nie przelewająca się przez palce kremowa, o pięknym zapachu mleka i miodu gdzie nie wyczuwam kompletnie nic sztucznego. Domywa bardzo dobrze zapachy. Kolor jasno żółty. Nie wysusza skóry dłoni.
-Biedronka konsystencja identyczna jak w poprzedniku, bardzo dobrze się pieni i ręce po nim ślicznie pachną, nie wysusza skóry, koloru jasnofioletowego.
O produktach i skład:
Moja opinia: Nie będę rozbijała tu obu mydeł tylko dlatego iż zapach i reszta została opisana powyżej a działanie mają identyczne więc po co się powtarzać. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tymi mydłami i mam chęć na zimowe wersje mydełka z Biedronki. Czy Was jak u mnie mydło idzie praktycznie jak woda? Rzadko opisuję tego typu produkty a muszę przyznać iż te akurat mydła są bardzo dobre, nie wysuszają mocno dłoni jednak ja zawsze kremuję 'po' moje łapki. Drugi plus za to iż są to bardzo tanie mydła więc na każdą kieszeń a zapasy opłacają się jeszcze bardziej. Jednak nie wszystkie tanie mydła są dobre u mnie nie sprawdziły się kompletnie te z Lidla bądź z Polomarket a z tego co pamiętam maja zwykła żelową konsystencję która kiepsko się pieni i lubi uciekać z rąk. Ja bardzo lubię te mydła i myślę że nie raz będę do nich wracała.
Moja ocena: 4/5
Cena:
TESCO - zapas ok 4zł
Biedronka ok 3zł
Dostępność: TESCO i Biedronka
Jednak mojego ulubionego mydła z Luksji nic nie zastąpi ale ja je zawsze kupuję jak jest na nie promocja.
A jakie są Wasze ulubione mydła?
Pozdrawiam!
Spokojnego wieczoru.
Aga!!!
Niebawem denko a dziś chciałam wspomnieć o dwóch tanich mydłach do rąk które czasami wypadają lepiej od droższych. A jest to:
All About Beauty - mleko i miód - zapas 1l z TESCO
Linda - fresh fruit - 500ml z Biedronki
Opakowanie:
- TESCO jest to zapas więc przelewamy w trakcie używania do butelki z pompką. Szata graficzna idealna do kompozycji zapachowej.
- Biedronka pojemnik z pompką z przeźroczystego plastiku dzięki czemu wiemy ile jeszcze produktu nam pozostało. Dozownik przez cały okres używania działa poprawnie.
Konsystencja:
- TESCO żelowa nie przelewająca się przez palce kremowa, o pięknym zapachu mleka i miodu gdzie nie wyczuwam kompletnie nic sztucznego. Domywa bardzo dobrze zapachy. Kolor jasno żółty. Nie wysusza skóry dłoni.
-Biedronka konsystencja identyczna jak w poprzedniku, bardzo dobrze się pieni i ręce po nim ślicznie pachną, nie wysusza skóry, koloru jasnofioletowego.
O produktach i skład:
Moja opinia: Nie będę rozbijała tu obu mydeł tylko dlatego iż zapach i reszta została opisana powyżej a działanie mają identyczne więc po co się powtarzać. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tymi mydłami i mam chęć na zimowe wersje mydełka z Biedronki. Czy Was jak u mnie mydło idzie praktycznie jak woda? Rzadko opisuję tego typu produkty a muszę przyznać iż te akurat mydła są bardzo dobre, nie wysuszają mocno dłoni jednak ja zawsze kremuję 'po' moje łapki. Drugi plus za to iż są to bardzo tanie mydła więc na każdą kieszeń a zapasy opłacają się jeszcze bardziej. Jednak nie wszystkie tanie mydła są dobre u mnie nie sprawdziły się kompletnie te z Lidla bądź z Polomarket a z tego co pamiętam maja zwykła żelową konsystencję która kiepsko się pieni i lubi uciekać z rąk. Ja bardzo lubię te mydła i myślę że nie raz będę do nich wracała.
Moja ocena: 4/5
Cena:
TESCO - zapas ok 4zł
Biedronka ok 3zł
Dostępność: TESCO i Biedronka
Jednak mojego ulubionego mydła z Luksji nic nie zastąpi ale ja je zawsze kupuję jak jest na nie promocja.
A jakie są Wasze ulubione mydła?
Pozdrawiam!
Spokojnego wieczoru.
Aga!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)































